Rząd przyjął projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy, który znacząco rozszerza uprawnienia inspektorów. Jak informuje polskieradio24.pl Nowe przepisy mają umożliwić przekształcanie fikcyjnych umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B w umowy o pracę, przy jednoczesnym wprowadzeniu ścieżki odwoławczej dla pracodawców.

Fot. Shutterstock
Rząd przyjął reformę Państwowej Inspekcji Pracy. Nowe uprawnienia dla inspektorów
Rada Ministrów zaakceptowała projekt zmian w funkcjonowaniu Państwowej Inspekcji Pracy. Reforma ma wzmocnić pozycję inspektorów w walce z nadużywaniem umów cywilnoprawnych oraz fikcyjnych kontraktów B2B. Nowe przepisy przewidują możliwość przekształcania takich umów w umowy o pracę, przy jednoczesnym wprowadzeniu ścieżki odwoławczej dla pracodawców.
PIP zyska nowe kompetencje
Projekt przygotowany przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zakłada rozszerzenie uprawnień Państwowej Inspekcji Pracy. Inspektorzy będą mogli stwierdzić, iż dana relacja faktycznie spełnia przesłanki stosunku pracy i wydać decyzję o przekształceniu umowy cywilnoprawnej lub kontraktu B2B w umowę o pracę.
Zmiany mają ograniczyć sytuacje, w których pracownicy formalnie zatrudnieni na umowach zlecenia czy w formule samozatrudnienia wykonują obowiązki w warunkach charakterystycznych dla etatu – pod kierownictwem pracodawcy i w określonym miejscu oraz czasie.
Element Krajowego Planu Odbudowy
Rozszerzenie kompetencji PIP to jeden z tzw. kamieni milowych zapisanych w Krajowym Planie Odbudowy. Od realizacji tego zobowiązania zależy wypłata części środków unijnych. Termin wdrożenia odpowiednich rozwiązań wynika również z unijnych zobowiązań i upływa 30 czerwca.
Pierwsza wersja projektu nie uzyskała akceptacji premiera Donalda Tuska. Wskazywano, iż zbyt szerokie uprawnienia dla urzędników mogłyby negatywnie wpłynąć na przedsiębiorców oraz elastyczność rynku pracy. W nowej wersji doprecyzowano procedurę odwoławczą i zrezygnowano z natychmiastowej wykonalności decyzji inspektora.
Procedura odwoławcza dla pracodawców
Zgodnie z projektem pracodawca będzie mógł w ciągu 30 dni zaskarżyć decyzję inspektora do okręgowego inspektora pracy, a następnie do sądu pracy. Sprawa ma być rozpatrywana w trybie przyspieszonym – w ciągu 30 dni.
Do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia decyzja inspektora nie będzie wykonywana. Oznacza to, iż przekształcenie umowy nie nastąpi automatycznie w momencie wydania decyzji, ale dopiero po zakończeniu ewentualnego sporu.
Szersza wymiana danych i kontrole zdalne
Reforma przewiduje także:
- rozszerzenie współpracy i wymiany danych między PIP, ZUS i Krajową Administracją Skarbową,
- możliwość prowadzenia kontroli w trybie zdalnym,
- podniesienie kar za naruszenia praw pracowniczych.
Celem zmian jest zwiększenie skuteczności nadzoru nad przestrzeganiem przepisów prawa pracy oraz ograniczenie nadużyć w zakresie form zatrudnienia.
Co to oznacza dla rynku pracy?
Dla pracowników reforma może oznaczać większą ochronę i łatwiejsze dochodzenie praw w sytuacji, gdy faktyczne warunki wykonywania pracy odpowiadają etatowi. Dla pracodawców oznacza natomiast konieczność dokładniejszej analizy stosowanych form współpracy i większe ryzyko kontroli.
Ostateczny kształt przepisów będzie zależał od dalszego procesu legislacyjnego. Rząd jednak formalnie podjął decyzję o przyjęciu projektu, rozpoczynając kolejny etap prac nad reformą Państwowej Inspekcji Pracy.
Artykuł został przygotowany na podstawie obowiązujących przepisów prawa oraz rzetelnych źródeł branżowych.
Źródła: polskieradio24.pl

1 godzina temu









