W Małopolsce zatrzymano czterech młodych „uchodźców wojennych” z Ukrainy, podejrzanych o udział w oszustwach metodą „na pracownika banku”. Policjanci z Myślenic i Krakowa przerwali próbę kolejnego wyłudzenia, gdy sprawcy chcieli odebrać kartę bankomatową od kobiety, która wcześniej została zmanipulowana telefonicznie i nakłoniona do przelewów. Śledczy wskazują, iż zatrzymana grupa może mieć związek z przestępstwami o łącznej wartości choćby 1,5 mln zł, a sprawa ma charakter rozwojowy.
Rozbito ukraińską mafię, trudniącą się okradaniem Polaków. Do akcji doszło, gdy funkcjonariusze otrzymali informację o podejrzanym zachowaniu i próbie przejęcia karty. Po krótkim pościgu zatrzymano cztery osoby, które – według ustaleń śledczych – pełniły w procederze różne role, m.in. tzw. „odbieraków”. Trzech podejrzanych decyzją sądu trafiło już do aresztu tymczasowego. Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań, ponieważ istnieją przesłanki, iż grupa działała również w innych regionach kraju.
Mechanizm oszustwa był typowy dla coraz częściej spotykanych przestępstw finansowych. Sprawcy podszywali się pod pracowników banków i przekonywali ofiary, iż ich środki są zagrożone. Następnie nakłaniali do wykonywania przelewów lub przekazania kart płatniczych osobom podstawionym jako „kurierzy bezpieczeństwa”. Takie metody wykorzystują presję psychiczną i brak wiedzy technologicznej, dlatego szczególnie narażone są osoby starsze.
Sprawa z Myślenic wpisuje się w szerszy problem rosnącej liczby oszustw finansowych w Polsce. Według danych Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości, w ostatnich latach wykryto dziesiątki przypadków przestępstw metodą „na pracownika banku”, a straty pokrzywdzonych sięgały milionów złotych. W wielu postępowaniach pojawiają się zorganizowane grupy działające w podziale na role – od telefonistów po osoby odbierające pieniądze lub karty bankomatowe.
W ostatnim czasie policja informowała również o innych sprawach, w których zatrzymywani byli obywatele Ukrainy podejrzani o udział w podobnych procederach. Przykładowo funkcjonariusze rozbili grupę zajmującą się praniem pieniędzy pochodzących z oszustw „na bank”, a zatrzymani wypłacali gotówkę z bankomatów w różnych częściach kraju.
Rosnąca liczba tego typu zdarzeń budzi dyskusję o skali przestępczości z udziałem tzw. „uchodźców wojennych” z Ukrainy oraz o skuteczności systemu zapobiegania wyłudzeniom. Eksperci podkreślają jednak, iż najważniejsze znaczenie ma edukacja społeczna i szybka reakcja na podejrzane telefony. Policja przypomina, aby nigdy nie przekazywać danych logowania ani kart płatniczych osobom podającym się za pracowników instytucji finansowych – banki i służby nigdy nie żądają takich informacji przez telefon.
Zatrzymanie w Małopolsce pokazuje, iż funkcjonariusze coraz skuteczniej reagują na próby wyłudzeń, jednak jednocześnie ujawnia skalę zjawiska, które wciąż ewoluuje wraz z rozwojem technologii i mobilności przestępców. Dla wielu obywateli najważniejszą lekcją pozostaje ostrożność – jeden telefon może być początkiem wielotysięcznej straty, jeżeli zabraknie czujności i weryfikacji rozmówcy. Dlatego też zachowajmy szczególną czujność w przypadku telefonów od osób podszywających się pod pracowników banku, policji czy prokuratury – to w tej chwili jedna z najpopularniejszych metod okradania polskich seniorów.
Polecamy również: SG rozbiła grupę handlarzy ludźmi. Członkami Ukraińcy i Uzbecy

6 godzin temu