Rząd uruchamia nowy bon. Niektórzy dostaną 3500 zł na rachunki

2 godzin temu

Bon ciepłowniczy został wprowadzony jako forma wsparcia dla odbiorców korzystających z ciepła systemowego, którzy po odmrożeniu cen energii odczuwają wyraźny wzrost kosztów ogrzewania mieszkań i domów. Program obejmuje gospodarstwa korzystające z sieci ciepłowniczych dostarczanych przez przedsiębiorstwa energetyczne.

Kluczowym warunkiem uzyskania świadczenia jest wysokość jednoskładnikowej ceny ciepła netto. Bon będzie przysługiwał wyłącznie tym gospodarstwom, które płacą za ciepło więcej niż 170 zł za gigadżul netto.

Drugim podstawowym kryterium jest dochód. W przypadku gospodarstw jednoosobowych przeciętny miesięczny dochód nie może przekroczyć 3272,69 zł. Dla gospodarstw wieloosobowych limit wynosi 2454,52 zł na osobę.

Program obejmuje jednak również osoby, które nieznacznie przekroczą próg dochodowy. Zastosowanie znajdzie tu mechanizm „złotówka za złotówkę”. Oznacza to, iż wysokość świadczenia zostanie pomniejszona dokładnie o kwotę przekroczenia limitu dochodowego. Minimalna wartość wypłacanego bonu została ustalona na 20 zł.

Dopłaty do ogrzewania choćby do 3500 zł

Wysokość bonu ciepłowniczego będzie uzależniona od ceny ciepła netto obowiązującej w danej grupie taryfowej. Im wyższe koszty ogrzewania systemowego, tym wyższa dopłata.

Za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku przewidziano trzy poziomy wsparcia:

– 1000 zł dla gospodarstw, w których cena ciepła wynosi powyżej 170 zł/GJ do 200 zł/GJ,

– 2000 zł dla gospodarstw płacących powyżej 200 zł/GJ do 230 zł/GJ,

– 3500 zł dla gospodarstw, w których cena ciepła przekracza 230 zł/GJ.

W praktyce oznacza to, iż najwyższe wsparcie otrzymają mieszkańcy budynków znajdujących się w systemach ciepłowniczych z najwyższymi taryfami. Dotyczy to przede wszystkim części dużych miast i osiedli obsługiwanych przez lokalne przedsiębiorstwa energetyczne, gdzie po zakończeniu mechanizmów zamrażających ceny nastąpiły wyraźne podwyżki kosztów ogrzewania.

Ministerstwo Energii podkreśla, iż bon ma charakter osłonowy i jest skierowany głównie do odbiorców wrażliwych energetycznie.

Wnioski od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku

Wnioski o bon ciepłowniczy za okres od 1 stycznia do 31 grudnia 2026 roku będzie można składać od 1 lipca do 31 sierpnia 2026 roku.

Dokumenty należy złożyć do wójta, burmistrza lub prezydenta miasta adekwatnego dla miejsca zamieszkania wnioskodawcy. Wnioski będzie można przekazać osobiście w urzędzie gminy lub miasta, wysłać pocztą, przez ePUAP, aplikację mObywatel albo za pośrednictwem platformy gov.pl.

Istotne jest to, iż dla jednego gospodarstwa domowego pod danym adresem może zostać przyznany wyłącznie jeden bon ciepłowniczy. o ile kilka osób złoży wniosek dotyczący tego samego gospodarstwa, świadczenie otrzyma osoba, która zrobiła to jako pierwsza.

Samorządy już przygotowują się do obsługi programu. Część miast informuje mieszkańców o konieczności wcześniejszego uzyskania odpowiednich dokumentów od spółdzielni mieszkaniowych lub zarządców nieruchomości.

Zaświadczenie ze spółdzielni będzie obowiązkowe

Do wniosku w większości przypadków trzeba będzie dołączyć specjalne zaświadczenie wystawione przez spółdzielnię mieszkaniową, wspólnotę lub zarządcę budynku. Dokument ma potwierdzać dwa najważniejsze elementy: korzystanie z ciepła systemowego oraz wysokość jednoskładnikowej ceny ciepła netto.

Bez tego zaświadczenia ustalenie prawa do świadczenia może okazać się niemożliwe. Eksperci zwracają uwagę, iż właśnie zdobycie dokumentu od zarządcy może być jednym z najbardziej problematycznych etapów całej procedury.

W części miast już wcześniej pojawiły się komunikaty sugerujące, aby mieszkańcy nie zwlekali z występowaniem o wymagane dokumenty. Dotyczy to szczególnie dużych spółdzielni mieszkaniowych obsługujących tysiące lokali.

Program bonu ciepłowniczego obejmuje wyłącznie odbiorców korzystających z ciepła systemowego. W praktyce oznacza to, iż świadczenie nie będzie przysługiwać osobom ogrzewającym domy indywidualnymi źródłami ciepła, takimi jak piece gazowe, kotły na pellet czy pompy ciepła.

Rosnące ceny ciepła po odmrożeniu taryf

Wprowadzenie bonu ciepłowniczego jest związane z wygaśnięciem części mechanizmów ochronnych dotyczących cen energii i ciepła. W wielu systemach ciepłowniczych po zakończeniu okresu zamrożenia taryf pojawiły się podwyżki rachunków.

Według danych publikowanych przez samorządy i przedsiębiorstwa energetyczne w części miast ceny ciepła przekroczyły poziom 200 zł/GJ netto, a lokalnie choćby 230 zł/GJ netto. To właśnie dla takich gospodarstw przewidziano najwyższe stawki wsparcia.

Ministerstwo Energii zaznacza jednocześnie, iż sytuacja na rynku ciepła zaczęła się stabilizować, jednak w skali kraju przez cały czas występują miejsca, gdzie koszty ogrzewania pozostają bardzo wysokie. Bon ma ograniczyć skutki tych podwyżek dla gospodarstw o niższych dochodach.

Idź do oryginalnego materiału