Polscy seniorzy, którzy przez lata nieświadomie padali ofiarą systemowych niedoskonałości, mogą wreszcie odetchnąć z ulgą. Pod koniec grudnia 2024 roku do sejmu trafił przełomowy projekt ustawy, który może odmienić sytuację finansową około 100 tysięcy emerytów w całym kraju. Mowa o osobach, które przeszły na emeryturę w czerwcu w latach 2009-2019 i przez obowiązujące wówczas przepisy otrzymywały systematycznie zaniżane świadczenia. Eksperci nazywają to zjawisko „pułapką czerwcową”, a jej skutki finansowe dla poszczególnych seniorów okazały się druzgocące – choćby kilkaset złotych miesięcznie przez wiele lat.

Fot. Shutterstock / Warszawa w Pigułce
Problem wynikał z różnic w systemie waloryzacji składek emerytalnych. Osoby przechodzące na emeryturę w kwietniu lub maju korzystały z korzystniejszej waloryzacji kwartalnej, podczas gdy emerytury przyznawane w czerwcu podlegały jedynie waloryzacji rocznej, która zwykle okazywała się mniej korzystna dla świadczeniobiorców. Ta systemowa niesprawiedliwość sprawiła, iż dwie osoby o identycznym stażu pracy i zgromadzonym kapitale emerytalnym mogły otrzymywać znacząco różniące się świadczenia tylko dlatego, iż jedna z nich złożyła wniosek miesiąc później.
Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, odpowiadające za przygotowanie projektu, podkreśla, iż celem nowych przepisów jest naprawienie wieloletniej niesprawiedliwości i wyrównanie szans wszystkich emerytów. Według ustawy, której projekt opublikowano 31 grudnia 2024 roku, Zakład Ubezpieczeń Społecznych będzie zobowiązany do ponownego przeliczenia świadczeń przyznanych w czerwcu we wspomnianym okresie. To oznacza, iż dziesiątki tysięcy seniorów mogą liczyć nie tylko na podwyżkę comiesięcznych świadczeń, ale również na wypłatę znaczących sum wyrównania za lata, w których otrzymywali zaniżone emerytury.
Procedura naprawy tej niesprawiedliwości będzie jednak wymagała aktywnego działania ze strony samych zainteresowanych. Zgodnie z projektowanymi przepisami, wnioski o ponowne przeliczenie świadczeń będzie można składać od 1 czerwca 2025 roku, jednak termin ten jest ograniczony do zaledwie sześciu miesięcy. Oznacza to, iż osoby uprawnione mają czas tylko do końca listopada 2025 roku, by zgłosić się do ZUS i złożyć odpowiedni wniosek. Po tym terminie prawo do wyrównania przepadnie, a emeryt przez cały czas będzie otrzymywał zaniżone świadczenie.
Skala potencjalnych korzyści finansowych dla poszkodowanych emerytów jest znacząca. Według wyliczeń ekspertów cytowanych przez dziennik „Fakt”, przeciętna podwyżka emerytury po przeliczeniu wyniesie około 160 złotych miesięcznie „na rękę”. To kwota, która w skali roku daje dodatkowe 1920 złotych do domowego budżetu seniora. Jeszcze bardziej imponująco przedstawiają się szacunki dotyczące jednorazowych wyrównań za lata ubiegłe – średnio może to być choćby 14 797 złotych na osobę.
Ekonomiści szacują, iż całkowity koszt tych wyrównań dla budżetu państwa sięgnie około 1,4 miliarda złotych, a roczny koszt podwyższonych świadczeń to dodatkowe 183 miliony złotych. Są to znaczące kwoty, jednak rząd uznał, iż sprawiedliwość społeczna i naprawa krzywdy wyrządzonej emerytom jest warta tych nakładów finansowych.
Proces przeliczania emerytur będzie przebiegał według ściśle określonych zasad. Po złożeniu wniosku, ZUS dokona ponownego ustalenia wysokości kapitału początkowego oraz składek zewidencjonowanych na koncie ubezpieczonego do czasu przejścia na emeryturę, stosując korzystniejsze zasady waloryzacji. Następnie, nowo ustalona emerytura zostanie poddana wszystkim waloryzacjom, jakie miały miejsce od momentu przyznania świadczenia do dnia złożenia wniosku o przeliczenie. To oznacza, iż efektywna podwyżka będzie uwzględniała nie tylko pierwotną różnicę wynikającą z „pułapki czerwcowej”, ale również skumulowany efekt wszystkich dotychczasowych waloryzacji.
