Jarosław Kaczyński usłyszał w Sejmie kilka dosadnych słów. Kamery uchwyciły reakcję prezesa PiS. Kaczyński w Sejmie. Kamery uchwyciły reakcje Środowe posiedzenie Sejmu rozpoczęło się od mocnych wystąpień. Jarosław Kaczyński usłyszał kilka dosadnych słów od Zbigniewa Konwińskiego z KO. – Nie ma kandydata na premiera PiS pana Czarnka tutaj, w pierwszym rzędzie. Ale wie pan, nie ma też dawnego PiS – zwrócił się do Kaczyńskiego polityk KO. – Kiedyś pan wspólnie ze swoim bratem zakładał partię, która chciała dbać o bezpieczeństwo Polaków, która chciała silnej Polski w Unii Europejskiej. Dziś pan mówi jakieś brednie o zastąpieniu Policji gwardią narodową. Straż Graniczną chce pan zastąpić bojówkarzami Bąkiewicza. Co się stało z dawną pańską partią, którą pan zakładał wspólnie ze swoim bratem Lechem Kaczyńskim? Wie pan, kogo widzę, jak na pana patrzę? Wie pan, kogo widać? Grzegorza Brauna widać. Taką pan rekonstrukcję przeszedł – powiedział Konwiński. Kamery uchwyciły reakcję prezesa. Kaczyński odkrzykiwał coś posłowi KO, a gdy ten porównał go Brauna, lider PiS zaśmiał się. – Nie idźcie tą drogą, nie macie już nic wspólnego z partią, którą pan zakładał ze śp. Lechem Kaczyńskim. Jesteście skrajnie nacjonalistyczną formacją, dla której nie ma miejsca w polskiej polityce i która schodzi z polskiej sceny politycznej – skwitował