Ukraińskie służby zatrzymały siedem osób podejrzewanych o organizowanie odpłatnej pomocy w unikaniu mobilizacji. Według Służby Bezpieczeństwa Ukrainy rozbito cztery schematy działające w trzech obwodach. Sprawa pokazuje narastające napięcie między potrzebami armii a korupcyjnym podziemiem żerującym na wojnie.
Cztery schematy w trzech obwodach
Służba Bezpieczeństwa Ukrainy, Państwowe Biuro Śledcze oraz Policja Narodowa poinformowały o zablokowaniu czterech kolejnych sposobów pomagania mężczyznom w unikaniu mobilizacji. Działania przeprowadzono w obwodach charkowskim, kirowohradzkim i winnickim. Zatrzymano łącznie siedem osób.
Według komunikatu przywołanego przez portal Kresy.pl podejrzani mieli za pieniądze organizować fikcyjne zatrudnienie lub studia, fałszywe orzeczenia lekarskie oraz nielegalne przekraczanie granicy. Są to zarzuty służb, a nie prawomocne rozstrzygnięcia sądu. Zatrzymanym przysługuje domniemanie niewinności.
Wojna tworzy rynek nadużyć
Każdy z opisanych mechanizmów uderza w zdolność państwa do prowadzenia mobilizacji. Fikcyjny dokument pozwala jednej osobie ominąć obowiązek, ale równocześnie pogłębia nierówność wobec tych, którzy pozostają w systemie i trafiają do wojska zgodnie z prawem.
Korupcja przy mobilizacji ma także wymiar społeczny. Niszczy zaufanie do komisji, urzędów i służb granicznych. Gdy obywatel zaczyna uważać, iż obowiązek można kupić lub obejść dzięki znajomościom, państwo traci moralną zdolność do wymagania ofiary od innych.
Znaczenie dla bezpieczeństwa Polski
Sprawność ukraińskiej armii pozostaje ważna dla Polski, ponieważ to Ukraina przyjmuje dziś główne uderzenie rosyjskiego imperializmu. Każda skuteczna operacja przeciw korupcyjnym schematom wzmacnia odporność sąsiada. Warszawa ma interes w tym, aby pomoc przekazywana Kijowowi wspierała państwo zdolne egzekwować własne prawo.
Polska powinna równocześnie pilnować własnej granicy i własnych procedur pobytowych. o ile śledztwa ujawnią trasy lub pośredników działających poza Ukrainą, potrzebna będzie kooperacja służb. Nie wolno jednak z pojedynczych spraw wyprowadzać odpowiedzialności zbiorowej wobec obywateli Ukrainy przebywających w Polsce.
Państwo musi być silniejsze od pośredników
Zatrzymanie siedmiu podejrzanych nie kończy problemu. Pokazuje jedynie część rynku, który powstaje tam, gdzie spotykają się strach przed frontem, pieniądze i dostęp do urzędowych decyzji. Odpowiedzią powinny być przejrzyste zasady mobilizacji, kontrola dokumentów i konsekwentne ściganie korupcji.
Dla Polaków stawką jest bezpieczeństwo wschodniej granicy oraz skuteczność państwa, które powstrzymuje Rosję. Ukraina nie odbuduje zaufania samymi zatrzymaniami. Musi wykazać, iż obowiązki wojenne nie zależą od zasobności portfela ani dostępu do pośrednika.
Źródło: Kresy.pl