Warto podkreślić, iż nowa, podwyższona emerytura będzie przysługiwała od miesiąca złożenia wniosku, nie będzie więc działała wstecz. Samo wyrównanie za lata ubiegłe zostanie wypłacone jednorazowo lub w ratach, w zależności od decyzji ZUS i wysokości należnej kwoty.
Eksperci emerytalni wskazują na kilka ważnych aspektów całej operacji. Po pierwsze, przeliczeniu będą podlegać nie tylko emerytury, ale również renty rodzinne przyznane w czerwcu we wspomnianym okresie. Po drugie, proces ten będzie wymagał indywidualnego podejścia do każdego przypadku, ponieważ konkretna kwota podwyżki i wyrównania będzie zależała od wielu czynników, takich jak wysokość zgromadzonego kapitału, data przejścia na emeryturę oraz historia waloryzacji świadczenia.
Demografowie zwracają również uwagę na społeczny wymiar tej zmiany. Wielu emerytów, którzy przeszli na emeryturę w czerwcu lat 2009-2019, to osoby w tej chwili znajdujące się w zaawansowanym wieku. Dla nich dodatkowe 160 złotych miesięcznie może stanowić znaczącą poprawę jakości życia, umożliwiając zakup dodatkowych leków, lepszej jakości żywności czy opłacenie usług opiekuńczych.
Pracownicy Zakładu Ubezpieczeń Społecznych już teraz przygotowują się do obsługi spodziewanego zwiększonego napływu wniosków w połowie 2025 roku. ZUS planuje przeprowadzenie szerokiej kampanii informacyjnej, aby dotrzeć do wszystkich potencjalnie uprawnionych emerytów. Będzie to szczególnie istotne, biorąc pod uwagę ograniczony, sześciomiesięczny termin na złożenie wniosku.
Reprezentanci organizacji senioralnych wyrażają zadowolenie z proponowanych zmian, podkreślając jednak, iż najlepszym rozwiązaniem byłoby automatyczne przeliczenie świadczeń dla wszystkich poszkodowanych, bez konieczności składania wniosków. Organizacje te wyrażają obawy, iż wielu starszych emerytów może nie dowiedzieć się o możliwości przeliczenia lub nie zdążyć złożyć wniosku w wyznaczonym terminie, przez co nie skorzystają z należnych im wyrównań.
Prawnicy specjalizujący się w prawie ubezpieczeń społecznych zwracają uwagę na jeszcze jeden aspekt – konieczność przygotowania odpowiedniej dokumentacji przed złożeniem wniosku. Chociaż sam formularz będzie prawdopodobnie prosty, warto już teraz zgromadzić decyzję o przyznaniu emerytury oraz ewentualnie inne dokumenty potwierdzające staż pracy i wysokość składek, aby usprawnić procedurę przeliczenia.
Warto również pamiętać, iż prawo do przeliczenia obejmuje tylko emerytury przyznane w czerwcu lat 2009-2019. Osoby, które przeszły na emeryturę w innych miesiącach lub poza wskazanym okresem, nie będą objęte tym rozwiązaniem. Natomiast od 2020 roku problem „pułapki czerwcowej” został rozwiązany poprzez zmiany w przepisach, które zagwarantowały, iż osoby przechodzące na emeryturę w czerwcu nie będą już poszkodowane.
Analitycy rynku pracy zauważają, iż proponowane rozwiązanie wpisuje się w szerszy kontekst reform systemu emerytalnego, zmierzających do zapewnienia większej sprawiedliwości i adekwatności świadczeń. Jest to również sygnał, iż państwo dostrzega i stara się naprawiać systemowe błędy, które przez lata negatywnie wpływały na sytuację materialną części emerytów.
Projekt ustawy, choć jeszcze nie przeszedł pełnej ścieżki legislacyjnej, ma duże szanse na szybkie uchwalenie i wejście w życie przed planowanym terminem rozpoczęcia składania wniosków. Przedstawiciele wszystkich głównych sił politycznych wyrażają poparcie dla tej inicjatywy, uznając ją za krok w dobrym kierunku, niezależnie od poglądów na szersze reformy systemu emerytalnego.
Podsumowując, zbliżająca się zmiana przepisów stwarza realną szansę na poprawę sytuacji finansowej około 100 tysięcy polskich emerytów poszkodowanych przez „pułapkę czerwcową”. najważniejsze jednak będzie dotarcie z informacją do wszystkich uprawnionych oraz zmobilizowanie ich do złożenia wniosków w wyznaczonym, stosunkowo krótkim terminie. W przeciwnym razie wielu seniorów może nie skorzystać z możliwości otrzymania należnych im środków, które mogłyby znacząco poprawić jakość ich życia na emeryturze.