Rosyjski dron uderzył 800 metrów od Polski. Pałac Prezydencki reaguje

dzienniknarodowy.pl 6 godzin temu
Zdjęcie: Rosyjski dron uderzył 800 metrów od Polski. Pałac Prezydencki reaguje


W niedzielę 13 września rosyjski dron uderzył w ciężarówkę około 800 metrów od polskiej granicy, w rejonie przejścia Jagodzin na Ukrainie. Nikt nie ucierpiał, Polska nie odnotowała naruszenia przestrzeni powietrznej. Prezydent Karol Nawrocki otrzymuje bieżące informacje. Dla Polaków oznacza to realne zagrożenie tuż za granicą i konieczność pełnej gotowości państwa.

Rosyjski atak tuż przy polskiej granicy

Do uderzenia doszło w niedzielę nad ranem w pobliżu ukraińskiego przejścia granicznego Jagodzin. Według Gazeta.pl, powołującej się na ukraińską agencję UNN, rosyjski dron trafił w ciężarówkę około 800 metrów od granicy Polski, a atak objął również stację paliw. Nie było poszkodowanych.

Polskie służby zareagowały prewencyjnie. Poderwano lotnictwo, postawiono w gotowości systemy obrony powietrznej, a w sześciu powiatach województwa lubelskiego uruchomiono syreny i wysłano alerty RCB. Odprawy na przejściach granicznych zostały czasowo wstrzymane. Później ruch wrócił do normy. Żaden obiekt nie naruszył polskiej przestrzeni powietrznej.

To kolejny sygnał, iż wojna prowadzona przez Rosję na Ukrainie bezpośrednio dotyka bezpieczeństwa mieszkańców polskiego pogranicza. Dzień wcześniej alerty RCB objęły część Lubelszczyzny i Podkarpacia. Alarmy, czasowe zamykanie przejść i działania lotnictwa nie są abstrakcyjnym teatrem. To koszt oraz ciężar stałej gotowości, który ponosi polskie państwo i obywatele.

Karol Nawrocki otrzymuje bieżące meldunki

Informację o sposobie przekazywania meldunków głowie państwa podał w rozmowie z PAP rzecznik Rafał Leśkiewicz. Z jego słów wynika, iż Karol Nawrocki śledzi rozwój wydarzeń po ukraińskiej stronie, również w pasie bezpośrednio sąsiadującym z Polską. Komunikat jest krótki, ale sprawa dotyczy podstawowego obowiązku państwa: ochrony własnego terytorium i obywateli.

W takich godzinach liczy się sprawny obieg informacji między wojskiem, służbami, rządem i głową państwa. Polacy mają prawo oczekiwać szybkich, precyzyjnych komunikatów oraz jasnego potwierdzenia, czy doszło do naruszenia granicy. Tym razem służby podały, iż polska przestrzeń powietrzna pozostała nienaruszona.

Rosja konsekwentnie tworzy presję na wschodniej flance NATO. Doniesienia o testowaniu Polski działaniami hybrydowymi trzeba zestawiać z każdym incydentem wymagającym uruchomienia procedur bezpieczeństwa. Nie oznacza to prawa do siania paniki. Oznacza obowiązek trzeźwej oceny zagrożenia.

Bezpieczeństwo Polaków wymaga stałej gotowości

Najważniejszy fakt pozostaje jasny: atak nastąpił na Ukrainie, bardzo blisko Polski, ale granica Rzeczypospolitej nie została naruszona i nikt po polskiej stronie nie ucierpiał. Państwo uruchomiło środki ostrożności. Teraz potrzebna jest konsekwencja: szczelny system wykrywania, gotowe lotnictwo oraz komunikacja, która nie zostawia obywateli samych z pogłoskami.

Polska nie może przywyknąć do rosyjskich uderzeń tuż obok własnego terytorium. Spokój jest potrzebny, ale spokój bez gotowości byłby lekkomyślnością. Suwerenność zaczyna się od umiejętności rozpoznania zagrożenia i natychmiastowej obrony polskiego nieba.

Źródło: Gazeta.pl, PAP

Źródło: Gazeta.pl Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału