Sejmik Województwa Lubelskiego podjął stanowisko w sprawie ratowania Grupy Azoty Zakłady Azotowe Puławy i polskiego rolnictwa. W zakładach Grupy Azoty trwa produkcja nawozów, wstrzymane zostało jednak przyjmowanie kolejnych zamówień. Ma to związek z konfliktem na Bliskim Wschodzie i skokami cen gazu.
Zdaniem radnych Sejmiku sektor chemiczny i rolniczy jest filarem bezpieczeństwa żywnościowego Polski. Domagają się wdrożenia mechanizmów wsparcia dla rolników, a także zwolnienia sektora chemicznego z mechanizmów ETS i ochrony przed nieuczciwą konkurencją spoza Unii Europejskiej.
– Klub Koalicji Obywatelskiej popiera to stanowisko, ale należy też pamiętać, iż problemy Azotów są wynikiem błędnych decyzji podjętych za czasów PiS – mówi radny Wojciech Sosnowski. – Błędne inwestycje poprzednich zarządów, m.in. w kotły na gaz, spowodowały takie, a nie inne zamieszanie. Można teraz czarować rzeczywistość i mówić o różnych problemach, ale trzeba pokazać genezę tej ogromnej straty finansowej, która została wygenerowana w Azotach.
Marszałek województwa lubelskiego Jarosław Stawiarski przypomina, iż Azoty są spółką Skarbu Państwa i najważniejszym zakładem chemicznym w Polsce.
– Przerzucanie się odpowiedzialnością, kto bardziej zawinił, nie ma znaczenia, bo jest kontynuacja sprawowania władzy i obecny rząd powinien dać Azotom przysłowiowy tlen – mówi marszałek. – Żeby te Zakłady przetrwały i żeby polski rolnik otrzymywał nawóz po cenie, która będzie go satysfakcjonowała, gdzie te koszty produkcji nie będą za duże.
Stanowisko radnych trafi m.in. do prezydenta RP i premiera.
PaSe / opr. WM
Fot. archiwum RL

5 dni temu












