omunikat o rezygnacji pojawił się niespodziewanie w mediach społecznościowych i lotem błyskawicy obiegł cały region. Janusz Błotnicki nie kryje, iż był to dla niego jeden z najtrudniejszych kroków w całym życiu, jednak podjął go z pełną świadomością.
„Życie ma się tylko jedno”. Dlaczego burmistrz odchodzi?
Włodarz Tyczyna wprost tłumaczy, iż w natłoku codziennego stresu i obowiązków przewartościował swoje życie. Kluczowym argumentem okazała się jednak... ustawowa dwukadencyjność i trzeźwa ocena własnej przyszłości zawodowej na rynku komercyjnym.
– Patrząc prawdzie w oczy i biorąc pod uwagę ustawową dwukadencyjność, potencjalną drugą kadencję (w przypadku ponownego wyboru przez mieszkańców) zakończyłbym w wieku 53 lat. Jako człowiek odpowiedzialny muszę myśleć o przyszłości swojej oraz moich dzieci. W tym wieku niezwykle ciężko byłoby mi na nowo odnaleźć się na komercyjnym rynku pracy i budować wszystko od zera. Z drugiej strony – nigdy nie miałem i nie mam intencji, aby stać się urzędnikiem „przyklejonym” do politycznego stołka – tłumaczy Janusz Błotnicki.
Burmistrz zaznacza, iż stanowisko od początku traktował wyłącznie jako narzędzie do pomagania ludziom, a nie jako cel sam w sobie. Jak sam pisze: „Nawet najbardziej fascynujące misje napotykają moment, w którym kapitan musi podjąć decyzję o lądowaniu”.
Podsumowanie kadencji: Kosmiczny start i zero zwolnień
Ustępujący włodarz podsumował czas spędzony w urzędzie jako okres głębokiej zmiany wizerunkowej i modernizacji gminy, porównując go do „kosmicznego startu”. Wśród najważniejszych sukcesów swojej kadencji wymienił:
- Rozwój infrastruktury dla najmłodszych: Budowę nowego żłobka wspierającego młodych rodziców.
- Inwestycje w sport i bazę techniczną: Modernizację obiektów sportowych oraz sukcesywną poprawę sieci drogowej, wodociągowej i oświetlenia.
- Oddanie głosu mieszkańcom: Powołanie do życia Młodzieżowej Rady oraz Rady Seniorów.
Błotnicki podkreślił również swój unikalny styl zarządzania, oparty na zaufaniu, a nie na strachu: „Od samego początku wyznaczyłem sobie jedną, nadrzędną zasadę: nie przyszedłem tutaj po to, aby kogokolwiek zwalniać czy szukać winnych”.
Obietnica klasy i politycznego spokoju
To, co szczególnie wyróżnia oświadczenie Janusza Błotnickiego na tle polskiej sceny politycznej, to zapowiedź pełnej kultury politycznej wobec swoich następców. Przypomniał, iż sam na starcie otrzymał kredyt zaufania od poprzedniej władzy i zamierza odpłacić się dokładnie tym samym.
– Klasę człowieka poznaje się nie po tym, jak zaczyna, ale jak kończy. Nie zamierzam w żaden sposób przeszkadzać moim następcom, krytykować z boku czy prowadzić gabinetowej polityki. Moja misja jako burmistrza dobiega końca, ale mój szacunek do Was, do mojego następcy i do tego urzędu pozostaje niezmienny – deklaruje.
Na koniec ustępujący burmistrz uspokoił mieszkańców i współpracowników, zapewniając, iż nie znika z przestrzeni publicznej Tyczyna. Zapowiedział, iż cały czas służy radą, pomocą i swoim doświadczeniem. Zaapelował też do lokalnej społeczności o jedność, współpracę i traktowanie gminy jak jednej, wielkiej rodziny.
Nie ma wątpliwości, iż ta nagła dymisja uruchomi teraz procedury związane z wyznaczeniem komisarza oraz rozpisaniem przedterminowych wyborów w gminie Tyczyn. Do tematu będziemy wracać.
Jak oceniacie decyzję Janusza Błotnickiego? Czy argument o ucieczce przed „przyklejeniem do stołka” i myśleniu o rynku pracy w wieku 53 lat Was przekonuje? Zapraszamy do merytorycznej dyskusji w komentarzach.

2 godzin temu







![Gala Tańca Atria w Ostrołęckim Centrum Kultury. Przepiękne show! [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://www.eostroleka.pl/luba/dane/pliki/zdjecia/2026/atria.png)




