Seniorzy są wściekli. Zyskają znacznie mniej niż im się wydawało. Dotyczy to dwóch osób – gorzkie rozczarowanie i szok po zajrzeniu w kwoty

41 minut temu

Marcowa waloryzacja rent i emerytur zbliża się wielkimi krokami. Choć większość seniorów z zadowoleniem przyjmie wiadomość o podwyżce świadczeń, wielu z nich czeka gorzkie rozczarowanie. Paradoksalnie, część emerytów może zyskać dużo mniej niż oczekiwało.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce

Waloryzacja 2026 – mniej niż w poprzednich latach

Prognozy dotyczące marcowej waloryzacji emerytur wskazują na umiarkowany wzrost. Rząd zapowiedział, iż świadczenia wzrosną o około 4,9 procent, czyli dokładnie tyle, ile wynika z ustawowego wzoru uwzględniającego inflację oraz 20 procent realnego wzrostu płac z poprzedniego roku. To znacznie mniej niż w rekordowych latach 2023 i 2024, kiedy wskaźniki waloryzacji sięgały odpowiednio 14,8 i 12,12 procent.

Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zarezerwowało w budżecie blisko 22 miliardy złotych na podwyżki emerytur. Ostateczny wskaźnik zostanie ogłoszony na początku 2026 roku po publikacji pełnych danych Głównego Urzędu Statystycznego za cały 2025 rok.

Co oznaczają te liczby w praktyce? Minimalna emerytura, która w tej chwili wynosi 1878,91 zł brutto, wzrośnie do około 1970 zł brutto. Dla seniorów otrzymujących takie świadczenie oznacza to podwyżkę rzędu 92 zł brutto miesięcznie. Po odliczeniu podatku i składki zdrowotnej, na konto trafi dodatkowo około 83-84 zł netto.

Osoby z wyższymi emeryturami również odczują wzrost. Senior pobierający w tej chwili 3000 zł brutto otrzyma po waloryzacji około 3147 zł, co daje miesięczną podwyżkę około 116 zł netto. Emerytura w wysokości 4000 zł brutto wzrośnie do 4196 zł, a emeryt zyska około 155 zł netto miesięcznie.

Jeden fakt jest pewny – nikt nie dostanie mniej niż teraz. ZUS nie obniża nikomu świadczeń. Problem polega na tym, iż część seniorów zyska znacznie mniej z tej podwyżki, niż mogłoby się wydawać.

Co to oznacza dla ciebie – ta grupa seniorów zyska znacznie mniej

Pierwsza grupa to seniorzy, których emerytura po waloryzacji przekroczy lub jeszcze bardziej oddali się od progu 2900 zł brutto. Tu pojawia się paradoks związany z czternastą emeryturą.

Czternasta emerytura to coroczne świadczenie dodatkowe, którego wysokość odpowiada minimalnej emeryturze. W 2026 roku będzie to prognozowana kwota 1970 zł brutto. Problem polega na tym, iż nie każdy otrzyma pełną czternastkę.

Osoby, których miesięczne świadczenie nie przekracza 2900 zł brutto, dostaną pełną kwotę czternastej emerytury. Powyżej tego progu uruchamia się mechanizm „złotówka za złotówkę”, który stopniowo obniża wysokość dodatku. Każda złotówka emerytury powyżej 2900 zł brutto zmniejsza czternastkę o równowartość. Przy emeryturze wynoszącej 4870,91 zł brutto świadczenie to znika całkowicie.

Kluczowa sprawa – próg 2900 zł brutto nie jest waloryzowany. Rok do roku pozostaje na tym samym poziomie. To oznacza, iż coraz więcej emerytów przekracza tę granicę wyłącznie z powodu marcowej waloryzacji. Tylko w 2025 roku z powodu niewaloryzowanego progu prawo do pełnej czternastki straciło około 300 tysięcy osób. W 2026 roku do tego grona dołączą kolejne tysiące seniorów. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej nie planuje podniesienia progu dochodowego dla czternastej emerytury. Niedawno minister Andrzej Domański dość jasno wypowiedział się na temat benefitów od państwa: rząd niczego nie zabierze, ale kwoty świadczeń nie będą podnoszone.

