Sikorski usłyszał, co opowiadał człowiek prezydenta. Ostra reakcja, wystarczyło jedno zdanie! „Chcieliby znowu…”

4 dni temu
Marcin Przydacz stwierdził, iż Karol Nawrocki ma wątpliwości dotyczące programu SAFE. Wypowiedź prezydenckiego współpracownika wymownie skomentował Radosław Sikorski. Blisko 44 mld euro – pożyczkę na taką kwotę ma otrzymać Polska w ramach unijnego programu SAFE. Tym samym nasz kraj ma być największym beneficjentem programu. Wydawać by się mogło, iż na wdrożeniu SAFE i zadbaniu o polską obronność powinno zależeć wszystkim siłom politycznym, ale nic z tego. PiS ostro atakuje unijny program, przekonuje, iż wdrożenie SAFE to oddanie suwerenności i uzależnienie się od Niemiec i Brukseli. Presja Nowogrodzkiej może wpłynąć też na prezydenta. w tej chwili wydaje się bardzo możliwe, iż Karol Nawrocki zawetuje ustawę. Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz przyznał na antenie Polsat News, iż Nawrocki ma wątpliwości ws. SAFE. – Ja mogę zwrócić uwagę na jeden zasadniczy element, to jest element warunkowości. On jest oczywiście dużym problemem, bo mamy jako polska złe doświadczenia z (unijną – red.) warunkowością (…) Proszę sobie wyobrazić sytuację, iż polski rząd podpisuje kontrakt na dostawę jakiegoś sprzętu, czyli bierze na siebie zobowiązanie, a z jakiegoś powodu Ursula von der Leyen rok później mówi: a ja wam nie wypłacę tych pieniędzy – opowiadał Przydacz. Można powiedzieć, iż PiS ma „traumę” dotycząca unijnych funduszy. Przy Nowogrodzkiej
Idź do oryginalnego materiału