
OK, przyjmijmy iż możemy pogdybać nad losem Polski i jej obroną.
Safe zostało przyznane. Polskie propozycje zakupów nie zostały ostatecznie zatwierdzone do czerwca i Unia w swojej nieogarnionej mądrości przyjęła iż te pieniądze muszą pójść na wspólne z kimś (bo projekty muszą być dla co najmniej 2 krajów) uzbrojenie które będzie przydatne w tworzonej Armii Europejskiej. Będą to - powiedzmy - ekologiczne, biodegradowalne mundury unisex, zintegrowane w sposób trwały z pancerzem kinetycznym do ochrony pleców - model "Żółw" produkowanych przez jakąś firmę której telefon do CEO jest często używany przez osoby z KE.
Pięknie. Widząc co się dzieje naród jakim cudem pokonał stugłową hydrę wspomaganą przez Europejskie Centrum Odporności Demokratycznej i powstaje nowy rząd. Sąsiedzi śmieją się z "Żółwi" i wiadomo iż w ciągu roku nas zechcą rozebrać po raz piąty a ludność wywieść pod granicę Chińską. Co wtedy robimy? Panujemy się grzecznie i ustawiamy na dworcu towarowym w celu wywózki? Głupio. Musimy jednak uzyskać maksymalną odporność jako Polska aby się obronić... Jak to zrobić przy minimalnym udziale kapitału zewnętrznego?
Jakie są ograniczenia
- Brak pieniędzy (a raczej kilka pieniędzy - ograniczających się prawdopodobnie do Pożyczki Narodowej (w taki czy inny sposób przeprowadzonej)
- Technologie tylko te co mamy - lub możemy pozyskać w krótkim czasie
- Tu plusem może być możliwość podglądania tego co dzieje się na Ukrainie - oraz w konflikcie nad zatoką Perska
- Można chyba założyć na pewną życzliwość państw zależnych od US
- Bronie powinny ograniczać ekspozycję ludzi - i żołnierzy i cywilów - na działania przeciwnika. Powinny jednak być dostatecznie sprawne aby umożliwić atak na dalekie tyły przeciwnika.
- Przeciwnik ma bronie używane w tej chwili w konflikcie bliskowschodnim / na Ukrainie. Ewentualne nowości - tylko te ogłaszane jako przygotowane do wdrożenia. Nie wolno opisywać rzeczy nie pojawiających się w pismach / oficjalnym internecie a znanych powiedzmy z powodów zawodowych.
- Przeciwnicy to Rosja i Niemcy równocześnie.
- Poziom bezrobocia w Polsce osiągnie znowu 14-16% średnio z rejonami z 80% bezrobocia
- Pomieszczenia po zlikwidowanych zakładach mogą umożliwić ulokowanie produkcji - chociaż maszyn możemy przyjąć iż nie będzie.
- Produkcja energii będzie zredukowana w stosunku do stanu obecnego - jest plan skasowania chyba w tym roku ostatnich elektrowni węglowych. Nie ma co liczyć na import energii z Niemiec (obecnie to ok. 1800MW / 24h na dobę)
- Import z Europy może być ciężki - szczególnie towarów podwójnego przeznaczenia (akumulatory, silniki, materiały wybuchowe). Ogólnie lepiej założyć klasyczną autarkię wymuszoną sytuacją polityczną.
- Nie można w komentarzach opisywać żadnych rzeczy/prac klauzurowanych (na jakimkolwiek poziomie) które nie zostały opisane w prasie ogólnodostępnej / oficjalnych stronach.
Popuśćmy wszyscy wodze fantazji....
Jak więc obronić Polskę?