Weźmy przykład pana Andrzeja, który w tej chwili otrzymuje emeryturę w wysokości 2900 zł brutto i pełną czternastkę 1878,91 zł. Po waloryzacji o 4,9 procent jego świadczenie wzrośnie do 3042 zł brutto – zysk 142 zł miesięcznie. Brzmi dobrze, prawda?

Ale spójrzmy na czternastkę. Ponieważ przekroczył próg o 142 zł, jego czternasta emerytura zamiast 1970 zł wyniesie tylko 1828 zł brutto. W porównaniu do obecnej czternastki (1878,91 zł) to spadek o około 51 zł.

Bilans roczny pana Andrzeja wygląda tak:

  • Zysk z waloryzacji miesięcznej: 142 zł × 12 miesięcy = 1704 zł
  • Strata na czternastce: około 51 zł
  • Realny zysk roczny: około 1653 zł

Pan Andrzej zyskał, ale znacznie mniej niż wynikałoby z samej 4,9-procentowej waloryzacji jego całkowitych dochodów rocznych.

Jeszcze gorzej wygląda sytuacja seniorów, którzy już teraz otrzymują pomniejszoną czternastkę. Weźmy panią Hannę z emeryturą 3200 zł brutto. w tej chwili jej czternastka wynosi około 1579 zł (1878,91 zł minus 300 zł przekroczenia progu). Po waloryzacji jej emerytura wzrośnie do 3357 zł, a czternastka spadnie do około 1513 zł (1970 zł minus 457 zł przekroczenia).

Pani Hanna zyska miesięcznie 157 zł z waloryzacji emerytury, ale straci na czternastce około 66 zł. W skali roku to 1884 zł zysku z waloryzacji minus 66 zł straty na czternastce – realny zysk około 1818 zł zamiast potencjalnych 1950 zł.

Według ekspertów, najbardziej dotknięci są emeryci ze świadczeniem w przedziale 2800-4500 zł brutto. Im bliżej górnej granicy tego przedziału, tym większa różnica między teoretycznym a realnym zyskiem z waloryzacji.

Druga grupa seniorów też mniej zyska. Wyższy podatek pochłonie część podwyżki

Druga grupa to emeryci, którzy po waloryzacji przekroczą roczną kwotę wolną od podatku lub będą musieli płacić wyższe zaliczki podatkowe. Tu mechanizm jest inny, ale efekt podobny – mniejszy realny zysk z waloryzacji.

Od 2022 roku obowiązuje zasada „emerytury bez podatku”. Świadczenia do 2500 zł brutto miesięcznie są całkowicie zwolnione z podatku dochodowego. Dotyczy to około 90 procent wszystkich emerytów i rencistów w Polsce. Osoby otrzymujące wyższe emerytury płacą podatek tylko od kwoty przekraczającej ten próg.

Dodatkowo obowiązuje roczna kwota wolna od podatku wynosząca 30 tysięcy złotych. Oznacza to, iż dopóki łączna suma świadczeń w danym roku nie przekroczy tej kwoty, ZUS nie potrąca zaliczek na podatek dochodowy. Problem pojawia się w momencie przekroczenia tej granicy.

Weźmy panią Marię, która w tej chwili otrzymuje emeryturę 2300 zł brutto miesięcznie. Nie płaci podatku, ponieważ jej świadczenie mieści się w limicie 2500 zł. Po marcowej waloryzacji jej emerytura wzrośnie do około 2413 zł brutto – teoretyczny zysk 113 zł miesięcznie.

W skali roku sytuacja wygląda jednak inaczej. Przez pierwsze dwa miesiące otrzyma 4600 zł (2 × 2300 zł), a przez pozostałe dziesięć miesięcy – 24130 zł (10 × 2413 zł). Suma roczna to 28730 zł. Dodatkowo w kwietniu otrzyma trzynastą emeryturę w wysokości około 1970 zł brutto. Łącznie daje to 30700 zł – przekroczenie kwoty wolnej od podatku o 700 zł.

Od miesiąca, w którym nastąpi przekroczenie (prawdopodobnie kwietnia, kiedy wypłacana jest trzynastka), ZUS zacznie pobierać zaliczkę na podatek dochodowy w wysokości 12 procent od nadwyżki. Pani Maria zamiast zyskać 113 zł miesięcznie przez cały rok, w praktyce zyska nieco mniej – część podwyżki pochłonie zaliczka podatkowa.

