Rząd znosi bezwzględny zakaz. Od 1 stycznia szykuje się rewolucyjna zmiana dla milionów Polaków

1 godzina temu

Od 1 stycznia 2027 roku zwolnienie lekarskie nie zawsze będzie oznaczało konieczność przerwania pracy we wszystkich miejscach zatrudnienia. Osoba, która ma dwa tytuły do ubezpieczeń i ze względów zdrowotnych nie może wykonywać jednego zajęcia, w określonych sytuacjach będzie mogła przez cały czas pracować w drugim. Nie jest to jednak zgoda na dowolne dorabianie podczas L4. O tym, czy wyjątek ma zastosowanie, zadecydują rodzaj obowiązków, stan zdrowia oraz sposób wystawienia zwolnienia.

Donald Tusk podczas udzielania wypowiedzi. | Fot. Shutterstock.

Wyobraźmy sobie pracownika, który w dzień wykonuje obowiązki wymagające chodzenia i dźwigania, a wieczorami zajmuje się pracą przy komputerze. Po urazie nogi nie może pojawić się w pierwszym miejscu pracy, ale siedzące zajęcie niekoniecznie przekracza jego możliwości. Dotychczas takie połączenie mogło rodzić poważne problemy z zasiłkiem chorobowym. Nowe przepisy mają pozwolić lekarzowi na osobną ocenę każdej pracy, zamiast przyjmowania, iż czasowa niezdolność do jednego zajęcia zawsze wyklucza wykonywanie wszystkich pozostałych. Zmiana jest już uchwalona i podpisana, ale zacznie działać dopiero z początkiem przyszłego roku.

Ustawa jest już podpisana. Zmiany na L4 mają trzy różne terminy

Podstawą jest ustawa z 18 grudnia 2025 roku o zmianie ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych oraz niektórych innych ustaw. Prezydent podpisał ją 7 stycznia 2026 roku, a 12 stycznia została ogłoszona w Dzienniku Ustaw pod pozycją 26. Nie chodzi więc o luźną zapowiedź rządu ani projekt czekający na głosowanie. Ustawodawca rozłożył jednak wejście poszczególnych przepisów na kilka terminów, dlatego część zasad obowiązuje już teraz, a wyjątek dotyczący kilku miejsc pracy zacznie obowiązywać 1 stycznia 2027 roku.

Pierwsze zmiany, związane między innymi z kontrolowaniem schematy orzekania o niezdolności do pracy, weszły w życie 27 stycznia 2026 roku. Kolejne obowiązują od 13 kwietnia: doprecyzowano wtedy, czym jest praca zarobkowa oraz aktywność niezgodna z celem zwolnienia, a także zasady kontroli. Dopiero trzeci etap, zaplanowany na 1 stycznia 2027 roku, przyniesie nowe możliwości dla części osób zatrudnionych w kilku miejscach. To ważne rozróżnienie, bo czytelnik może dziś usłyszeć o „nowym L4” i błędnie uznać, iż wszystkie ograniczenia zostały już zniesione.

Masz dwa miejsca pracy? Lekarz będzie mógł wystawić L4 tylko do jednego z nich

Obecnie zasadą jest, iż jeżeli osoba podlega ubezpieczeniom społecznym z co najmniej dwóch tytułów, niezdolność do pracy z powodu choroby dotyczy każdego z nich. Lekarz wystawia wtedy odrębne zwolnienie dla poszczególnych tytułów. Od stycznia w art. 17 ustawy zasiłkowej zacznie działać wyjątek: o ile wykonywanie pracy w ramach jednego z tytułów będzie możliwe ze względu na jej charakter, na żądanie ubezpieczonego można nie wystawić zwolnienia z tego tytułu. W praktyce pracownik otrzyma L4 dotyczące zajęcia, którego nie może wykonywać, a drugie będzie mógł kontynuować, jeżeli spełnione zostaną ustawowe warunki.

Nie chodzi przy tym wyłącznie o dwie klasyczne umowy o pracę. W wyjaśnieniach ZUS pojawia się także przykład osoby pracującej u jednego podmiotu na etacie, a u drugiego na podstawie umowy zlecenia. Decydujące znaczenie ma jednak to, czy występują co najmniej dwa odpowiednie tytuły do ubezpieczeń społecznych, a nie sama liczba podpisanych umów. Nie każde dodatkowe zlecenie jest w tym zakresie identycznie traktowane. Dlatego osoby łączące etat, zlecenia albo działalność gospodarczą muszą uwzględnić swoją rzeczywistą sytuację ubezpieczeniową, a nie opierać się jedynie na stwierdzeniu, iż „pracują w dwóch miejscach”.

