Ruch Tuska w sprawie zarobków 28-letniego lekarza. Jest projekt ustawy

2 godzin temu

- Przyjmiemy dzisiaj bardzo krótki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację w tym, kto, gdzie i ile zarabia - zapowiedział Donald Tusk, odnosząc się do sprawy zarobków 28-letniego lekarza i byłego radnego KO. - Chodzi o to, aby zracjonalizować te zarobki i zapobiec - mam nadzieję pojedynczym - skandalicznym sytuacjom - wyjaśnił.

Polsat News
Premier Donald Tusk zapowiada projekt ustawy dotyczący zarobków lekarzy

Przed posiedzeniem rządu Donald Tusk odniósł się do głośnej sprawy wokół zarobków Dariusza Kacprzyka, 28-letniego lekarza bez specjalizacji i byłego radnego KO. - Informacja o zarobkach lekarzy bez specjalizacji sięgających prawie dwóch milionów złotych jest czymś, delikatnie mówiąc, niepokojącym - ocenił.

- Nikogo nie muszę przekonywać, iż to zaledwie ilustracja znacznie szerszego problemu. Musimy wspólnie z samorządem lekarskim i wszystkimi zainteresowanymi zadbać o to, by zatrzymać narastającą falę podejrzliwości - podkreślił premier. podkreślił premier. Jak wskazał, pełna przejrzystość w kwestii finansów leży przede wszystkim w interesie samych medyków.

Sprawa 28-letniego lekarza-milionera. Premier zapowiada projekt ustawy

- Problem polega na tym, iż w dotychczasowym systemie ministerstwo zdrowia i NFZ nie miały możliwości nie tylko kontrolowania, ale uzyskania wiedzy, kto ile zarabia w danej jednostce, w szpitalu. Wszystkie te dane są anonimizowane i nie mamy w to wglądu - tłumaczył premier na konferencji prasowej.

ZOBACZ: Dyskusja w studiu o sprawie lekarza Dawida Kacprzyka. Sośnierz: Winię państwo

- Przyjmiemy dzisiaj bardzo króciutki projekt ustawy, który umożliwi agencji rządowej orientację, kto w jakich miejscach ile zarabia. Nie mówimy o publikacji w gazetach, ale o orientacji agencji rządowej, tak żeby to zracjonalizować i żeby nie dochodziło do - mam nadzieję pojedynczych - skandalicznych sytuacji - oświadczył szef rządu.

- Nikt nie powinien kwestionować tej oczywistości: lekarz to jest zawód wielkiego zaufania i nikt nie kwestionuje tego, iż lekarze zarabiają relatywnie duże pieniądze. Nie o to chodzi. Natomiast wszystkie nieprawidłowości, wszystkie sygnały o tym, iż coś budzi niemoralną i być może prawną, a na pewno organizacyjną zasadniczą wątpliwość - my musimy to możliwie gwałtownie przeciąć - zapowiedział.

Nowy sposób wyceny szpitalnych procedur

Według szefa rządu ujawnienie skrajnych przypadków odbija się na całym środowisku lekarskim, budując zły wizerunek służby zdrowia.

- Nie chodzi o naszą ciekawość. Nie chodzi w żadnym wypadku o to, żeby w opinii publicznej zrobić jakieś wrażenie. Ono i tak dzisiaj jest złe. Więc raczej w interesie także lekarzy jest, abyśmy mieli do dyspozycji rzetelną informację, jak wyglądają zarobki w poszczególnych jednostkach - argumentował premier.

ZOBACZ: Zwrot w sprawie lekarza Dawida Kacprzyka. Odchodzi z Koalicji Obywatelskiej


Wgląd w realne zarobki lekarzy ma posłużyć agencji rządowej podległej ministrowi zdrowia do przebudowy systemu finansowania szpitali. Pozyskane dane pozwolą urzędnikom precyzyjnie ocenić, jaka część rządowych dotacji na konkretną operację czy zabieg trafia bezpośrednio do kieszeni medyków, a ile zostaje na funkcjonowanie placówki.

– Ta informacja jest niezbędna, aby skutecznie i adekwatnie wyceniać samą procedurę, udział zarobków we wszystkich kosztach szpitala itd. Chodzi o to, żeby to znowu postawić z głowy na nogi - podsumował szef rządu.

WIDEO: Mejza chce zawalczyć na gali freak fight. Stawia nienaruszalny warunek
Idź do oryginalnego materiału