Jeszcze wyraźniej widać ten efekt u osób, które już teraz płacą podatek. Pan Jerzy z emeryturą 3000 zł brutto w tej chwili płaci około 60 zł podatku miesięcznie. Po waloryzacji jego świadczenie wzrośnie do 3147 zł – teoretyczny zysk 147 zł brutto miesięcznie.

Ale jego podatek również wzrośnie – do około 103 zł miesięcznie. Różnica w podatku wynosi 43 zł. Oznacza to, iż realny zysk pana Jerzego to nie 147 zł, a około 104 zł netto miesięcznie. przez cały czas zyskuje, ale o 43 zł mniej miesięcznie niż wynikałoby z samej waloryzacji. W skali roku to 516 zł „utraconej” podwyżki.

Dla osób z emeryturami w wysokości 4000 zł brutto mechanizm działa podobnie. Teoretyczna podwyżka to około 196 zł brutto miesięcznie, ale wzrost podatku pochłonie około 41 zł z tej kwoty. Senior realnie zyska około 155 zł netto zamiast pełnych 196 zł brutto.

Ważne – nikt nie dostanie na konto mniej pieniędzy niż dotychczas. Problem polega na tym, iż część teoretycznej podwyżki znika w podatkach, więc realny wzrost dochodu jest mniejszy niż zapowiadane 4,9 procent.

Były propozycje zmian – nie przeszły

W przestrzeni publicznej pojawiały się propozycje rozwiązania problemu opodatkowania emerytur. Jednym z najgłośniejszych postulatów było całkowite zwolnienie seniorów z podatku dochodowego.

Do Komisji do Spraw Petycji Sejmu trafiła obywatelska propozycja zniesienia podatku PIT dla wszystkich podatników, w tym emerytów. Autor projektu argumentował, iż wpływy z PIT są niemal równe wydatkom na programy socjalne, więc państwo nie straciłoby na tej reformie. System podatkowy stałby się prostszy i bardziej przejrzysty.

Petycja zakładała również likwidację 800 plus na dzieci oraz trzynastych i czternastych emerytur. W zamian wszyscy obywatele, w tym seniorzy, nie płaciliby podatku dochodowego. Propozycja nie zyskała jednak poparcia i nie doczekała się wdrożenia.

Koalicja Obywatelska w swojej kampanii wyborczej obiecywała podniesienie kwoty wolnej od podatku do 60 tysięcy złotych. Oznaczałoby to, iż wszyscy emeryci ze świadczeniami do 5000 zł brutto miesięcznie nie płaciliby PIT. Rząd deklaruje, iż do końca obecnej kadencji, czyli do 2028 roku, zwiększy kwotę wolną właśnie do tej wysokości. Seniorzy z emeryturami w przedziale 4500-5000 zł mogliby zaoszczędzić na tej zmianie około 300 zł miesięcznie.

Na razie jednak to tylko zapowiedzi. w tej chwili obowiązuje kwota wolna od podatku wynosząca 30 tysięcy złotych rocznie i próg 2500 zł miesięcznie dla świadczeń emerytalnych. To oznacza, iż w marcu 2026 roku część seniorów po raz pierwszy w życiu będzie musiała płacić zaliczki na podatek dochodowy od emerytury.

Waloryzacja trzynastki i czternastki

Marcowa waloryzacja wpłynie również na wysokość dodatkowych świadczeń emerytalnych. Trzynasta emerytura, wypłacana tradycyjnie w kwietniu, wyniesie około 1970 zł brutto, czyli tyle, ile minimalna emerytura po waloryzacji. Po odliczeniu podatku i składki zdrowotnej seniorzy otrzymają około 1620 zł netto.

W przeciwieństwie do czternastki, trzynasta emerytura przysługuje wszystkim bez względu na wysokość świadczenia podstawowego. Nie obowiązuje tu zasada „złotówka za złotówkę”. Każdy emeryt i rencista otrzyma pełną kwotę – więcej niż w 2025 roku.

Czternasta emerytura, wypłacana jesienią (zazwyczaj we wrześniu), również wyniesie nominalnie około 1970 zł brutto. Tu jednak obowiązuje wspomniany już próg dochodowy 2900 zł brutto i mechanizm pomniejszania świadczenia. Pełną kwotę otrzymają tylko osoby, których emerytura nie przekracza tego limitu.