Chirurg ze złamanym palcem i dziennikarz z chrypą. Resort podaje konkretne przykłady

Ministerstwo Rodziny przywołuje dwa bardzo obrazowe przypadki. Chirurg ze złamanym palcem nie powinien wykonywać operacji, ale stan zdrowia może pozwalać mu na prowadzenie wykładów na uczelni. Podobnie dziennikarz z chrypą może nie być zdolny do prowadzenia audycji radiowej, choć przez cały czas może przygotować tekst pisany. W obu sytuacjach istotna jest różnica między obowiązkami zawodowymi. Uraz lub choroba nie musi w takim samym stopniu ograniczać wszystkich czynności, dlatego ustawodawca dopuścił bardziej indywidualną ocenę.

Podobny przykład można sobie wyobrazić w przypadku osoby pracującej w sklepie i wykonującej dodatkowo zadania biurowe na rzecz innego podmiotu. Kontuzja utrudniająca wielogodzinne stanie nie musi wykluczać krótkiej pracy siedzącej. Nie oznacza to jednak, iż każda osoba ze złamaną nogą może automatycznie pracować z domu. jeżeli lekarz uzna, iż także siedzenie, koncentracja lub określone obowiązki mogą przeszkadzać w leczeniu, wyjątek nie znajdzie zastosowania. O możliwości pracy nie rozstrzyga sam pracownik ani pracodawca, ale ocena medyczna dokonana z uwzględnieniem rodzaju zajęcia.

Nowe przepisy nie obejmą wszystkich. Jedna praca albo dwa podobne etaty to inna sytuacja

Najczęstsze nieporozumienie polega na przekonaniu, iż od stycznia każdy, kto dostanie L4, będzie mógł dorobić w dowolny sposób. Tak nie jest. Osoba mająca tylko jedno zatrudnienie przez cały czas nie będzie mogła zwyczajnie wykonywać swojej pracy w okresie zwolnienia obejmującego ten tytuł. Samo przeniesienie służbowego laptopa do domu nie zmienia charakteru świadczenia chorobowego. Nowy wyjątek dotyczy sytuacji, w której można osobno ocenić zdolność do pracy w ramach różnych tytułów ubezpieczenia.

Także dwa miejsca zatrudnienia nie gwarantują skorzystania z nowych zasad. jeżeli ktoś w obu firmach wykonuje identyczną, ciężką pracę fizyczną i uraz uniemożliwia wykonywanie tych czynności, nie wystarczy wskazać drugiego pracodawcy, aby zachować możliwość zarobkowania. Podobnie choroba powodująca gorączkę, silne osłabienie czy inne objawy mogące uniemożliwiać jakąkolwiek pracę nie stanie się mniej poważna dlatego, iż jedna z firm oferuje pracę zdalną. Znaczenie mają rzeczywiste możliwości zdrowotne, a nie wygoda zatrudnionego lub potrzeby kadrowe firmy.

Pracownik musi powiedzieć lekarzowi o drugim zajęciu. Jest też obowiązek poinformowania płatnika

Nowe rozwiązanie nie będzie uruchamiało się automatycznie. Przepis mówi o żądaniu ubezpieczonego, dlatego osoba pracująca w kilku miejscach powinna podczas wizyty wyjaśnić lekarzowi, jakie obowiązki wykonuje w każdym z nich. Dopiero wtedy możliwe będzie rozważenie, czy zwolnienie powinno dotyczyć wszystkich tytułów, czy można pominąć jeden z nich. Samo powiedzenie, iż druga praca jest „lekka”, nie wystarcza jeszcze do przesądzenia sprawy. Lekarz musi uwzględnić stan zdrowia i charakter obowiązków, a pacjent nie powinien zatajać informacji istotnych dla tej oceny.

