Sikorski napisał o alfonsie, w Pałacu wpadli w furię. Przydacz od razu się uruchomił. „Cham czy prostak?”

1 dzień temu
Radosław Sikorski przyłożył Karolowi Nawrockiemu w kontekście zeznań świadków w procesie, o którym mówi cała Polska. Na odpowiedź z Pałacu nie trzeba było długo czekać. „Można sobie dorobić”? Świadek o rozmowie z Nawrockim Natasza Geldon pracowała w ochronie Grand Hotelu w latach 2006–2007. Jak zeznała we wtorek przed sądem, znała Karola Nawrockiego z pracy, ale ich relacja miała charakter wyłącznie służbowy. Pewnego wieczoru miała zauważyć, jak przyszły prezydent wchodzi do hotelu z kobietą i mężczyzną. Cała trójka rozmawiała swobodnie, a następnie udała się windą na piętra z pokojami gościnnymi. Dla świadek było to nietypowe, ponieważ — jak podkreślała — odprowadzanie gości do windy nie należało do obowiązków ochrony. Najmocniejszy fragment jej relacji dotyczył jednak rozmowy, do której miało dojść później. Geldon twierdziła, iż zapytała Nawrockiego o zaobserwowaną sytuację. Według jej zeznań usłyszała, iż można dorobić, doprowadzając dziewczyny do gości, a także propozycję, by sama się do tego przyłączyła. — Moja pierwsza myśl była taka, iż wchodzi prostytutka z alfonsem — relacjonowała świadek, opisując swoje ówczesne skojarzenia. Kobieta zeznała, iż odmówiła w ostrych słowach. Podkreślała również, iż jej ocena sytuacji wynikała z rozmowy z Nawrockim, a nie z samego wyglądu towarzyszącej mu kobiety. Sikorski komentuje. Krótko, ale dosadnie! Sprawa gwałtownie wyszła
Idź do oryginalnego materiału