Dla wielu seniorów czternastka w 2026 roku będzie niższa niż w 2025 roku – właśnie przez efekt waloryzacji emerytury podstawowej, która przesunie ich wyżej ponad próg 2900 zł lub zwiększy już istniejące przekroczenie.

Projekt „Godna emerytura”

Równolegle do przygotowań związanych z waloryzacją, w Sejmie toczy się proces legislacyjny dotyczący prezydenckiego projektu ustawy określanego jako „Godna emerytura”. Projekt zakłada wprowadzenie gwarantowanej kwoty minimalnego podwyższenia – co najmniej 150 zł brutto miesięcznie dla świadczeń do około 3000 zł brutto.

Oznaczałoby to, iż minimalna emerytura wzrosłaby nie do 1970 zł, jak wynika z procentowej waloryzacji, ale do około 2030 zł brutto. O taką samą kwotę zostałyby podniesione trzynastka i czternastka. Projektowane rozwiązanie ma przede wszystkim zapewnić realny wzrost kupna dla seniorów z najniższymi świadczeniami.

Projekt trafił do Sejmu na początku listopada 2025 roku. Konsultacje społeczne zakończyły się 5 grudnia 2025 roku. Po zakończeniu konsultacji dokument trafił do pierwszego czytania, a następnie do komisji sejmowej.

Przyjęcie projektu wymagałoby jednak zabezpieczenia dodatkowych środków z budżetu państwa. Według wstępnych szacunków, wprowadzenie gwarantowanej podwyżki o 150 zł dla kilku milionów emerytów i rencistów pochłonęłoby znaczące środki publiczne. Na razie projekt pozostaje w fazie prac parlamentarnych, a jego ostateczny kształt i termin wejścia w życie nie są jeszcze przesądzone.

Ulga dla pracujących emerytów

Istnieje grupa seniorów, którzy mogą zminimalizować obciążenia podatkowe dzięki uldze dla pracujących emerytów, znanej jako PIT-0 dla seniorów.

Ta preferencja podatkowa obowiązuje od 2022 roku i dotyczy osób, które osiągnęły wiek emerytalny (60 lat dla kobiet, 65 lat dla mężczyzn), ale zamiast pobierać emeryturę, pozostają aktywne zawodowo. Ulga polega na zwolnieniu z podatku dochodowego przychodów do kwoty 85528 zł rocznie.

Dodatkowo, osoby rozliczające się według skali podatkowej mogą skorzystać z kwoty wolnej od podatku wynoszącej 30 tysięcy złotych. Oznacza to, iż pracujący senior nie zapłaci podatku aż do przekroczenia 115528 zł zarobków rocznie.

Warunek podstawowy – senior nie może pobierać emerytury. jeżeli już otrzymuje świadczenie z ZUS, nie może skorzystać z tej ulgi. Dotyczy ona wyłącznie osób, które zawiesiły pobieranie emerytury lub w ogóle z niej nie korzystają, mimo nabytego prawa.

Zwolnienie obejmuje przychody z pracy na etacie, umów zlecenia oraz działalności gospodarczej opodatkowanej według skali, podatku liniowego lub ryczałtu. najważniejsze znaczenie ma moment otrzymania wynagrodzenia – musi ono trafić na konto przed rozpoczęciem pobierania emerytury.

Skarbówka potwierdza, iż bardzo istotna jest data wypłaty świadczeń od pracodawcy. Odprawy emerytalne i ekwiwalenty za niewykorzystany urlop są zwolnione z podatku tylko wtedy, gdy zostały wypłacone przed pierwszym przelewem emerytury z ZUS.

Co można zrobić

Seniorzy, którzy obawiają się konsekwencji podatkowych marcowej waloryzacji, mają pewne możliwości działania. ZUS przeprowadza waloryzację automatycznie, z urzędu. Nie trzeba składać żadnych wniosków ani dokumentów – podwyżka trafi na konto sama.