Ustawa przewiduje również obowiązek informacyjny. W sytuacji skorzystania z wyjątku ubezpieczony będzie musiał poinformować wskazanego w przepisie płatnika składek o okresie zwolnienia wystawionego z innego tytułu. ZUS wyjaśnia, iż chodzi o płatnika uprawnionego do wypłacania zasiłków. Nie jest to więc mechanizm pozwalający po cichu pracować w jednej firmie i pobierać świadczenie w drugiej. Informacje o różnych miejscach zatrudnienia i prawidłowe wystawienie e-ZLA będą istotne zarówno dla wypłaty pieniędzy, jak i ewentualnej późniejszej kontroli.

Za pracę podczas L4 przez cały czas można stracić cały zasiłek. Tego zakazu nie zniesiono

Wyjątek dla kilku miejsc pracy nie uchyla podstawowej reguły zapisanej w art. 17 ust. 1 ustawy zasiłkowej. Ubezpieczony traci prawo do zasiłku chorobowego za cały okres danego zwolnienia, jeżeli w czasie orzeczonej niezdolności wykonuje pracę zarobkową albo podejmuje aktywność niezgodną z celem zwolnienia. Przepisy te zostały doprecyzowane w kwietniu 2026 roku i pozostają ważne również po 1 stycznia 2027 roku. Nie wystarczy zatem być zatrudnionym w dwóch firmach, aby dowolnie pracować podczas zwolnienia. Trzeba skorzystać z określonego ustawą sposobu wystawienia L4 i rzeczywiście móc wykonywać drugie zajęcie.

W ustawie zdefiniowano pracę zarobkową szeroko: jest nią zasadniczo każda czynność o charakterze zarobkowym, niezależnie od rodzaju umowy. Wyjątkiem są czynności incydentalne wymagane istotnymi okolicznościami. Taką sytuacją może być konieczność jednorazowego podpisania pilnego dokumentu albo opłacenia faktury. Nie może to jednak wynikać po prostu z polecenia szefa. o ile pracodawca codziennie prosi osobę na L4 o odbieranie telefonów, odpowiadanie klientom i kończenie zadań, trudno traktować powtarzalną pracę jak pojedynczą niezbędną czynność. Ocena zawsze zależy od okoliczności, ale nowe prawo nie daje przyzwolenia na normalne wykonywanie obowiązków pod nazwą „pilnej pomocy firmie”.

Skutki finansowe mogą być poważne, ponieważ przepis odnosi się do całego okresu danego zwolnienia, a nie tylko dnia, w którym stwierdzono naruszenie. jeżeli ktoś miał zwolnienie obejmujące 14 dni i ZUS ustali, iż wykonywał w tym czasie niedozwoloną pracę, może stracić prawo do zasiłku za te 14 dni. Nie oznacza to automatycznie utraty wszystkich świadczeń chorobowych pobranych w całym roku. Chodzi o okres objęty zwolnieniem, którego dotyczy stwierdzone naruszenie, z uwzględnieniem adekwatnych przepisów i rozstrzygnięcia konkretnej sprawy.

Można wyjść do apteki, zrobić zakupy i zająć się dzieckiem. L4 nie oznacza aresztu domowego

Nowe definicje obowiązujące od kwietnia wyjaśniają także, czym nie jest wykorzystywanie zwolnienia niezgodnie z celem. ZUS oraz ministerstwo wskazują, iż zwykłe czynności dnia codziennego, takie jak kupienie podstawowych produktów spożywczych lub wyjście do apteki, co do zasady nie stanowią naruszenia. Podobnie może być z jednorazowym odprowadzeniem dziecka do przedszkola, o ile nie ma nikogo, kto mógłby to zrobić. Sam fakt wyjścia z mieszkania nie przesądza więc o oszustwie ani utracie pieniędzy. Zwolnienie lekarskie służy leczeniu, a nie automatycznemu zakazowi opuszczania domu.

Nie znaczy to jednak, iż podczas choroby wolno robić wszystko, na co ma się ochotę. Aktywnością niezgodną z celem zwolnienia są działania utrudniające lub wydłużające leczenie albo rekonwalescencję. Dlatego inne znaczenie może mieć spokojny spacer zalecony przez lekarza, a inne wielogodzinny wysiłek fizyczny przy remoncie mieszkania. Przy różnych chorobach granice bezpiecznej aktywności są odmienne. Osoba po zabiegu, której zalecono odpoczynek, nie powinna uznawać, iż skoro wolno pójść po chleb, to wolno również dźwigać ciężkie meble. Liczą się medyczne zalecenia i rzeczywisty wpływ aktywności na zdrowie.

