Rząd Carneya uchwala prawo zezwalające na autoryzację zakazanych pestycydów

bejsment.com 1 godzina temu

Rząd premiera Marka Carneya przyjął kontrowersyjną ustawę, która otwiera drzwi do czasowego stosowania w Kanadzie pestycydów zakazanych w Unii Europejskiej i wielu innych krajach rozwiniętych. Decyzja wywołała falę oburzenia wśród ekologów, organizacji rolnictwa ekologicznego oraz części społeczeństwa.

Nowe przepisy pozwalają ministrowi rolnictwa na wydawanie tymczasowych zezwoleń na substancje chemiczne uznane za niebezpieczne dla zdrowia ludzi, pszczół i całego ekosystemu. Rząd uzasadnia regulacje koniecznością ochrony upraw przed rosnącą presją szkodników, których migrację przyspiesza zmiana klimatu.

Według Ministerstwa Rolnictwa i Żywności Kanada, pozwolenia będą wydawane wyłącznie w „sytuacjach zagrożenia bezpieczeństwa żywnościowego” i nie dłużej niż na jeden sezon. Mimo tych zapewnień krytycy podkreślają, iż jednorazowe zezwolenie często staje się początkiem wieloletniego stosowania niebezpiecznych chemikaliów.

Decyzja rządu Carneya jest odpowiedzią na silny nacisk dużych organizacji rolniczych i producentów zbóż, którzy alarmują o rosnących stratach w plonach. Szczególnie widoczny jest problem z nowymi, inwazyjnymi gatunkami owadów, które coraz częściej pojawiają się na polach w Ontario, Quebecu i prowincjach preriowych.

Organizacje ekologiczne nie szczędzą ostrych słów. Greenpeace Kanada i David Suzuki Foundation nazywają ustawę „nieodpowiedzialnym eksperymentem na zdrowiu Kanadyjczyków”. Ich zdaniem rząd stawia krótkoterminowe interesy wielkich koncernów agrochemicznych ponad bezpieczeństwo obywateli i przyszłość środowiska naturalnego.

Opozycja jest podzielona. Konserwatyści Pierre’a Poilievre’a w dużej części popierają ustawę, argumentując, iż „rolnicy nie mogą walczyć z naturą gołymi rękami”. Natomiast Nowa Demokracja i Zieloni ostro krytykują rząd, zarzucając mu uleganie lobby chemicznemu.

Eksperci zwracają uwagę na poważne zagrożenia zdrowotne. Wiele z pestycydów, które mogą zostać dopuszczone, jest powiązanych z zaburzeniami neurologicznymi, problemami hormonalnymi, a choćby zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów. Kanada już teraz walczy z dramatycznym spadkiem populacji zapylaczy – pszczół i motyli – co bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo żywnościowe.

Nowe prawo budzi także obawy międzynarodowe. Unia Europejska, która w ostatnich latach prowadziła agresywną politykę wycofywania najbardziej toksycznych substancji, może postrzegać kanadyjskie regulacje jako krok wstecz w globalnych wysiłkach na rzecz ochrony bioróżnorodności i zdrowia publicznego.

Rząd Carneya broni swojej decyzji, podkreślając, iż priorytetem jest zapewnienie Kanadyjczykom stabilnych dostaw żywności w czasach rosnącej niestabilności klimatycznej. Zapowiada jednocześnie, iż stosowanie dopuszczonych pestycydów będzie ściśle monitorowane.

Ustawa wchodzi w życie natychmiast i ma obowiązywać do końca 2028 roku, z możliwością przedłużenia. Dla wielu komentatorów jest to symboliczny moment – rząd, który jeszcze niedawno podkreślał swoje proekologiczne ambicje, teraz otwiera furtkę dla chemii, której użycie jest zakazane w wielu krajach uważanych za liderów zrównoważonego rozwoju.

Sprawa najprawdopodobniej nie zakończy się na uchwaleniu ustawy. Już zapowiadane są protesty organizacji ekologicznych i wnioski o zablokowanie przepisów w sądach. Tymczasem kanadyjscy rolnicy konwencjonalni witają nowe prawo z ulgą, a producenci ekologiczni – z głębokim niepokojem.

Idź do oryginalnego materiału