Potwierdziły się informacje o poważnym rozłamie w ugrupowaniu Polska 2050. W środę w Sejmie Paulina Hennig-Kloska, minister klimatu i środowiska, oficjalnie poinformowała o decyzji części parlamentarzystów o opuszczeniu dotychczasowego klubu i powołaniu nowego – pod nazwą „Centrum”.
Zakładamy Klub Parlamentarny Centrum, bo centrum to miejsce dialogu, kompromisu i równowagi. Chcemy, aby Polska była w centrum naszej pracy i uwagi – mówiła Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej. Jak podkreślała, nowa inicjatywa ma być przeciwwagą dla politycznych skrajności, których – jej zdaniem – w ostatnich latach w polskiej polityce jest zbyt wiele.
Informacje o możliwym rozłamie w Polska 2050 od kilku dni krążyły w kuluarach sejmowych. Jak wcześniej ustaliła Wirtualna Polska, frakcja skupiona wokół minister klimatu oraz Ryszarda Petru rozważała wyjście z klubu parlamentarnego partii kierowanej w tej chwili przez Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz. Środowe wystąpienie Hennig-Kloski potwierdziło te doniesienia.
Nowy klub parlamentarny ma liczyć – według deklaracji – 18 posłów. To liczba, która pozwala na formalne funkcjonowanie klubu w Sejmie. Dla porównania, klub parlamentarny Polski 2050 liczy w tej chwili 31 posłów oraz 5 senatorów. Stronnicy Pełczyńskiej-Nałęcz przekonują jednak, iż przy nowym kierownictwie pozostanie większość struktur terenowych oraz wystarczająca liczba parlamentarzystów, by utrzymać samodzielność klubu.

Rozłam nastąpił szybciej, niż zapowiadali jeszcze kilka dni temu przeciwnicy obecnego kierownictwa partii. W poniedziałek sugerowano, iż bardziej radykalne decyzje zapadną dopiero po posiedzeniu klubu zaplanowanym na 25 lutego. W jego trakcie miała odbyć się dyskusja m.in. o możliwej zmianie przewodniczącego klubu Pawła Śliza oraz o tzw. uchwale pokojowej, czasowo zamrażającej zmiany personalne w ugrupowaniu.
Z nieoficjalnych informacji wynika, iż wśród parlamentarzystów opuszczających Polskę 2050 są osoby o bardzo zróżnicowanych poglądach – od bliższych Lewicy, przez Koalicję Obywatelską, aż po polityków, którym ideowo bliżej do Prawa i Sprawiedliwości. To rodzi pytania o długofalową spójność nowego klubu i jego przyszłość przed kolejnymi wyborami.
W tle rozłamu pojawia się również kwestia stanowisk rządowych. Część rozmówców z Polski 2050 wskazuje, iż decyzje polityczne niekoniecznie muszą oznaczać dymisje ministrów. Przypominają przykład wiceministra obrony Paweł Zalewski, który po odejściu z partii pozostał niezrzeszony. Według nieoficjalnych ustaleń Hennig-Kloska miała również rozmawiać z Donaldem Tuskiem, choć żadna ze stron nie potwierdziła tych doniesień.
Czy rozłam w Polsce 2050 przełoży się na destabilizację koalicji rządzącej? Politycy Koalicji Obywatelskiej studzą emocje, podkreślając, iż najważniejsze znaczenie będzie miało to, czy żaden z parlamentarzystów nie zdecyduje się na współpracę z PiS. W ich ocenie skutki rozłamu mogą ograniczyć się głównie do problemów organizacyjnych i zarządczych, a nie do kryzysu całej koalicji.

18 godzin temu






