Salmonella w jajach z belgijskiej fermy. Skażone partie mogły trafić do Polski

1 godzina temu

Ponad 300 osób w Belgii zakaziło się salmonellą po spożyciu jaj pochodzących z jednej z ferm drobiu. Skażone produkty mogły trafić do ośmiu państw Europy, w tym Polski. Belgijskie służby wycofują kolejne partie jaj i ostrzegają, iż część z nich może wciąż znajdować się w domach konsumentów.

Hans/Pixabay
Belgijskie jaja z fermy skażone salmonellą mogły trafić do Polski

O co najmniej 306 osobach w Belgii zakażonych salmonellą po spożyciu jaj pochodzących z fermy drobiu we Flandrii poinformowała we wtorek belgijska agencja ds. bezpieczeństwa żywności (AFSCA).

Przedsiębiorstwo Laerco BV z siedzibą w Geel w belgijskiej prowincji Antwerpia - odpowiedzialne za skażone partie - zaopatrywało w jaja osiem państw: Czechy, Francję, Hiszpanię, Holandię, Luksemburg, Polskę, Portugalię i Włochy - przekazał we wtorek RTL Info.

Natomiast tygodnik "La Nouvelle Tribune" zaznaczył, iż partie jaj z pałeczkami Salmonella zostały już wycofane z obrotu w ośmiu krajach europejskich, w tym w Holandii, Francji, Włoszech i Portugalii. W samej Belgii i sąsiednim Luksemburgu sprzedano choćby 2 mln jaj, które mogły być zanieczyszczone salmonellą - poinformował Reuters.

AFSCA poinformowała, iż u osób, u których wystąpiły objawy salmonellozy, wykryto szczep bakterii znaleziony na fermie drobiu we Flandrii. Rzeczniczka agencji zaznaczyła, iż rzeczywista liczba zakażonych może być większa, ponieważ część osób mogła przejść infekcję bezobjawowo lub mieć jedynie łagodne dolegliwości i nie została przebadana.

AFSCA ostrzegła, iż mimo wycofania zakażonych jaj część z nich może przez cały czas znajdować się w domach konsumentów.

Belgia. Salmonella w jajach z fermy we Flandrii. Skażone partie w Polsce

- Salmonella jest stosunkowo powszechna w Belgii, ale nigdy nie mieliśmy tak rozległego ogniska zakażenia z tak dużą liczbą osób - przekazała przedstawicielka AFSCA, cytowana przez agencję Reutera. W Belgii nie odnotowano dotychczas żadnego zgonu w związku z ogniskiem.

AFSCA po raz pierwszy wykryła skażenie w maju. Agencja nakazała wówczas wycofanie części jaj z rynku i zamknęła jeden z kurników na fermie we Flandrii. W związku z kolejnymi przypadkami zakażeń zamknięto całą fermę, a po drugim wycofaniu jaj z rynku, ogłoszonym 10 sierpnia, znajdujący się na niej drób wybito.

ZOBACZ: Czesi chcieli zapasów "państwowych krów". Nikt nie zgłosił się do przetargu

Belgijska agencja bada również, czy ognisko zakażeń może mieć związek z przypadkami salmonellozy w Wielkiej Brytanii, gdzie w wyniku epidemii zmarła jedna osoba.

Salmonella to grupa bakterii wywołujących salmonellozę, jedną z najczęstszych chorób przenoszonych drogą pokarmową. Do typowych objawów należą biegunka, gorączka i skurcze brzucha, w rzadkich przypadkach choroba może prowadzić do śmierci. Dokładna obróbka termiczna jaj ogranicza ryzyko zakażenia.

WIDEO: "Wszyscy krzyczeli". Dramatyczna relacja pasażerki autokaru
Idź do oryginalnego materiału