Rząd bez następcy Mróz-Gorgoń. Marka Polska znów bez steru

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Rząd bez następcy Mróz-Gorgoń. Marka Polska znów bez steru


Adam Szłapka poinformował 26 sierpnia, iż na razie nie ma decyzji o powołaniu nowego pełnomocnika rządu ds. promocji marki Polski po dymisji Barbary Mróz-Gorgoń. Dla państwa oznacza to powrót do rozproszonej koordynacji w sprawie, która powinna budować siłę i wiarygodność Polski za granicą.

Decyzja, której nie ma

Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał w TVP Info, iż w tej chwili nic nie wskazuje na szybkie powołanie nowej osoby na stanowisko pełnomocnika ds. promocji marki Polski. Jak podał Money.pl, Szłapka zapewnił jednocześnie, iż działania promocyjne Polski za granicą będą przez cały czas prowadzone.

To brzmi jak uspokojenie sytuacji po kadrowej wpadce, ale problem jest poważniejszy. Państwo, które chce być traktowane serio, nie może robić z własnej marki projektu sezonowego. Polska nie jest produktem reklamowym. Jest wspólnotą, historią, gospodarką, kulturą i interesem narodowym, który trzeba umieć pokazać światu bez kompleksów.

Pełnomocnik miał porządkować chaos

Rząd sam wcześniej przyznał, iż potrzebny jest silniejszy mechanizm koordynacji. W projekcie rozporządzenia KPRM z 27 lipca 2026 r. zapisano, iż w administracji brakuje jednolitych standardów dotyczących identyfikacji wizualnej państwa, wspólnej narracji i zarządzania ryzykiem reputacyjnym Rzeczypospolitej.

To jest diagnoza trafna. Polska przez lata zbyt często mówiła o sobie cudzym językiem: raz językiem turystycznej ulotki, raz językiem unijnego projektu, raz językiem doraźnej propagandy partyjnej. Tymczasem marka państwa to element suwerenności. Od niej zależy, czy polski przedsiębiorca za granicą wchodzi z pozycji siły, czy musi tłumaczyć się z cudzych stereotypów.

Po raporcie została luka

Dymisja Barbary Mróz-Gorgoń zamknęła personalny etap sprawy, ale nie zamknęła problemu. W DN pisaliśmy już, iż Mróz-Gorgoń podała się do dymisji po fali krytyki, wywołanej wokół raportu „Polaków Portret Własny”. W debacie publicznej wracały zarzuty dotyczące błędów, jakości opracowania i użycia narzędzi AI.

Wiceszef MON Cezary Tomczyk próbował później tłumaczyć, iż w sprawie „wiele rzeczy” się nie złożyło. To politycznie wygodne sformułowanie. Odpowiedzialne państwo potrzebuje jednak mniej takich miękkich zdań, a więcej twardej procedury: kto odpowiada za nominacje, kto sprawdza dorobek, kto bierze odpowiedzialność, gdy projekt dotyczy wizerunku całej Polski. Ten kontekst opisywaliśmy również przy rządowych wyjaśnieniach po dymisji.

Stawka dla Polski

Szłapka mówi, iż promocja Polski będzie prowadzona dalej. Dobrze, ale Polacy mają prawo pytać: według jakiej strategii i pod czyją odpowiedzialnością? o ile pełnomocnik miał koordynować rozproszone działania administracji, to brak następcy nie jest drobiazgiem kadrowym. To sygnał, iż państwo znów może wrócić do trybu gaszenia pożarów.

A stawka jest konkretna. Wizerunek Polski wpływa na inwestycje, eksport, turystykę, pozycję dyplomatyczną i zdolność obrony własnej historii. Naród, który pozwala innym opowiadać swoją historię, wcześniej czy później płaci za to w portfelu, w relacjach międzynarodowych i w sporach o pamięć.

Polska marka nie potrzebuje salonowej mgły ani eksperymentów kadrowych. Potrzebuje realizmu, kompetencji i dumy z własnej ciągłości. jeżeli rząd naprawdę uważa, iż Marka Polska jest dziś silna, powinien pokazać, kto tej siły pilnuje.

Źródło: Money.pl, 300polityka, KPRM, projekt rozporządzenia KPRM.

Źródło: Money.pl

Idź do oryginalnego materiału