Informacja o ucieczce Zbigniewa Ziobry z Węgier do Stanów Zjednoczonych zaskoczyła wszystkich. Tobiasz Bocheński został poproszony o kontakt z partyjnym kolegą. Koniec rządów Viktora Orbana to cios dla PiS-owskich politycznych uciekinierów. Nowy premier Węgier Peter Magyar wielokrotnie mówił, iż Zbigniew Ziobro i Marcin Romanowski, nie mają czego w Budapeszcie szukać. Ziobro nie zamierzał więc ryzykować i szybciutko wdrożył plan B. Jak poinformowały w niedzielę rano prawicowe media, PiS-owski uciekinier opuścił już Węgry i poleciał do Stanów Zjednoczonych. Te informacje zostały potwierdzone dzięki zdjęciu, które opublikował portal TVN24. Redakcja otrzymała fotkę od czytelnika, który w sobotę był na lotnisku Newark w New Jersey. Co z Romanowskim – na ten moment nie wiadomo. Informacja o wyjeździe Ziobry do USA zaskoczyła obecnych w studiu Polsat News gości. – Nie mam informacji na ten temat. To są jakieś nieoficjalne pogłoski – mówił w „Śniadaniu Rymanowskiego” Tobiasz Bocheński, europoseł PiS. – Jedyne co z całą stanowczością możemy stwierdzić to, iż minister Ziobro jest prześladowany na terytorium Polski przez prokuraturę, która działa nielegalnie – wyrecytował. Bocheński został więc zapytany, czy ma numer telefonu do partyjnego kolegi i czy może się z nim skontaktować. Ten jednak nie chciał tego zrobić. – Posiadam oczywiście, ale nie widzę powodu, żeby