Podczas czwartkowego posiedzenia Sejmu doszło do wyjątkowo ostrej wymiany słów. Premier Donald Tusk, odpowiadając na wystąpienia posłów opozycji, sięgnął po porównania do walk freak fight i nie szczędził złośliwości. W pewnym momencie padły też słowa, które wywołały natychmiastową reakcję sali: „zdejmij marynarkę, chłopie”.
Fot. Warszawa w PigułceGorąca debata nad wotum nieufności
Posiedzenie Sejmu koncentrowało się wokół dwóch wniosków o wotum nieufności – wobec minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski oraz minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. To właśnie podczas debaty nad pierwszym z nich premier zabrał głos i odniósł się do argumentów opozycji.
Już na początku wystąpienia Tusk zasugerował, iż część przemówień przypomina bardziej widowisko niż poważną debatę parlamentarną. W jego ocenie niektóre wypowiedzi wpisują się w styl znany z walk typu freak fight.
„Sejm jak klatka”. Premier nie gryzł się w język
Premier uderzył szczególnie w posłów PiS i Konfederacji, zarzucając im, iż od miesięcy podgrzewają atmosferę i sprowadzają politykę do agresywnych starć. Jak stwierdził, Sejm zaczyna przypominać „klatkę”, w której zamiast merytorycznej dyskusji dominuje chaos i wzajemne ataki.
Tusk odniósł się też do konkretnych nazwisk, sugerując ironicznie, iż niektórzy politycy mogliby równie dobrze stanąć do walki w oktagonie. Wspomniał m.in. o Łukaszu Mejzie oraz Januszu Kowalskim, krytykując poziom argumentów przedstawionych podczas debaty.
Okrzyki i emocje na sali
W trakcie wystąpienia premiera atmosfera zrobiła się jeszcze bardziej napięta. Z ław opozycji zaczęły dochodzić głośne okrzyki i komentarze. W odpowiedzi Tusk rzucił w stronę jednego z posłów PiS: „zdejmij marynarkę, chłopie”, nawiązując do wcześniejszego porównania Sejmu do ringu walk.
Słowa te tylko podgrzały sytuację na sali i wywołały kolejną falę reakcji.
„Koalicja się nie podzieli”
Na zakończenie swojego wystąpienia premier zapewnił, iż mimo napięć politycznych rządząca koalicja pozostaje stabilna. Podkreślił, iż Paulina Hennig-Kloska przez cały czas będzie kierować resortem klimatu, niezależnie od działań opozycji.
Czwartkowa debata pokazała, iż emocje w polskim parlamencie nie słabną, a polityczne starcia coraz częściej przybierają formę ostrych, osobistych wymian zdań.

4 godzin temu










