Ścigali się w... kopaniu grobów. Nietypowa rywalizacja w europejskim kraju

1 godzina temu

- Tu liczy się szybkość, a nie walory estetyczne - powiedział Róbert Nagy, który wraz ze swoim kolegą László Kissem zwyciężył konkurs kopania grobów. Nietypowa rywalizacja odbyła się w Nyergesújfalu na Węgrzech. W zmaganiach startowało 19 dwuosobowych drużyn z różnych państw.

Lili Szandelszky/Associated Press/East News
Konkurs kopania grobów na Węgrzech

Węgierski portal Kemma opisuje, iż nietypowy konkurs rozpoczął się w sobotę o godz. 9 na cmentarzu w Nyergesújfalu w powiecie Esztergom. Była to dziewiąta edycja zawodów.

Rywalizowali ze sobą profesjonaliści z różnych państw. Pod uwagę brano m.in. szybkość oraz precyzję. Chodziło nie tylko o to, aby sprawnie wykopać grób, ale również żeby dół miał odpowiednią długość, szerokość i głębokość. Parametry te mierzone były co do milimetra.

ZOBACZ: Grób zaczął się zapadać, drugi grozi zawaleniem. Szokujący widok na cmentarzu

Organizatorzy zapraszali zainteresowanych do przybycia na miejsce i obserwowania zmagań uczestników konkursu kopania grobów.

Kuriozalny konkurs na Węgrzech. Chodziło o wykopanie grobu

Jak podkreśla Kemma, dla samych uczestników konkurs był nie tylko okazją do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wymiany doświadczeń z innymi ekspertami.

Agencja Associated Press przekazała, iż ostatecznie zmierzyło się ze sobą 19 dwuosobowych drużyn. "Dyszeli, sapali i pocili się, ścigając się o tytuł najszybciej wykopanego i najbardziej stylowego grobu" - opisała agencja.

ZOBACZ: Sensacyjne odkrycie w Turcji. Twierdzą, iż znaleźli grób świętego Mikołaja

Zwycięzcami okazali się grabarze z Węgier: Róbert Nagy i László Kiss, którym konkursowe zadanie zajęło godzinę i 21 minut. W tym czasie udało im się wykopać grób o głębokości 1,6 metra, długości dwóch metrów i szerokości 0,8 metra. - Tu liczy się szybkość, a nie walory estetyczne - skomentował Nagy.

Zwycięzcy otrzymali nagrodę pieniężną w wysokości 200 000 forintów węgierskich (około 2400 zł). Będą się nią musieli podzielić.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału