
Jeśli ktoś jeszcze miał wątpliwości, jak wygląda dziś „wsparcie” państwa dla małych gmin, to gmina Telatyn, położona w powiecie tomaszowskim w województwie lubelskim, tuż przy granicy z Ukrainą, właśnie otrzymała odpowiedź. I to oficjalnie – na papierze, z pieczątką Ministerstwa Finansów.
Nie pięć milionów. Nie pięć tysięcy. choćby nie pięćset. Po prostu jedna pięciozłotówka.
Trzeba przyznać – rozmach godny wielkiego państwa.
Najbardziej imponuje jednak skala przedsięwzięcia. Ktoś przygotował dokument, ktoś go sprawdził, ktoś zaakceptował, ktoś podpisał, ktoś wysłał, a teraz urzędnicy w Telatynie będą musieli przeprowadzić całą procedurę, aby wprowadzić do budżetu... 5 złotych.
Ekonomiści mogliby policzyć, ile kosztowała sama obsługa tej operacji. Jest spora szansa, iż państwo wydało wielokrotnie więcej na przygotowanie i obsługę dokumentów niż wynosi wartość przekazanych środków.
To chyba pierwszy program, w którym administracja kosztuje więcej niż sama pomoc.
Teraz pozostaje najtrudniejsze pytanie.
Na co przeznaczyć te środki?
Może na jedną kostkę brukową? Kilka wkrętów do remontu świetlicy? Albo długopis, którym skarbnik podpisze dokumenty dotyczące przyjęcia tej imponującej dotacji?
Ministerstwo – jak wynika z pisma – pozostawia samorządowi swobodę w dysponowaniu środkami. Trudno odmówić temu gestowi... wielkoduszności.
Od miesięcy samorządy słyszą o partnerskiej współpracy z rządem i trosce o rozwój lokalnych społeczności. Tymczasem „uzupełnienie dochodów” dla gminy liczącej kilka tysięcy mieszkańców przybiera postać kwoty, za którą dziś trudno kupić choćby kawę.
Mieszkańcy oczekują pieniędzy na drogi, wodociągi, szkoły, bezpieczeństwo czy inwestycje. W zamian otrzymują symbol, który bardziej przypomina internetowy mem niż poważną decyzję finansową państwa.
Jeżeli intencją Ministerstwa Finansów było zapisanie się w historii samorządności, to cel został osiągnięty. Trudno będzie pobić rekord przekazania gminie 5 złotych w ramach rządowego wsparcia.
Pozostaje tylko pytanie, co będzie następne.
Może program „Drobne dla Samorządu”?
A może kolejna transza w wysokości dwóch złotych z dopiskiem, iż gmina sama zdecyduje, na co przeznaczy te środki?
Bo jeżeli tak właśnie wygląda troska państwa o Polskę lokalną, to samorządy rzeczywiście mogą odnieść wrażenie, iż rząd o nich pamięta... zwłaszcza wtedy, gdy przelicza resztę w portfelu.
KP




![Drugi magazyn z programu ochrony ludności powstanie w powiecie płockim. Samorząd pozyskał właśnie pieniądze [FOTO]](https://dziennikplocki.pl/wp-content/uploads/2026/08/770387898_1660994259360241_3359845621097566719_n-Medium.jpg)