Osoby, które przewidują, iż po podwyżce przekroczą roczną kwotę wolną od podatku, mogą złożyć w ZUS wniosek EPD-21 o niepobieranie zaliczek na podatek. Zakład nie będzie wtedy potrącał zaliczek na podatek dochodowy do momentu, gdy suma dochodów ze świadczeń w danym roku wyniesie 30 tysięcy złotych. Dopiero po jej przekroczeniu ZUS zacznie potrącać ze świadczenia zaliczkę w wysokości 12 procent.

Złożenie wniosku powinny rozważyć osoby pobierające niskie świadczenia, od których zaliczkę na podatek potrąca się tylko z dodatkowych rocznych świadczeń – trzynastki i czternastki. W ich przypadku wypłata dodatkowych świadczeń będzie wyższa przez większość roku, a po zakończeniu roku podatkowego najprawdopodobniej nie powstanie nadpłata w urzędzie skarbowym.

Uwaga – wniosek EPD-21 nie będzie korzystny dla osób, których łączne dochody z wszystkich źródeł przekraczają rocznie 30 tysięcy złotych. Po zakończeniu roku w rozliczeniu z urzędem skarbowym może powstać niedopłata podatku, niekiedy spora. Raz złożony wniosek obowiązuje także w kolejnych latach, aż do czasu jego wycofania.

Emerytom z wyższymi świadczeniami pozostaje przyjęcie do wiadomości, iż wraz z podwyżką emerytur wzrośnie również zaliczka na podatek. To naturalna konsekwencja wyższych dochodów – część podwyżki wraca do budżetu państwa w postaci podatku.

W przypadku czternastej emerytury nie ma możliwości uniknięcia pomniejszenia świadczenia. Próg dochodowy 2900 zł brutto jest sztywny i nie podlega negocjacjom. Jedynym rozwiązaniem byłaby zmiana przepisów – wprowadzenie waloryzacji tego progu lub jego podwyższenie. Na razie jednak rząd nie planuje takich działań.

Kiedy podwyżka trafi na konta

Zwaloryzowane emerytury trafią na konta seniorów już 1 marca 2026 roku. Ponieważ ten dzień przypada w niedzielę, część osób może otrzymać przelew wcześniej – już 27 lub 28 lutego, w zależności od harmonogramu wypłat w danym banku.

Każdy uprawniony otrzyma nową, wyższą kwotę w terminie, w którym standardowo otrzymuje przelew z ZUS. Nie trzeba składać żadnych wniosków – ZUS przeprowadzi przeliczenia automatycznie.

Trzynasta emerytura zostanie wypłacona tradycyjnie w kwietniu 2026 roku, razem z bieżącym świadczeniem emerytalnym. Czternastą emeryturę seniorzy otrzymają jesienią, prawdopodobnie we wrześniu 2026 roku.

Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy w lutym 2026 roku, gdy Główny Urząd Statystyczny opublikuje pełne dane dotyczące inflacji i wzrostu wynagrodzeń za cały 2025 rok. Dopiero wtedy ZUS dokona szczegółowych przeliczeń i opublikuje dokładne kwoty nowych świadczeń.

Na razie wszystkie podawane kwoty to prognozy oparte na założeniach budżetowych i obecnych danych makroekonomicznych. Realna podwyżka może być nieco wyższa lub niższa, w zależności od ostatecznych danych o inflacji i płacach. Jedno jest pewne – każdy emeryt i rencista otrzyma więcej niż dotychczas, choć nie zawsze tyle więcej, ile sugerowałby sam wskaźnik waloryzacji.

zł zarobków rocznie.

Warunek podstawowy – senior nie może pobierać emerytury. jeżeli już otrzymuje świadczenie z ZUS, nie może skorzystać z tej ulgi. Dotyczy ona wyłącznie osób, które zawiesiły pobieranie emerytury lub w ogóle z niej nie korzystają, mimo nabytego prawa.

Zwolnienie obejmuje przychody z pracy na etacie, umów zlecenia oraz działalności gospodarczej opodatkowanej według skali, podatku liniowego lub ryczałtu. najważniejsze znaczenie ma moment otrzymania wynagrodzenia – musi ono trafić na konto przed rozpoczęciem pobierania emerytury.

Skarbówka potwierdza, iż bardzo istotna jest data wypłaty świadczeń od pracodawcy. Odprawy emerytalne i ekwiwalenty za niewykorzystany urlop są zwolnione z podatku tylko wtedy, gdy zostały wypłacone przed pierwszym przelewem emerytury z ZUS.

