Formalności przy tworzeniu ul. Boboli były ekspresowe i odbywały się pod koniec kadencji poprzedniego burmistrza Radzynia Podlaskiego. Rozpoczęto od nadania nazwy gruntowemu traktowi między ulicami Alberta Chmielowskiego i Fr. Kleeberga w Radzyniu Podlaskim. We wrześniu 2023 roku został nazwany imieniem św. Andrzeja Boboli. W październiku miasto poinformowało, iż ulica otrzymała dotację w kwocie 1 mln 486 tys. 977 zł z Rządowego Funduszu Rozwoju Dróg. Inwestycję zapisano w budżecie na 2024 rok, a w połowie grudnia 2023 miasto ogłosiło przetarg na realizację inwestycji. 23 stycznia 2024 burmistrz Jerzy Rębek podpisał umowę na realizacje budowy ul. św. Andrzeja Boboli z wybranym w przetargu wykonawcą. „Wykonawca wykona w/w zadanie inwestycyjne za kwotę 2 767 500,00 zł w terminie 300 dni od dnia zawarcia umowy tj. do dnia 18 listopada 2024 r.” – informował wówczas radzyński
magistrat.Urzędnicy informowali, iż budowa nowej drogi poprawi jakość życia mieszkańców i przełoży się na bezpieczeństwo w ruchu drogowym. Miała też wpłynąć ma na atrakcyjność działek do niej przylegających. W ramach inwestycji zaplanowano budowę ulicy wraz z chodnikami po obu stronach jezdni oraz oświetleniem ulicznym, kanalizacją deszczową, sanitarną, wodociągową oraz kanałem technologicznym. W pełni uzbrojona ulica z infrastrukturą towarzyszącą stała się wygodnym łącznikiem między ul. Św. Brata Alberta Chmielowskiego oraz ul. Gen. Franciszka Kleeberga.W listopadzie 2024 roku nowy burmistrz poinformował, iż prace na ul. Boboli dobiegają końca, ale odbiór inwestycji został przesunięty z uwagi na usterki wskazane przez inspektora nadzoru, chodziło o spękania w wyłożonej masie bitumicznej. Wówczas nie zgłaszano żadnych innych problemów z funkcjonalnością drogi. Dziś pojawił się jednak problem dotyczący jej drożności. Wyszedł przy okazji sygnału w internecie dotyczącego uszkodzenia nawierzchni przy wjeździe w ulicę, przez ciężarówki. Za kształtem wylotu tej ulicy stoi ówczesny burmistrz Jerzy Rębek i przyjęte za jego kadencji rozwiązania projektowe. Rozmawiałem z projektantem. Wiem, iż wylot został celowo zaplanowany przez ówczesnych decydentów w taki sposób, aby utrudnić wjazd ciężkim samochodom. Rezultaty tej decyzji widzimy dzisiaj. Tam choćby dwa auta osobowe nie są w stanie się minąć – wyłuszcza burmistrz Jakub
Jakubowski.Problem jest miastu znany, ale jego rozwiązanie nie jest proste. Burmistrz przypomina, iż inwestycja otrzymała dofinansowanie na podstawie takich, a nie innych planów. - W takiej postaci inwestycja otrzymała w 2023 roku dofinansowanie, pozwolenie na budowę, została objęta umową z wykonawcą, a następnie zrealizowana. Szansy na przeprojektowanie nie miałem. Dziś mierzę się z konsekwencjami decyzji poprzedników. Przyjęte rozwiązanie było idiotyczne, co pokazuje aktualny stan – wskazuje Jakub Jakubowski. Zapewnia, iż miasto pracuje nad możliwości naprawy wylotu z ul. Boboli. - Zrobimy to tak, aby można było normalnie korzystać z ulicy i nie niszczyć dalej krawężników – dodaje.