
Czy najważniejsze inwestycje dla Sądecczyzny utkną na dekady? Najnowsze sygnały płynące z Warszawy wywołały niepokój w regionie. Sądeccy parlamentarzyści mówią wprost o ryzyku opóźnień i zapowiadają polityczną ofensywę w sprawie Sądeczanki oraz linii kolejowej Podłęże–Piekiełko.
Sądeczanka odsuwana w czasie?
Budowa drogi ekspresowej zwanej Sądeczanką znów znalazła się w centrum politycznego sporu. Według informacji przekazywanych przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad inwestycja miałaby być realizowana etapami, a w najbliższych latach powstałyby jedynie trzy odcinki. Pełne domknięcie trasy miałoby nastąpić dopiero w bardzo odległej perspektywie, choćby kilkudziesięciu lat.
Takie zapowiedzi wywołały ostrą reakcję parlamentarzystów z regionu. Europoseł Arkadiusz Mularczyk zwracał uwagę, iż wcześniej nie mówiono o tak długim harmonogramie, mimo gotowej dokumentacji i przygotowanego przebiegu trasy. Jego zdaniem brak decyzji w ostatnich latach świadczy o słabnącej determinacji rządu w sprawie tej inwestycji.
Finansowanie pod znakiem zapytania
Poseł podkreślał, iż zapowiadane finansowanie Sądeczanki z Krajowego Funduszu Drogowego nie daje realnej gwarancji realizacji projektu. W funduszu nie ma bowiem wyraźnego zapisu dedykowanego tej inwestycji, co oznacza, iż przy szybszym tempie innych projektów środki mogą zostać przesunięte.
Wicher wskazywał również na konieczność jak najszybszego rozpoczęcia budowy bezspornych odcinków w formule „zaprojektuj i wybuduj”. Jego zdaniem pozwoliłoby to skrócić procedury i nadać inwestycji realny impet. Osobnym, kluczowym wątkiem pozostaje tunel pod Justem, który – jak zaznaczano – powinien być procedowany niezależnie ze względu na swoje strategiczne znaczenie.
Nowy Sącz bez wkładu własnego?
Podczas konferencji pojawił się także wątek możliwych zmian legislacyjnych. Parlamentarzyści zapowiedzieli działania na rzecz nowelizacji ustawy, która umożliwiłaby finansowanie odcinków dróg krajowych w miastach powiatowych w całości ze środków rządowych. Dla Nowego Sącza oznaczałoby to realizację inwestycji drogowych bez konieczności angażowania własnych, często ograniczonych środków samorządowych.
Podłęże–Piekiełko z lepszymi perspektywami
Więcej optymizmu politycy wyrażali w sprawie linii kolejowej Podłęże–Piekiełko. Jak podkreślali, inwestycja jest realizowana zgodnie z harmonogramem i nie została wstrzymana. Ich zdaniem to efekt wcześniejszych decyzji i zabezpieczonego finansowania projektu.
Jednocześnie poseł Wicher zaznaczył, iż dla pełnego wykorzystania potencjału linii konieczna jest budowa łącznicy Chełmiec–Biegonice. Taki ruch pozwoliłby wyprowadzić transport towarowy poza centrum Nowego Sącza i znacząco zwiększyć przepustowość całej infrastruktury kolejowej.
Zapowiedź dalszych działań
Parlamentarzyści nie kryją, iż zarówno Sądeczanka, jak i Podłęże–Piekiełko to inwestycje strategiczne dla całej Sądecczyzny. Zapowiadają kolejne interwencje i lobbing na szczeblu krajowym, podkreślając, iż odsuwanie tych projektów na nieokreśloną przyszłość byłoby dla regionu ciosem rozwojowym. Teraz piłka znów jest po stronie rządu.
Źródło i fot.: Patryk Wicher | Facebook

1 godzina temu







