Polska 2050 przechodzi najpoważniejszy kryzys w swojej krótkiej historii. W środę (18 lutego) w Sejmie Paulina Hennig-Kloska ogłosiła odejście wraz z grupą parlamentarzystów z Polski 2050 i powołanie nowego klubu parlamentarnego pod nazwą
Centrum.Podczas konferencji prasowej Hennig-Kloska przekonywała, iż decyzja ma związek z brakiem warunków do realizacji obietnic składanych w kampanii 2023 r. i ograniczeniem roli klubu parlamentarnego w partii. Wśród zarzutów pojawiła się też m.in. krytyka modelu zarządzania po wyborze nowej przewodniczącej Polski 2050 – Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która nieznacznie pokonała Hennig-Kloskę w partyjnych
wyborach.Politycy odchodzącej frakcji podkreślali, iż w nowym klubie ma wrócić „podmiotowość” i praca bez wewnętrznego knebla. W podobnym tonie wypowiadali się m.in. Rafał Kasprzyk i Aleksandra Leo, zapowiadając „klub bez kagańca” oraz zasady bez „równych i równiejszych”.Poseł z regionu w klubie CentrumJedyny poseł wybrany w 2023 roku z list Polski 2050 w okręgu obejmującym m.in. Chełm i powiaty chełmski, krasnostawski oraz włodawski – Sławomir Ćwik – dołączył do nowego klubu parlamentarnego Centrum.W opublikowanym w mediach społecznościowych filmie poinformował, iż mimo niedawnego powołania do zarządu partii, stracił wiarę w możliwość zachowania podmiotowości i realnego wpływu na projekty.– Od dzisiaj pracujemy w nowym klubie parlamentarnym Centrum. Niektórzy mogą być zaskoczeni. Tydzień temu zostałem powołany do zarządu Polski 2050. Wysoka funkcja, mogłem tam się realizować, ale uwierzcie mi – straciłem wiarę, iż tam zachowałbym swoją podmiotowość, iż miałbym realny wpływ na te projekty nad którymi pracujemy. Takie same odczucia miało wiele innych osób z Polski w 2050. Dlatego z koleżankami i z kolegami podjęliśmy decyzję, iż tworzymy nowy klub – klub parlamentarny Centrum – powiedział poseł.Zapowiedział, iż nowy klub będzie „prawdziwym i realnym centrum”, skupionym na problemach dotykających obywateli. – Dość kłótni i do przodu – zakończył swoja wypowiedź.Radni: „Nie jesteśmy członkami partii”Choć w Sejmie doszło do podziału klubu Polska 2050 „pół na pół”, w Chełmie – przynajmniej na ten moment – nie widać politycznego trzęsienia ziemi. Radni podkreślają swoją niezależność od struktur partyjnych i deklarują dalszą pracę ponad podział
ami.Radna Katarzyna Rot podkreśla, iż ani ona, ani pozostali członkowie klubu radnych Polska 2050 w Chełmie nie należeli do partii."Nazwa nie wynika więc z przynależności partyjnej tylko głównie stowarzyszeniowej, dlatego też na tę chwilę ani ja, ani koledzy, nie planujemy żadnych ruchów z tym związanych" –
zaznacza.Dodaje, iż w swojej działalności od początku kieruje się interesem mieszkańców, a nie sporami partyjnymi. Mimo to przyznaje, iż jako osoba budująca ruch PL2050 w regionie patrzy na wydarzenia z pewnym smutkiem. "Są jednak sytuacje, w których trzeba podejmować trudne decyzje i rozumiem, iż to dla parlamentarzystów była właśnie taka sytuacja. Nie każdy "rozwód" oznacza całkowity rozłam, awanturę i zerwanie relacji, czasem rozstanie jest początkiem mimo wszystko bardzo dobrej współpracy i właśnie na taką liczę po obu stronach" – dodaje
radna.Katarzyna Rot nie odcina się jednak od stowarzyszenia oraz jego założyciela – jak zaznacza – w jej życiu jest "3 ważnych Szymonów":"Pierwszy to będzie zawsze mój syn. Drugim jest Szymon Zelent, o którego życie walczę wszędzie, gdzie mogę i innych również zachęcam do podjęcia z nami tej walki. Tym trzecim od 6 lat jest Szymon Hołownia i jako osoba związana z ruchem, a nie bezpośrednio z partią mam ten komfort, iż nie muszę wybierać i opowiadać się kategorycznie po jednej ze stron. Moje życie polega od zawsze na współpracy i budowaniu, przez tych ostatnich kilka dni również nic się nie zmieniło".Radna dodała, iż nie zamierza jednak wydawać oficjalnych oświadczeń ani opowiadać się po którejś ze
stron.Podobne, ale znacznie bardziej zachowawcze i zdystansowane stanowisko przedstawili nam radni Tomasz Otkała i Stanisław Mościcki."Uprzejmie informuję, iż nie byłem i nie jestem w partii Polska 2050. Sytuacja, jaka powstała w Polska 2050 na szczeblu krajowym, nie ma wpływu na moją działalność w Radzie Miasta. W swojej działalności koncentruję się na sprawach mieszkańców oraz miasta Chełm. Dlatego nie komentuję polityki na poziomie krajowym" – odpisali nam "jednym głosem" radni Otkała i Moś
cicki.Radny Marcin Lipczuk poinformował, iż przebywa w tej chwili na urlopie i odniesie się do sprawy po
powrocie.Najbliższe tygodnie pokażą, czy sytuacja na szczeblu krajowym wpłynie na lokalną scenę polityczną – zwłaszcza iż poseł z regionu już wybrał nowy polityczny
kierunek.Czytaj także: