Sikorski ostrzega przed Rosją. Europa musi przyjąć ryzyko

dzienniknarodowy.pl 9 godzin temu
Zdjęcie: Sikorski ostrzega przed Rosją. Europa musi przyjąć ryzyko


Radosław Sikorski wezwał 27 sierpnia Europę, by nie rozpoczynała przedwcześnie negocjacji z Rosją i zaakceptowała krótkoterminowe ryzyko stanowczej polityki. Szef MSZ przekonuje, iż uleganie groźbom Kremla zwiększy przyszłe zagrożenie. Dla Polski oznacza to konieczność twardego odstraszania, utrzymania wsparcia dla Ukrainy i obrony wschodniej flanki NATO.

Kreml sprawdza odporność Zachodu

Radosław Sikorski przedstawił swoją diagnozę w tekście opublikowanym 27 sierpnia przez brytyjski tygodnik „The Economist”. Rosyjskie groźby eskalacji uznał za element stałej strategii, której celem jest badanie determinacji państw NATO. Stawką nie jest więc sam ton dyplomatycznych komunikatów. Chodzi o to, czy Moskwa zobaczy przed sobą wspólnotę gotową bronić własnych granic i interesów.

Szef polskiej dyplomacji odrzucił dwa argumenty często podnoszone przez zwolenników szybkiego dialogu. Pierwszy głosi, iż z Rosją trzeba rozmawiać, zanim osłabnie lub pogrąży się w chaosie. Drugi każe ograniczać presję z obawy przed eskalacją, także nuklearną. Zdaniem Sikorskiego oba prowadzą do błędnych wniosków. Rosja jest państwem silnie scentralizowanym, a groźby służą Kremlowi do wymuszania ustępstw.

To ważne także w kontekście wcześniejszej deklaracji Sikorskiego o warunkach negocjacji z Rosją. Rozmowa ma sens wtedy, gdy druga strona rzeczywiście chce pokoju, a nie gdy traktuje stół negocjacyjny jako narzędzie odbudowy sił i rozbijania jedności przeciwników.

Przedwczesny dialog byłby nagrodą

Minister wskazał konkretne następstwa zbyt szybkiego politycznego otwarcia na Moskwę. Taki ruch mógłby wzmocnić pozycję Kremla w samej Rosji, zachęcić do kolejnych operacji hybrydowych, osłabić europejską pomoc dla Ukrainy i pogłębić podziały między państwami Zachodu. Innymi słowy, dyplomacja uruchomiona bez odpowiednich warunków nie wygaszałaby presji. Mogłaby ją uczynić skuteczniejszą.

W tej części diagnoza Sikorskiego jest trafna i bliska twardemu realizmowi. Pokój nie powstaje z samej gotowości do rozmowy. Potrzebuje równowagi sił, wiarygodnego odstraszania i przekonania przeciwnika, iż dalsza agresja nie przyniesie zysku. Europa przez lata myliła kupowanie czasu z budowaniem bezpieczeństwa. Polska nie może ponownie zapłacić za tę pomyłkę położeniem i bezpieczeństwem własnych obywateli.

Ryzyko trzeba kontrolować, nie wypierać

Sikorski przekonuje, iż europejscy przywódcy powinni przyjąć większe ryzyko w krótkiej perspektywie, aby ograniczyć poważniejsze niebezpieczeństwo w przyszłości. Nie chodzi o awanturnictwo ani o szukanie wojny. Chodzi o wiarygodność: Kreml ma wiedzieć, iż presja, sabotaż i groźby nie rozbiją NATO ani nie odetną pomocy dla napadniętej Ukrainy.

Polska ma w tej sprawie interes bezpośredni. Jesteśmy państwem wschodniej flanki, zapleczem pomocy dla Ukrainy i możliwym celem rosyjskich operacji hybrydowych. Dlatego potrzebujemy własnych zdolności wojskowych, sprawnych służb, ochrony infrastruktury oraz sojuszy opartych na realnych planach obrony. Rosyjskie groźby wobec Naddniestrza pokazują ten sam mechanizm tworzenia pretekstu: najpierw presja informacyjna, potem próba narzucenia przeciwnikom pola decyzji.

Polski interes wymaga zimnej krwi

Słowa ministra nie zwalniają rządu z obowiązku samodzielnego rachunku kosztów. Warszawa nie może przyjmować każdej europejskiej inicjatywy tylko dlatego, iż została opatrzona hasłem solidarności. Bezpieczeństwo Polski wymaga współpracy w NATO, ale także kontroli nad własnymi decyzjami, armią i zasobami. Odstraszanie Rosji ma służyć Rzeczypospolitej, nie federalnym ambicjom Brukseli.

Najgorszym rozwiązaniem byłaby jednak polityka strachu, w której każda groźba Putina otwiera mu drogę do kolejnego ustępstwa. Krótkoterminowa ostrożność pozbawiona siły często produkuje długoterminowe zagrożenie. Polska zna cenę cudzych złudzeń aż nazbyt dobrze.

Źródło: WP Wiadomości, „Rzeczpospolita”, „The Economist”

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału