Rada Ministrów oficjalnie przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy o publicznym transporcie zbiorowym oraz niektórych innych ustaw, przedłożony przez Ministra Infrastruktury. To przełomowy krok w procesie legislacyjnym, który przybliża Polskę do fundamentalnej zmiany w sposobie organizacji i planowania podróży. Nowe przepisy mają raz na zawsze skończyć z problemem wykluczenia transportowego, dotykającym miliony obywateli.
Do tej pory to, czy z danej wsi lub miasteczka dało się dokądkolwiek dojechać, zależało przede wszystkim od dobrej woli, budżetu i indywidualnych decyzji poszczególnych samorządów. Dotychczasowy model fakultatywny (dobrowolny) odchodzi jednak do lamusa. Zostanie on zastąpiony systemem państwowych gwarancji, które zapewnią minimalny poziom usług transportowych w każdym zakątku kraju, ze szczególnym uwzględnieniem obszarów wiejskich.
Reforma ma charakter strukturalny – obejmie swoim zasięgiem cały kraj i przetnie się przez wszystkie szczeble samorządu terytorialnego: od gmin, przez powiaty, aż po województwa. Zamiast działań doraźnych i dotowania pojedynczych linii, państwo stawia na systemowe budowanie stałej dostępności transportowej.
Sztywny standard: Cztery kursy to minimum
Najbardziej wyczekiwanym elementem nowych przepisów jest wprowadzenie – po raz pierwszy w historii Polski – ogólnopolskiego standardu dostępności do komunikacji zbiorowej. Przepisy precyzyjnie określają minimalną częstotliwość połączeń, jaka musi zostać zapewniona mieszkańcom.
Zgodnie z projektem, standard ten zakłada zagwarantowanie:
- W dni robocze: co najmniej czterech połączeń dziennie pomiędzy stolicą województwa a siedzibami powiatów, a także pomiędzy siedzibami powiatów i gmin.
- W dni wolne od pracy: minimum dwóch połączeń dziennie na tych samych trasach.
Co to oznacza w praktyce? Koniec z sytuacjami, w których w weekendy lub wakacje mniejsze miejscowości zostają całkowicie odcięte od świata. Dodatkowo projekt przewiduje zapewnienie mieszkańcom możliwości dojazdu, w ramach danej gminy, do miejscowości, w których znajdują się najważniejsze obiekty użyteczności publicznej – takie jak budynki administracji publicznej, placówki kultury, szkoły i ośrodki oświaty oraz placówki opieki zdrowotnej.
Marszałek jako „super-koordynator”
Aby ten ogromny mechanizm działał sprawnie, projekt wprowadza zupełnie nową instytucję – integratora przewozów na poziomie marszałka województwa.
Do zadań integratora będzie należało koordynowanie różnych rodzajów transportu zbiorowego oraz stworzenie spójnego schematu sieci komunikacyjnej na poziomie powiatów i województwa. Marszałek nie tylko uporządkuje i weźmie pod uwagę obecną siatkę połączeń, ale dostanie narzędzia do analizowania rzeczywistych potrzeb mieszkańców i uruchamiania nowych linii tam, gdzie do tej pory brakowało transportu.
Autobus na telefon i integracja wielu gałęzi
Nowe przepisy otwierają też drzwi dla nowoczesnych rozwiązań dopasowanych do regionów o mniejszej gęstości zaludnienia i ograniczonej dostępności transportowej. Ustawa tworzy ramy prawne umożliwiające organizowanie przez gminy przejazdów na żądanie. Tego typu elastyczne usługi będą stanowiły doskonałe uzupełnienie tradycyjnych przewozów autobusowych.
Projekt patrzy na transport szeroko i długofalowo, umożliwiając integrację różnych gałęzi przemieszczania się. Proponowane przepisy pozwolą na płynne powiązanie transportu kolejowego i autobusowego, a także ich integrację z transportem lotniczym oraz wodnym.
Rozkład jazdy zawsze w telefonie
Kropką nad „i” całej reformy jest cyfryzacja. Nowa ustawa wprowadza obowiązek tworzenia i udostępniania rozkładów jazdy w formie cyfrowej.
Dla pasażerów to gigantyczne ułatwienie, które diametralnie zwiększy dostępność informacji i ułatwi planowanie codziennych oraz okazjonalnych podróży. Autorzy projektu przewidują, iż łatwy dostęp do cyfrowych rozkładów jazdy bezpośrednio przyczyni się do wzrostu popularności korzystania z komunikacji zbiorowej w Polsce.
Po przyjęciu projektu przez Radę Ministrów, dokument trafi teraz do prac w parlamencie.
źródło: Ministerstwo Infrastruktury

1 godzina temu










