Łódź chciała sekundników. Na przeszkodzie stanęły przepisy
Mieszkańcy Łodzi kilkukrotnie głosowali za montażem sekundników w Łódzkim Budżecie Obywatelskim. Urządzenia miały pojawić się m.in. na skrzyżowaniach Przędzalnianej z Milionową, Drewnowskiej z al. Włókniarzy, Rokicińskiej z Puszkina przy rondzie Inwalidów oraz Tatrzańskiej z Grota-Roweckiego.
Do dziś jednak nie powstały. Problemem pozostają przepisy dotyczące sygnalizacji zmiennoczasowej, które uniemożliwiają ich montaż. Tymczasem taki właśnie system działa na 283 z około 350 łódzkich skrzyżowań wyposażonych w sygnalizację.
Dlatego senator Krzysztof Kwiatkowski zwrócił się do ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka w sprawie szerszego stosowania sekundników.
W piśmie do ministra wskazuje, iż takie rozwiązanie może poprawić zarówno bezpieczeństwo, jak i płynność ruchu. Kierowca, wiedząc wcześniej, iż za kilka sekund zmieni się światło, może odpowiednio wcześniej zwolnić zamiast gwałtownie hamować.
- Trudno w to uwierzyć, iż to praktyczne, funkcjonalne, poprawiające bezpieczeństwo i płynność przejazdów rozwiązanie jest tak rzadko stosowane. W mieście Łodzi, w którym się znajdujemy, nie ma ani jednego takiego rozwiązania
- mówił podczas konferencji Krzysztof Kwiatkowski.
Obowiązkowe sekundniki tam, gdzie działa Red Light
Senator przedstawił trzy propozycje. Najdalej idąca zakłada zmianę przepisów i obowiązkowy montaż sekundników na każdym skrzyżowaniu objętym automatycznym systemem kontroli przejazdu na czerwonym świetle, czyli Red Light. Taki postulat znalazł się też w jego oficjalnym wystąpieniu do ministra.
Zdaniem Kwiatkowskiego właśnie na takich skrzyżowaniach sekundniki miałyby szczególne znaczenie. Kierowcy wiedzą, iż przejazd na czerwonym świetle jest rejestrowany automatycznie, dlatego zmiana sygnalizacji tuż przed wjazdem na skrzyżowanie może kończyć się gwałtownym hamowaniem albo przyspieszaniem.
Senator chce również, aby Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego rozważyła rekomendację montowania sekundników na innych ruchliwych skrzyżowaniach, szczególnie tam, gdzie dopuszczalna prędkość przekracza 50 km/h. Zwrócił się też do Ministerstwa Infrastruktury o analizę wpływu takich urządzeń na bezpieczeństwo i płynność ruchu.
Kwiatkowski podkreślał przy tym, iż jego pomysł nie ma służyć zaostrzaniu przepisów, ale lepszemu informowaniu kierowców.
- My de facto wprowadzamy lepsze zasady o ich informowaniu po to, żeby poprawić bezpieczeństwo, poprawić płynność ruchu, a także żeby działanie z zaskoczenia nie służyło napędzania wpływów budżetowych dowolnych instytucji, tylko żeby te przepisy funkcjonowały w sposób, który podnosi bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego
- mówił.
Ministerstwo Infrastruktury zapowiadało wcześniej zmiany w przepisach dotyczących sekundników, ale do tej pory nie podało konkretnego terminu ich wejścia w życie. Czyżby senator wiedział coś więcej na ten temat?
- Nie jestem osobą, która jest upoważniona do informowania o konkretnych decyzjach Ministerstwa Infrastruktury, a także o terminie ich realizacji. Mogę za to powiedzieć, iż argumenty, które przedstawiłem, padają na podatny grunt
- odpowiedział.
„Tani teatrzyk pod publiczkę”. Jest ostra odpowiedź
Inicjatywa senatora spotkała się jednak z ostrą krytyką Jarosława Kostrzewy, lidera LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. Jego zdaniem Kwiatkowski próbuje przypisać sobie temat, którym Ministerstwo Infrastruktury już się zajmuje.
- No i po co ten tani lans? Senator wyskoczył z tablicą i udaje bohatera, iż składa wniosek do ministerstwa o sekundniki. Panie senatorze, pobudka! Ministerstwo Infrastruktury od dawna nad tym pracuje i zmiany w przepisach są już na ukończeniu. Przestańcie robić z ludzi wariatów i przypisywać sobie cudzą robotę tylko po to, żeby nabić parę lajków w necie. Tani teatrzyk pod publiczkę
- uważa Jarosław Kostrzewa.
Kwiatkowski podczas konferencji podkreślał z kolei, iż jego propozycja ma pomóc zakończyć problem, z którym Łódź mierzy się od lat.
- Łódź od długiego czasu walczyła o sekundniki. Czas tę batalię zakończyć pozytywnie
- powiedział senator.
https://tulodz.pl/wiadomosci-lodz/lodzianie-czekaja-na-sekundniki-ministerstwo-nie-wie-kiedy-zmienia-sie-przepisy/h4AoyGZ46ZNNDf1AMZrf
1 godzina temu











