Rozmowy na wysokim szczeblu w sprawie zawieszenia broni na Ukrainie, które miały odbyć się dziś w Londynie, zostały przełożone, potwierdziło brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych.
Kluczowi amerykańscy urzędnicy, w tym sekretarz stanu Marco Rubio i specjalny wysłannik Steve Witkoff, odwołali wczoraj (22 kwietnia) wieczorem swoją wizytę w Londynie, co skłoniło ministrów spraw zagranicznych Francji i Niemiec do przełożenia ich przyjazdu.
Amerykańscy urzędnicy mieli spotkać się z ministrami spraw zagranicznych i doradcami ds. bezpieczeństwa narodowego z Paryża, Berlina, Wielkiej Brytanii i Kijowa.
Brytyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych ogłosiło, iż spotkanie zostanie zastąpione mniej prestiżowymi dyskusjami prowadzonymi za zamkniętymi drzwiami przez wysokich rangą urzędników. David Lammy rozmawiał wczoraj na ten temat z Marco Rubio.
„Rozmowy realizowane są w dobrym tempie, a urzędnicy spotkają się w Londynie. To krytyczny moment dla Ukrainy, Wielkiej Brytanii i bezpieczeństwa euroatlantyckiego”, napisał Lammy w mediach społecznościowych.
Pomimo załamania rozmów, szef gabinetu Wołodymyra Zełenskiego przybył do Londynu wraz z ministrem obrony Ukrainy Rustemem Umerowem i ministrem spraw zagranicznych Andrijem Sybihą.
Delegacja ma odbyć dwustronne rozmowy z brytyjskim ministrem spraw zagranicznych Davidem Lammym, których tematem będzie zawieszenie broni z Rosją. Według najnowszych informacji Rosja jest gotowa zawrzeć porozumienie, polegające na zamrożeniu konfliktu na obecnej linii frontu i wycofanie roszczeń dotyczących terytoriów nie będących w tej chwili pod pełną jej kontrolą. W zamian oczekuje uznania przez Stany Zjednoczone aneksji Krymu dokonanej w 2014 r.