Prowadząca działalność humanitarną w Strefie Gazy organizacja Lekarze bez Granic odmówiła przekazania władzom Izraela listy zatrudnionych przez siebie Palestyńczyków. W odpowiedzi rząd Benjamina Netanjahu zapowiedział, iż medycy nie będą mogli już nieść pomocy w regionie.
Ministerstwo ds. Diaspory, odpowiedzialne za rejestrację organizacji humanitarnych, zapowiedziało, iż „położy kres” pracy MSF w Strefie Gazy, podkreślając, iż obowiązek dostarczenia listy palestyńskich pracowników „dotyczy wszystkich organizacji humanitarnych działających w regionie”.
Izraelskie przepisy dotyczące rejestracji grup pomagających Palestyńczykom wymagają od tych organizacji m.in. przekazywania szczegółowych danych o pracownikach. Służby izraelskie twierdzą, iż dwóch Palestyńczyków zatrudnionych przez MSF należało do grup terrorystycznych i uczestniczyło w ataku na Izrael z 7 października 2023 r. Organizacja ta stanowczo zaprzecza.
W połowie grudnia 200 organizacji pozarządowych oświadczyło, iż nowe przepisy opierają się na niejasnych, arbitralnych i bardzo upolitycznionych kryteriach.
W Strefie Gazy od 10 października ub.r. obowiązuje kruche zawieszenie broni w wojnie między Izraelem i palestyńskim Hamasem. Według danych władz medycznych w półenklawie, uznawanych za wiarygodne przez agencje ONZ i niezależnych ekspertów, od początku rozejmu w izraelskich atakach zginęło ponad 500 Palestyńczyków.
Już wcześniej w Strefie Gazy panowała katastrofalna sytuacja humanitarna, spowodowana izraelską operacją militarną w odwecie za bezprecedensowy atak palestyńskich ugrupowań terrorystycznych na Izrael w 2023 r.
(PAP)/oprac. FA
![]()

2 godzin temu





