SAFE na tle defilady. PiS zarzuca MON polityczny marketing

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: SAFE na tle defilady. PiS zarzuca MON polityczny marketing


Do Rzeczy podaje, iż Mateusz Kurzejewski z PiS skrytykował promowanie programu SAFE przez MON przy okazji Święta Wojska Polskiego. Zarzut dotyczy przedstawiania sprzętu z defilady w korzystnym dla rządu kontekście unijnym. Sedno sporu brzmi: polska armia ma służyć Warszawie, nie PR Brukseli.

Spór o hasło i sens modernizacji

Według Do Rzeczy wicerzecznik PiS Mateusz Kurzejewski uderzył w Ministerstwo Obrony Narodowej za sposób używania programu SAFE przy okazji Święta Wojska Polskiego. Resort prowadzi obchody pod hasłem "Polska SAFE – Bezpieczna Polska", a defilada ma pokazać nowoczesny sprzęt Wojska Polskiego.

PiS zarzuca rządowi, iż próbuje politycznie podpiąć prezentowany sprzęt pod unijny program. To spór o komunikację, ale także o głębszą sprawę: czy modernizacja armii ma być opowiadana jako narodowa strategia, czy jako produkt z europejską etykietą.

Kredyt nie zastępuje suwerenności

Polska może korzystać z europejskich instrumentów finansowych, jeżeli są korzystne i nie ograniczają decyzji państwa. Granica jest jednak jasna. Armia nie może być budowana według logiki kampanii promocyjnej ani pod cudze warunki polityczne.

Bezpieczeństwo wymaga produkcji w kraju, kontroli nad zamówieniami, zapasów amunicji i stabilnej doktryny. o ile program SAFE jest tylko narzędziem finansowym, trzeba mówić o nim uczciwie. o ile ma służyć przesuwaniu decyzyjności do Brukseli, prawica ma obowiązek bić na alarm.

Defilada należy do żołnierzy

15 sierpnia jest świętem zwycięstwa z 1920 roku i świętem żołnierzy. Nie powinien być dniem przykrywania sporów o kredyty, zależności i polityczny marketing. Polacy zobaczą na Wisłostradzie sprzęt, ale chcą też wiedzieć, kto za niego zapłacił, gdzie będzie serwisowany i czy decyzje zapadają w polskim interesie.

Silna armia nie powstaje z hasła. Powstaje z suwerennej strategii, pracy przemysłu, szkolenia i konsekwencji. jeżeli rząd o tym zapomni, choćby najlepsza defilada nie przykryje zasadniczego pytania: kto naprawdę steruje modernizacją polskiej obronności?

Źródło: Do Rzeczy, Ministerstwo Obrony Narodowej.

Źródło: Do Rzeczy

Idź do oryginalnego materiału