Rubio o terroryzmie skrajnej lewicy jako jednym z największych zagrożeń

18 godzin temu

Sekretarz stanu USA Marco Rubio podczas konferencji ministerialnej poświęconej terroryzmowi politycznemu, która odbyła się w Waszyngtonie 16 lipca z udziałem przedstawicieli 66 państw, wezwał do uznania walki z terroryzmem za jeden z głównych priorytetów społeczności międzynarodowej. W swoim wystąpieniu szczególną uwagę poświęcił przemocy motywowanej ideologią skrajnej lewicy.

Rubio ocenił, iż terroryzm lewicowy jest formą przemocy wymierzonej w podstawy cywilizacji, a jego zwolennicy – niezależnie od tego, czy określają się jako komuniści, anarchiści, marksiści czy antykapitaliści – kierują się przede wszystkim dążeniem do zniszczenia istniejącego porządku społecznego. Jak stwierdził, przemoc ta nie wynika z idealizmu ani z dążenia do budowy lepszego świata.

Amerykański sekretarz stanu skrytykował również komunizm, uznając go za ideologię, która – jego zdaniem – prowadzi do społeczeństwa pozbawionego wolności, kreatywności, ambicji i wartości religijnych. Ocenił, iż wizja świata proponowana przez komunizm oznacza odrzucenie indywidualnych osiągnięć, bohaterstwa oraz wiary w Boga.

Rubio wskazał ponadto, iż współczesne akty terroryzmu obejmują ataki na infrastrukturę krytyczną, w tym rurociągi, linie kolejowe, sieci energetyczne oraz laboratoria badawcze, które określił jako symbole osiągnięć cywilizacyjnych.

Do wystąpienia sekretarza stanu odniósł się kanadyjski psycholog i publicysta Jordan B. Peterson. W komentarzu stwierdził, iż marksizm jest współczesnym przejawem znacznie starszego zjawiska, które utożsamił z biblijną zazdrością prowadzącą do konfliktu między Kainem i Ablem. Według Petersona ideologie rewolucyjne wyrastają z poczucia urazy wobec osób odnoszących sukces i dążących do dobra.

Tego samego dnia Departament Stanu USA poinformował o wprowadzeniu nowych ograniczeń wizowych wobec cudzoziemców, którzy – według amerykańskich władz – finansują, wspierają lub podżegają do działalności określanej jako terroryzm skrajnie lewicowy. Resort oświadczył, iż osoby zaangażowane w takie działania nie będą mile widziane na terytorium Stanów Zjednoczonych.

APW, KAI

Idź do oryginalnego materiału