Waloryzacja trzynastki i czternastki

Marcowa waloryzacja wpłynie również na wysokość dodatkowych świadczeń emerytalnych. Trzynasta emerytura, wypłacana tradycyjnie w kwietniu, wyniesie około 1970 zł brutto, czyli tyle, ile minimalna emerytura po waloryzacji. Po odliczeniu podatku i składki zdrowotnej seniorzy otrzymają około 1620 zł netto.

W przeciwieństwie do czternastki, trzynasta emerytura przysługuje wszystkim bez względu na wysokość świadczenia podstawowego. Nie obowiązuje tu zasada „złotówka za złotówkę”. Każdy emeryt i rencista otrzyma pełną kwotę.

Czternasta emerytura, wypłacana jesienią (zazwyczaj we wrześniu), również wyniesie nominalnie około 1970 zł brutto. Tu jednak obowiązuje wspomniany już próg dochodowy 2900 zł brutto i mechanizm pomniejszania świadczenia. Pełną kwotę otrzymają tylko osoby, których emerytura nie przekracza tego limitu.

Prezydencki Projekt „Godna emerytura”

Równolegle do przygotowań związanych z waloryzacją, w Sejmie toczy się proces legislacyjny dotyczący prezydenckiego projektu ustawy określanego jako „Godna emerytura”. Projekt zakłada wprowadzenie gwarantowanej kwoty minimalnego podwyższenia – co najmniej 150 zł brutto miesięcznie dla świadczeń do około 3000 zł brutto.

Oznaczałoby to, iż minimalna emerytura wzrosłaby nie do 1970 zł, jak wynika z procentowej waloryzacji, ale do około 2030 zł brutto. O taką samą kwotę zostałyby podniesione trzynastka i czternastka. Projektowane rozwiązanie ma przede wszystkim wzmocnić ochronę najniższych świadczeń w warunkach spowalniającej waloryzacji procentowej.

Projekt trafił do Sejmu na początku listopada 2025 roku jako druk numer 1956. Konsultacje społeczne trwały do 5 grudnia 2025 roku. Obywatele mogli zgłaszać uwagi przez specjalny formularz na stronie Sejmu. Po zakończeniu konsultacji dokument trafił do pierwszego czytania, a następnie do komisji sejmowej.

Przyjęcie projektu wymagałoby jednak zabezpieczenia dodatkowych środków z budżetu państwa. Według wstępnych szacunków, wprowadzenie gwarantowanej podwyżki o 150 zł dla kilku milionów emerytów i rencistów pochłonęłoby znaczące środki publiczne. Na razie projekt pozostaje w fazie prac parlamentarnych, a jego ostateczny kształt i termin wejścia w życie nie są jeszcze przesądzone.

Kiedy podwyżka trafi na konta?

Zwaloryzowane emerytury trafią na konta seniorów już 1 marca 2026 roku. Ponieważ ten dzień przypada w niedzielę, część osób może otrzymać przelew wcześniej – już 27 lub 28 lutego, w zależności od harmonogramu wypłat w danym banku.

Każdy uprawniony otrzyma nową kwotę w terminie, w którym standardowo otrzymuje przelew z ZUS. Nie trzeba składać żadnych wniosków – ZUS przeprowadzi przeliczenia automatycznie.

Trzynasta emerytura zostanie wypłacona tradycyjnie w kwietniu 2026 roku, razem z bieżącym świadczeniem emerytalnym. Czternastą emeryturę seniorzy otrzymają jesienią, prawdopodobnie we wrześniu 2026 roku.

Ostateczny wskaźnik waloryzacji poznamy w lutym 2026 roku, gdy Główny Urząd Statystyczny opublikuje pełne dane dotyczące inflacji i wzrostu wynagrodzeń za cały 2025 rok. Dopiero wtedy ZUS dokona szczegółowych przeliczeń i opublikuje dokładne kwoty nowych świadczeń.

Na razie wszystkie podawane kwoty to prognozy oparte na założeniach budżetowych i obecnych danych makroekonomicznych. Realna podwyżka może być nieco wyższa lub niższa, w zależności od ostatecznych danych o inflacji i płacach.

Idź do oryginalnego materiału