Rosyjski LNG przez cały czas wchodzi do Europy. Czarnek: „największa hipokryzja europejskiej polityki”

5 godzin temu
Zdjęcie: Rosyjski LNG nadal wchodzi do Europy. Czarnek: „największa hipokryzja europejskiej polityki”


Serwis Niezależna.pl informuje, iż mimo unijnych deklaracji o stopniowym odchodzeniu od rosyjskich dostaw, import rosyjskiego LNG do Europy utrzymuje wysoki poziom. O rekordowych zakupach przed przyszłymi ograniczeniami mówi prof. Przemysław Czarnek, kandydat PiS na premiera.

Od 1 stycznia 2027 r. w Unii Europejskiej ma obowiązywać zakaz kontraktów długoterminowych na rosyjski gaz LNG. Do jesieni 2027 r. zakaz ma też objąć rosyjski gaz przesyłany gazociągami. Tymczasem, zanim przepisy zaczną w pełni działać, kraje europejskie przez cały czas kupują surowiec z projektu Yamal LNG kontrolowanego przez Novatek.

Jak wynika z informacji przywoływanych w kontekście rynku, w projekcie uczestniczą m.in. Chińczycy, a także TotalEnergies. W pierwszej połowie 2026 r. import rosyjskiego LNG przez Europę miał być większy niż kiedykolwiek wcześniej: w ciągu pierwszych 6 miesięcy 2026 r. UE kupiła z Yamal LNG 9,89 mln ton, czyli o 18% więcej niż rok wcześniej. Szacuje się, iż koszty mogły wynieść około 6 mld euro. Najwięcej kupowały Francja, Belgia i Hiszpania, które łącznie nabyły około 9,2 mln ton.

Czarnek: UE „nie może jedną ręką walczyć, a drugą płacić”

Do tych danych odniósł się w mediach społecznościowych prof. Przemysław Czarnek, określając sytuację jako „największą hipokryzję europejskiej polityki”. Wskazywał, iż z jednej strony w Brukseli mowa o walce z rosyjską agresją, a z drugiej państwa UE mają przez cały czas realizować rekordowe zakupy rosyjskiego LNG.

Zdaniem polityka każde euro wydane na rosyjski gaz ma zwiększać możliwości finansowe Rosji. W jego ocenie, jeżeli UE naprawdę dąży do zakończenia wojny, powinna zacząć od działań ograniczających własne finansowanie rosyjskiej machiny wojennej.

Materiał został przygotowany na podstawie źródła: Rosyjski gaz rekordowo płynie do Europy. Czarnek ostro o hipokryzji UE.

Zachęcamy również do odwiedzenia strony głównej źródła: Niezależna.pl.

Idź do oryginalnego materiału