Kto może skontrolować L4? Nie tylko ZUS, ale również pracodawca

Zmiana zasad nie oznacza końca kontroli. ZUS może sprawdzać prawidłowość orzekania o niezdolności do pracy i wykorzystywania zwolnień, a określone uprawnienia mają również pracodawcy. Każdy pracodawca może kontrolować prawidłowość korzystania ze zwolnienia w okresie, za który wypłaca z własnych środków wynagrodzenie chorobowe. o ile zgłasza do ubezpieczenia chorobowego więcej niż 20 osób i sam wypłaca zasiłki, ma także prawo kontrolować wykorzystywanie zwolnień w tym zakresie. Mniejsze firmy, gdy chodzi o zasiłek wypłacany przez ZUS, mogą zwrócić się do Zakładu o przeprowadzenie kontroli.

Kontrola może odbywać się w miejscu zamieszkania lub pobytu, a w uzasadnionych sytuacjach również tam, gdzie dana osoba pracuje lub prowadzi działalność. Nie jest jednak tak, iż pracownik, którego nie zastano w domu, automatycznie traci świadczenie. ZUS wyjaśnia, iż należy ustalić powód nieobecności, a wizyta u lekarza może stanowić uzasadnione wyjaśnienie. Kontrola musi być prowadzona z poszanowaniem prywatności i w sposób, który nie utrudnia leczenia. Kontrolujący nie ma prawa domagać się szczegółowych informacji o stanie zdrowia ani przyczynie niezdolności do pracy tylko dlatego, iż sprawdza wykorzystywanie L4.

Po kontroli może powstać protokół, a osoba kontrolowana ma prawo zgłosić do jego ustaleń zastrzeżenia w ciągu 7 dni od otrzymania dokumentu. Wątpliwości co do prawa do zasiłku rozstrzyga ZUS we właściwym postępowaniu. o ile Zakład wyda decyzję, z którą ubezpieczony się nie zgadza, można się od niej odwołać za pośrednictwem ZUS do sądu, co do zasady w terminie miesiąca od doręczenia decyzji. Samo stwierdzenie przez kontrolera określonej okoliczności nie oznacza więc, iż pracownik nie ma już możliwości przedstawienia wyjaśnień.

Ponad 219 tys. kontroli w pół roku. ZUS podaje, ile zasiłków wstrzymał

Skala sprawdzania zwolnień jest duża. Według oficjalnych danych ZUS w pierwszym półroczu 2026 roku przeprowadzono 219,7 tys. kontroli osób posiadających zaświadczenia o czasowej niezdolności do pracy. Wydano 10,5 tys. decyzji wstrzymujących dalsze wypłaty zasiłków chorobowych, a łączna kwota wstrzymanych w ten sposób świadczeń wyniosła 18,55 mln zł. Dla porównania w całym 2025 roku ZUS przeprowadził 452,3 tys. takich kontroli i wydał 28,1 tys. decyzji wstrzymujących wypłaty. Nie oznacza to, iż wszystkie te przypadki dotyczyły pracowników wykonujących zadania w drugiej firmie. To ogólne dane o działalności kontrolnej Zakładu.

Takie liczby pokazują jednak, dlaczego nowe rozwiązanie warto stosować zgodnie z przepisami od samego początku. Pracownik, który błędnie założy, iż dodatkowy etat daje mu pełną swobodę, może narazić się na zakwestionowanie świadczenia. Z drugiej strony osoba rzeczywiście niezdolna do jednego rodzaju pracy, ale zdolna do drugiego, dostanie od stycznia wyraźniejszą podstawę prawną, aby kontynuować odpowiednie zajęcie bez ukrywania go przed lekarzem i płatnikiem. Przepisy próbują zatem odróżnić nadużycie od sytuacji, w której ograniczenie zdrowotne dotyczy tylko części obowiązków zawodowych.

Co z wynagrodzeniem i zasiłkiem? Dwa miejsca pracy nie podwajają okresu chorobowego

Przy prawidłowym zastosowaniu nowego wyjątku osoba może wykonywać pracę i otrzymywać za nią wynagrodzenie w miejscu, do którego nie wystawiono zwolnienia, a jednocześnie korzystać z odpowiedniego świadczenia z tytułu niezdolności do drugiej pracy. Nie oznacza to wypłaty dwóch zasiłków za ten sam okres według dowolnie wybranych zasad. Od stycznia 2027 roku ustawa przewiduje również, iż niezależnie od liczby tytułów ubezpieczenia chorobowego ustala się jeden okres zasiłkowy. Sam fakt posiadania dwóch prac nie pozwoli więc rozpoczynać odrębnych limitów dni chorobowego dla wszystkich zatrudnienia.

