Radosław Sikorski ostro skrytykował działania Karola Nawrockiego i w tym kontekście przypominał, iż nieprzestrzeganie procedur doprowadziło do katastrofy smoleńskiej. Na prawicy zawrzało. Sikorski ostro krytykuje Nawrockiego W piątek Radosław Sikorski ostro skrytykował Karola Nawrockiego. Wypomniał prezydentowi uzurpowanie sobie praw, które nie wynikają z przepisów prawa. Wymienił choćby blokowanie nominacji ambasadorskich, sędziowskich i awansów w wojsku. Ta wypowiedź padła w kontekście zamieszania wokół polsko-brytyjskiego traktatu dotyczącego bezpieczeństwa. Nawrocki ma pretensje, iż został podpisany bez szerszych konsultacji z nim i dał do zrozumienia, iż nie jest pewne, iż traktat zostanie ratyfikowany. – System, w którym prezydent będzie blokował, ileś procedur państwowych, a potem pół Polski ma do niego pielgrzymować i bić pokłony, żeby zechciał zrobić to, co jest jego obowiązkiem, jest nie do przyjęcia – mówił Sikorski. – Bo przypominam, był już taki prezydent, który uzurpował sobie prawo do podejmowania decyzji, które nie leżały w jego kompetencjach. Prezydent jako pasażer samolotu rządowego nie decyduje o tym, jak pilotować tym samolotem. Ale był już prezydent, którego proszono, mimo iż nie miał takich kompetencji, o zgodę na wybranie lotniska zapasowego i on tej decyzji na czas nie podjął. Wszyscy wiemy, jak to się skończyło. I prosiłbym prezydenta Nawrockiego, żeby nie szedł tą drogą –