Samorządowcy apelują do NFZ w sprawie zapaści finansowej szpitali. Wśród nich ci krytykowani w kontekście dorabiania w radach nadzorczych zadłużonych placówek

1 godzina temu

Samorządowcy śląskich miast i powiatów 12 października spotkali się z władzami śląskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia. W ramach akcji „Plaster już nie wystarcza” poruszyli problem finansowej zapaści szpitali, pogłębiającej się m.in. z powodu zasad rozliczania świadczeń medycznych. Samorządowcy wystąpili z propozycjami konkretnych rozwiązań. Wśród nich byli m.in. przedstawiciele władz starostwa mikołowskiego, którzy ostatnio byli krytykowani w związku z wysokimi zarobkami i podwyżkami w radzie nadzorczej oraz zarządzie szpitala w Mikołowie, należącego do powiatu. Jest on zadłużony na 33 mln zł.

Jak informuje Biuro Rzecznika Prasowego Powiatu Pszczyńskiego, w spotkaniu z dyrekcją Śląskiego Oddziału Wojewódzkiego Narodowego Funduszu Zdrowia uczestniczyło ponad 70. samorządowców, w tym prezydenci miast, starostowie oraz przedstawiciele szpitali zrzeszonych w Związku Szpitali Powiatowych Województwa Śląskiego.

Powiat pszczyński reprezentowali starosta Grzegorz Wanot oraz Katarzyna Michalik, prezes zarządu Szpitala Joannitas w Pszczynie, samorządowej spółki w restrukturyzacji. Z kolei powiat mikołowski, prowadzący Akademickie Centrum Zdrowia w Mikołowie, reprezentowali: starosta Mirosław Duży i sekretarz Łukasz Ryguła.

Rozmowy dotyczyły przede wszystkim narastających problemów finansowych szpitali, zasad rozliczania świadczeń medycznych oraz przyszłości zabezpieczenia potrzeb zdrowotnych mieszkańców województwa śląskiego.

Samorządowcy zwrócili uwagę, iż szpitale mierzą się z rosnącymi kosztami wynagrodzeń, leków, materiałów medycznych, energii i bieżącego funkcjonowania. Szczególne wątpliwości budzi relacja między kosztami realizacji ustawowych podwyżek wynagrodzeń pracowników ochrony zdrowia a środkami przekazywanymi na finansowanie świadczeń przez NFZ.

W związku z tym samorządowcy oczekują konkretnych działań. Władzom NFZ i Ministerstwa Zdrowia przedstawiono sześć postulatów:

  • pełne i przejrzyste rozliczenie finansowania ustawowych podwyżek wynagrodzeń – wraz z wyjaśnieniem, w jakim stopniu przekazywane środki odpowiadają rzeczywistym kosztom ponoszonym przez poszczególne szpitale;
  • weryfikację wyceny świadczeń medycznych, tak aby uwzględniała rzeczywiste koszty ich udzielania, w tym wydatki na personel, leki, materiały i energię;
  • jasne zasady i przewidywalne terminy rozliczania wykonanych świadczeń, również tych udzielonych ponad wartości określone w umowach, z uwzględnieniem obowiązujących zasad finansowania;
  • stabilne i przewidywalne finansowanie szpitali, pozwalające planować wydatki, zatrudnienie, zakupy i zakres udzielanych świadczeń;
  • stały dialog z samorządami i przedstawicielami szpitali, oparty na cyklicznych spotkaniach i wspólnym wypracowywaniu rozwiązań;
  • pilne uruchomienie zapowiadanego programu oddłużeniowego, opartego na preferencyjnych pożyczkach z Banku Gospodarstwa Krajowego, z realną możliwością ich umorzenia w przypadku wdrażania założeń naprawczych.

– Nie może być tak, iż placówki leczą pacjentów, a potem miesiącami czekają na pieniądze. Stawką jest stabilne funkcjonowanie szpitali i dostęp mieszkańców do leczenia – podkreśla Grzegorz Wanot, starosta pszczyński. Jak podało Biuro Prasowe Powiatu Pszczyńskiego, problem niepełnego finansowania świadczeń dotyczy również pszczyńskiego Szpitala Joannitas w Pszczynie. W 2025 roku wartość świadczeń wykonanych przez placówkę ponad przyznane limity i ryczałt, za które szpital nie otrzymał zapłaty, wyniosła 3,9 mln zł.

– Szpitale leczą pacjentów, ponoszą rosnące koszty, a na należne pieniądze za wykonane świadczenia wciąż czekają. W ciągu ostatnich siedmiu lat powiat mikołowski dopłacił 27 mln zł do działalności szpitala, a jeszcze w tym roku musi przekazać kolejne 5 mln zł- mówił starosta mikołowski Mirosław Duży na łamach „Aktualności Powiatu Mikołowskiego”.

W kontekście zadłużenia szpitali wynikającego z wadliwie działającego systemu ochrony zdrowia przypomnijmy, iż w spotkaniu w Katowicach brali udział samorządowcy z Mikołowa, których krytykowano w mediach za czerpanie wysokich dochodów z zasiadania w organach nadzorczych szpitala.

W lipcu br. Paweł Buczkowski z Wirtualnej Polski ujawnił, iż w radzie nadzorczej Akademickiego Centrum Zdrowia w Mikołowie zasiada m.in. Grzegorz Gwóźdź, radny Koalicji Obywatelskiej z Tychów oraz Mateusz Handel, wiceburmistrz Mikołowa, lider Obywatelskiego Komitetu Samorządowego, który razem z KO współrządzi w powiecie mikołowskim. Jak podała WP, w szpitalu dorabia również Łukasz Ryguła, etatowy sekretarz powiatu mikołowskiego i wiceprzewodniczący Rady Miasta Mikołowa.

O jakich pieniądzach była mowa w publikacjach WP? Na przykład Mateusz Handel, który jako wiceburmistrz Mikołowa zarobił w ubiegłym roku 270 tys. zł, z tytułu zasiadania w radzie nadzorczej szpitala otrzymał w 2025 r. 64 tys. zł.

Idź do oryginalnego materiału