Rosyjski senator uderza w Donalda Tuska. "Ma nie po kolei w głowie"

1 godzina temu

- Myślę, iż pan Tusk ma nie po kolei w głowie - powiedział rosyjski senator Władimir Dżabarow, odnosząc się do wypowiedzi polskiego premiera, w której skrytykował Niemcy za zatrzymanie podejrzanego o wysadzenie gazociągu Nord Stream Wołodymyra Żurawlowa. Do słów Donalda Tuska odniósł się także rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Rada Federacji Rosyjskiej / PAP / Albert Zawada
Rosyjski senator Władimir Dżabarow w ostrych słowach skrytykował wypowiedź premiera Donalda Tuska

Rosyjski senator odniósł się w ten sposób do wypowiedzi Donalda Tuska dotyczącej zatrzymania Wołodymyra Żurawlowa, obywatela Ukrainy podejrzanego przez prokuraturę Niemiec o udział w wysadzeniu gazociągu Nord Stream 2.

Polski premier powiedział w czwartek, iż "Niemcy nie powinni ścigać tych, którzy w sytuacji, kiedy ich kraj został napadnięty, podejmują takie czy inne działania". - Ja tu zdania nie zmienię i uważam, iż wstydzić powinni się ci, którzy wybudowali ten gazociąg, a nie ci, którzy go unieruchomili - podkreślił.

Sprawa wysadzenia Nord Stream. Rosyjski senator: Pan Tusk ma nie po kolei w głowie

- Myślę, iż pan Tusk ma nie po kolei w głowie... To hańba, żeby premier europejskiego kraju wygłaszał takie oświadczenia. W gruncie rzeczy broni on międzynarodowych terrorystów, którzy dopuścili się tego czynu. To haniebne - powiedział Władimir Dżabarow portalowi NEWS.ru.
Zdaniem senatora zachowanie polskiego premiera było odzwierciedleniem "odwiecznego polskiego zwyczaju zarabiania pieniędzy za wszelką cenę". Jak ocenił, Warszawa była oburzona tym, iż Niemcy otrzymywały gaz z pominięciem polskiego terytorium, przez co Polska nie pobierała opłat za tranzyt.

ZOBACZ: Wraca sprawa wysadzenia Nord Streamu. Ukrainiec zatrzymany w Chorwacji

- (Donald Tusk - przyp. red.) Mówi, iż to normalne, bo Nord Stream nie powinien istnieć. Niech to powie zwykłym Niemcom, którzy przez te wszystkie lata polegali na rosyjskich dostawach gazu przez Nord Stream. Pan Tusk powiedział to, do czego Polacy są przyzwyczajeni. Chcą zarabiać wszędzie, a Nord Stream uniemożliwiał im otrzymywanie pieniędzy za tranzyt gazu przez ich terytorium, więc to było dla nich solą w oku - powiedział senator.
Z kolei w rozmowie z portalem Lenta.ru Dżabarow stwierdził, że osoba, która mówi takie rzeczy, nie może być ważnym politykiem.
Wypowiedź Donalda Tuska wywołała również reakcję ze strony rzecznika prasowego Kremla Dmitrija Pieskowa. W oświadczeniu opublikowanym na państwowej platformie społecznościowej MAX możemy przeczytać, iż "stanowisko polskich władz uzasadniające działania przeciwko europejskiej infrastrukturze energetycznej jest rzeczywiście zaskakujące".
Pieskow podkreślił, iż "takie oświadczenia wydają się niezwykle destrukcyjne w kontekście śledztwa w sprawie największej katastrofy infrastrukturalnej w Europie - wybuchu gazociągu Nord Stream".
Do zniszczenia trzech z czterech nitek Nord Stream 1 i Nord Stream 2, przeznaczonych do transportu gazu ziemnego z Rosji do Niemiec, doszło 26 września 2022 roku (ponad siedem miesięcy po wybuchu pełnoskalowej wojny Rosji przeciw Ukrainie) na głębokości około 80 metrów, na dnie Morza Bałtyckiego.
WIDEO: "Wszyscy krzyczeli". Dramatyczna relacja pasażerki autokaru
Idź do oryginalnego materiału