Rozłam w PiS stał się faktem. Komplikuje on i tak pogmatwaną sytuację po prawej stronie, gdzie zamiast trzech będziemy teraz mieli cztery podmioty rywalizujące o tę połowę elektoratu, która rok temu poparła w drugiej turze Karola Nawrockiego. Teoretycznie można ciągle wyobrazić sobie sytuację, w której rozwód przysłuży się zarówno Morawieckiemu, jak i PiS. To jednak mało prawdopodobny scenariusz, a na razie rozpad osłabia obu graczy, zarówno Kaczyńskiego, jak i Morawieckiego - pisze dla WP Jakub Majmurek.