
Fot. Tętniące życiem więzienie podczas "władzy ludowej" opuszczone po amerykańskiej interwencji.
W roku 1979 na małej karaibskiej wyspie Grenadzie, w wyniku zamachu stanu doszedł do władzy Ludowy Rząd Rewolucyjny. Nowy premier Maurice Bishop powołał Ludową Armię Rewolucyjną (poprzednio była tylko policja) i przeorientował politykę na współpracę ze Związkiem Radzieckim i krajami "demokracji ludowej". niedługo na tej liczącej ok. 100 tys. mieszkańców wyspie, Kubańczycy zaczęli budować ogromne lotnisko o pasach umożliwiających lądowanie największych samolotów transportowych. Sprowadzono też wielkie ilości broni – samych kałasznikowów starczyłoby dla wszystkich męskiego mieszkańca wyspy z noworodkami i starcami włącznie. Sytuacja na wyspie uległa komplikacji w 1983, gdy bardziej radykalna część Ludowego Rządu Rewolucyjnego obaliła dotychczasowego rewolucyjnego przewódcę i zamordowała go. Amerykanom to się nie podobało i w październiku 1983 roku, podczas prezydentury Ronalda Reagana, dokonali inwazji na wyspę siłami jednej brygady. Ludowa Armia Rewolucyjna i doradcy kubańscy stawili opór, w wyniku którego 18 żołnierzy USA, 25 Kubańczyków i kilkudziesięciu wyspiarzy poniosło śmierć.
Inwazja została potępiona przez społeczność międzynarodową (nawet przez sojuszników USA!), zwołano Radę Bezpieczeństwa ONZ, rezolucja została jednak zawetowana przez Amerykanów.
Działania USA jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego” potępiali artyści i humaniści, intelektualiści i celebryci, autorytety moralne i Związek Radziecki.
Jednak w rozmowach z mieszkańcami Grenady wszyscy wyrażają wdzięczność dla prezydenta Reagana za ocalenie ich od losu Kuby.
Amerykanie zbudowali Kanał Panamski i przez lata zarządzali tym obiektem. Jednak w połowie lat 70-tych pojawiły się demonstracje studentów panamskich domagających się przekazania kanału "ludowi Panamy". Można się tylko domyślać kto inspirował (za relatywnie małe pieniądze) te demonstracje. W tym czasie w USA urzędował miłujący pokój prezydent Carter, który po negocjacjach podpisał w 1977 roku umowę, na mocy której USA miało przekazać (za symbolicznego dolara!) Panamie strefę kanału po 1999 roku. Warunkiem było, żeby trasa wodna pozostawała trwale neutralna i funkcjonująca, a także, żeby w Panamie odbyły się demokratyczne wybory. Od 1983 roku faktycznym przywódcą kraju był prawicowy generał, miłośnik opery włoskiej i współpracownik CIA -Manuel Noriega. Jednak generał zbiesił się, zaczął robić interesy narkotykowe, miewał kontakty z Kubą i domagał się natychmiastowego przekazania strefy kanału. Po latach okazało się, iż sprzedawał też zachodnie technologie wojskowe krajom Układu Warszawskiego. Dwukrotne próby przeprowadzenia zamachu stanu przez CIA i odsunięcia od władzy Noriegi nie powiodły się. Dlatego w 1989 roku doszło do amerykańskiej interwencji zbrojnej, która obaliła krnąbrnego generała.
Zginęło 23 żołnierzy USA i kilkuset Panamczyków.
Amerykańska inwazja na Panamę wywołała oburzenie na świecie – Zgromadzenie Ogólne Narodów Zjednoczonych opowiedziało się za potępieniem inwazji i określiło działania USA jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego”. Amerykę potępili artyści i humaniści, intelektualiści i celebryci, autorytety moralne oraz Związek Radziecki.
„Wszyscy eksperci od prawa międzynarodowego cytowani ostatnio w mediach są zgodni: porwanie Maduro narusza prawo międzynarodowe” - pisała Krytyka Polityczna.
W styczniu 2026 roku Amerykanie uprowadzili z ufortyfikowanego obozu wojskowego dyktatora Wenezueli. Porwanie urzędującego prezydenta kraju wywołało oburzenie społeczności międzynarodowej – działania USA potępiali artyści, humaniści, intelektualiści itp. oraz ministra Pełczyńska – Nałęcz. Ale udręczonym przez ćwierćwiecze komunizmu i nędzę Wenezuelczykom, imperializm amerykański dał nadzieję na odmianę losu.
W akcji zginęło 32 doradców kubańskich, a jeden żołnierz amerykański został ranny.
Groźbami Trumpa wobec integralności terytorialnej Danii byli zaniepokojeni artyści i humaniści, intelektualiści i celebryci, autorytety moralne oraz Donald Tusk.
By bronić Grenlandii przed amerykańskim imperializmem, niektóre kraje UE wysłały po kilkunastu żołnierzy, a Francuzi skierowali choćby flotę wojenną w kierunku północnym.
W końcu znaleziono rozwiązanie zadowalające wszystkich – Amerykanie kupili część wyspy potrzebną im do budowy wojskowych instalacji, a koszty utrzymania Autonomii Grenlandzkiej pozostaną przy Duńczykach.






![Żarowscy policjanci z nowym radiowozem [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/02/Zarow-nowy-radiowoz-2026.02.03-4.jpg)