Warto pamiętać, iż w standardowych sytuacjach zasiłek chorobowy wynosi 80 proc. podstawy wymiaru, a w określonych przypadkach, na przykład przy niezdolności do pracy przypadającej w okresie ciąży, 100 proc.. Pracownik na etacie za pierwsze 33 dni choroby w roku kalendarzowym, a po ukończeniu 50 lat co do zasady za pierwsze 14 dni, otrzymuje wynagrodzenie chorobowe finansowane przez pracodawcę. Dopiero później wypłacany jest zasiłek z ubezpieczenia. To podstawowe reguły, których styczniowy wyjątek dotyczący dwóch miejsc pracy sam w sobie nie znosi. Konkretny sposób wypłaty zależy od rodzaju ubezpieczenia, przebiegu choroby i uprawnień danej osoby.

Warszawa i okolice: dwie prace mogą oznaczać zupełnie inne obowiązki

Nowe zasady będą obowiązywać również mieszkańców Warszawy i podwarszawskich miejscowości, którzy łączą różne zajęcia. Przykładowo osoba zatrudniona w magazynie, a dodatkowo wykonująca zdalnie prace administracyjne może po urazie kończyny nie nadawać się do pierwszego rodzaju obowiązków, choć druga praca pozostanie dla niej możliwa. Odwrotna sytuacja także jest do wyobrażenia: ktoś traci czasowo głos i nie może pracować w obsłudze telefonicznej, ale przez cały czas jest w stanie wykonywać inne, niewymagające mówienia zadania u drugiego pracodawcy. To przykłady ilustrujące mechanizm, a nie rozstrzygnięcia dotyczące konkretnych osób.

Nie będzie oddzielnych warszawskich zasad ani innych terminów dla osób zatrudnionych w Radomiu, Płocku czy Siedlcach. Niezależnie od miejsca zamieszkania znaczenie będą miały tytuły ubezpieczenia, rzeczywisty charakter pracy oraz ocena lekarza. Osoba łącząca kilka umów powinna więc przed wizytą lekarską wiedzieć, jakie obowiązki wykonuje dla poszczególnych podmiotów, i potrafić je rzetelnie opisać. To właśnie zróżnicowanie zadań może zdecydować, czy zwolnienie obejmie wszystkie miejsca zatrudnienia, czy tylko jedno.

Co pracownik powinien zrobić po 1 stycznia 2027 roku

Jeżeli choroba lub uraz uniemożliwia pracę, pierwszym krokiem pozostaje wizyta u lekarza i ocena umiejętności wykonywania obowiązków. Osoba mająca kilka miejsc zatrudnienia powinna powiedzieć, na czym dokładnie polega każde z nich. o ile uzna, iż jedno zajęcie przez cały czas może bezpiecznie wykonywać, może zwrócić się do lekarza o niewystawianie zwolnienia dla tego konkretnego tytułu. Ostateczna możliwość skorzystania z wyjątku zależy od stanu zdrowia i rodzaju pracy, nie od samego życzenia pracownika. Konieczne będzie również dopełnienie obowiązku informacyjnego wobec adekwatnego płatnika składek.

Jeśli lekarz wystawi zwolnienie obejmujące wszystkie odpowiednie tytuły, nie należy po prostu podejmować zwykłej pracy w jednej z firm, powołując się na nowelizację. Podobnie osoba, która ma tylko jeden etat, nie powinna traktować nowych przepisów jako zezwolenia na dorabianie podczas leczenia. przez cały czas można wykonywać zwykłe czynności codzienne i uzasadnione działania incydentalne, o ile nie utrudniają powrotu do zdrowia. Najważniejsza zmiana od 1 stycznia 2027 roku polega na tym, iż niezdolność do jednego rodzaju pracy nie będzie już w każdej sytuacji automatycznie wykluczała możliwości wykonywania zupełnie innej pracy u drugiego podmiotu.

Idź do oryginalnego materiału