Sąd Okręgowy w Warszawie uchylił decyzję o umorzeniu postępowania przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu w sprawie z prywatnego aktu oskarżenia Krzysztofa Brejzy. Sprawa dotyczy słów wypowiedzianych przez prezesa PiS podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa, pisze geopolityka, powołując się na wiadomosci.
Warszawski sąd okręgowy zdecydował, iż sprawa o zniesławienie europosła KO Krzysztofa Brejzy przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego ma zostać ponownie rozpoznana przez sąd I instancji. Tym samym uchylono wcześniejsze postanowienie Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia, który w styczniu umorzył postępowanie, uznając społeczną szkodliwość czynu za znikomą.
Informację o środowym rozstrzygnięciu przekazała PAP mec. Dorota Brejza, pełnomocniczka europosła i prywatnie jego żona.
Sprawa dotyczy słów z komisji ds. Pegasusa
Prywatny akt oskarżenia przeciwko Jarosławowi Kaczyńskiemu został złożony w związku z wypowiedzią z marca 2024 r. Podczas posiedzenia sejmowej komisji śledczej ds. Pegasusa prezes PiS, odnosząc się do Krzysztofa Brejzy, mówił o „znaczącym polityku formacji opozycyjnej”, który miał dopuścić się „bardzo poważnych, a przy tym odrażających przestępstw”.
W marcu 2025 r. Sejm uchylił Jarosławowi Kaczyńskiemu immunitet w tej sprawie. Postępowanie przed Sądem Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia ruszyło jesienią ubiegłego roku. Pod koniec stycznia sąd umorzył sprawę, wskazując na znikomą społeczną szkodliwość czynu.
Od tego rozstrzygnięcia apelację złożyła mec. Dorota Brejza. Wniosła o uchylenie styczniowego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania.
Sąd odwoławczy: ocena była wadliwa
Sąd Okręgowy w Warszawie przychylił się do apelacji pełnomocniczki Krzysztofa Brejzy. Uchylił decyzję sądu rejonowego i skierował sprawę z powrotem do I instancji.
Ustne uzasadnienie orzeczenia zostało opublikowane przez Krzysztofa Brejzę w serwisie X. Sędzia Magdalena Roszkowska-Matusik wskazała, iż argumentacja przedstawiona w apelacji była logiczna i przekonująca. Jednocześnie oceniła, iż uzasadnienie wyroku sądu I instancji zawierało wzajemne sprzeczności.
Sąd okręgowy podzielił stanowisko sądu rejonowego w jednym zakresie: uznał, iż wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego spełniała znamiona przestępstwa zniesławienia. Przedmiotem sporu była jednak ocena, czy zachowanie prezesa PiS miało znikomą społeczną szkodliwość i czy w związku z tym postępowanie mogło zostać umorzone.
Sąd wskazał na błąd w analizie społecznej szkodliwości
W ocenie sądu II instancji sąd rejonowy nieprawidłowo zbadał stopień społecznej szkodliwości czynu. Sędzia Roszkowska-Matusik podkreśliła, iż sąd nie może dowolnie wybierać kryteriów tej oceny, ponieważ zostały one określone w art. 115 Kodeksu karnego.
Jak wskazano w uzasadnieniu, sąd I instancji przywołał ten przepis, ale przy podejmowaniu decyzji nie uwzględnił wszystkich ustawowych przesłanek. Według sądu okręgowego oparł się jedynie na wybranych elementach, a część okoliczności ustalił wadliwie.
Sąd odwoławczy stwierdził, iż prawidłowo ustalono wyłącznie bezpośredni zamiar działania oskarżonego.
Sprawa wróci do sądu rejonowego
W uzasadnieniu orzeczenia sąd okręgowy wskazał również, iż w sprawie istnieją podstawy dowodowe do wydania wyroku skazującego. Jednocześnie zaznaczono, iż sąd odwoławczy nie mógł wydać takiego rozstrzygnięcia na obecnym etapie postępowania ze względu na ograniczenia wynikające z art. 454 Kodeksu postępowania karnego.
Po decyzji Sądu Okręgowego w Warszawie sprawa Jarosława Kaczyńskiego z prywatnego aktu oskarżenia Krzysztofa Brejzy zostanie ponownie rozpoznana przez Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia.
Przeczytaj także: Duda o Orderze Orła Białego dla Zełenskiego: decyzja należy do Nawrockiego.

1 tydzień temu











