Schreiber dla atencji zrobi wszystko? Spaliła choćby flagę. „To nie jest polityczna krucjata”

1 miesiąc temu
Politycy oraz celebryci prawicowego nurtu, którzy coraz częściej ujawniają swoje antyzachodnie sympatie, prowadzą nas wprost w objęcia Putina. Marianna Schreiber, paląc flagę OUN/UPA, bardzo dobrze wpisuje się w tego rodzaju politykę. Marianna Schreiber i jej podobni nie prowadzą żadnej krucjaty patriotycznej. Oni jedynie realizują, świadomie lub nie, zadania wyznaczone przez manipulatorów politycznych wprost z gabinetów FSB i GRU w Moskwie. Pod pretekstem budowania kapitału politycznego wśród zwolenników prawicy narodowej, Schreiber świadomie lub nie staje się agentem Putina. Symboliczne gesty nabierają szczególnego znaczenia w konfliktach hybrydowych, w których informacja i emocje stają się równie potężnym orężem, co pociski manewrujące na froncie. Marianna Schreiber spaliła flagę OUN/UPA i nie pochylałbym się nad rozhisteryzowaną celebrytką, gdyby nie fakt, iż to dobry przykład, jak łatwo można popaść w pułapkę uproszczeń. Tolerowanie, tego rodzaju próby budowania kapitału politycznego na traumach z przeszłości, w momencie, gdy za naszą wschodnią granicą toczy się walka o wolność, jest zagrożeniem, które ustawia nas wszystkich po stronie zła, które jak dotąd jest utożsamiane z putinowskim agresorem. Schreiber jak hiena, próbuje wykorzystać walkę dwóch drapieżników, by kąsać jednego z nich, licząc, iż on przegra i celebrytka będzie mogła bez konsekwencji żywić się jego truchłem. Niestety, świat tak nie działa, bo cokolwiek
Idź do oryginalnego materiału