– My byliśmy wymagającym partnerem, choćby czasem słyszeliśmy, żeby „może składać mniej interpelacji, bo to dużo pracy dla urzędu”, ale to jest normalne narzędzie radnego i z niego nie rezygnujemy – mówi Tomasz Sokołowski, radny i sołtys Rud, były przewodniczący Rady Miejskiej w Kuźni Raciborskiej. Do stycznia, kiedy doszło do przewrotu, większość w radzie miała grupa „Jednym Głosem”. Wówczas radny Michał Grzesik odszedł z klubu o tej samej nazwie, z którą startował do wyborów, a klub stracił większość, co doprowadziło do istotnych zmian w układzie sił. Jak dziś, jako radny opozycyjny, patrzy na zmiany w radzie? – Trzeba robić swoje i działać w realiach, w których dziś większości nie mamy. Będę się przyglądał, jak funkcjonuje obecna koalicja i jej kooperacja z burmistrzem – stwierdza. Z Tomaszem Sokołowskim rozmawia Dawid Machecki.