Rosja zaatakowała Odessę w nocy z 1 na 2 września, gdy miasto miało obchodzić swoje święto. Rannych zostało osiem osób, w tym dziecko, a dwie trafiły do szpitala. Uszkodzono domy, biurowce i dwie placówki edukacyjne. Ratownicy usuwają skutki nalotu, który kolejny raz uderzył w cywilów na Ukrainie.
Nocny atak na miasto
Rosyjskie wojska uderzyły w obwód odeski przy użyciu bezzałogowców, kierowanych bomb lotniczych i rakiet. Alarm powietrzny ogłoszono około godziny 2. Największe zniszczenia odnotowano w Odessie, gdzie dzień 2 września miał być poświęcony obchodom święta miasta. Zamiast uroczystości od rana trwa akcja ratunkowa.
Ukraińska policja potwierdziła osiem osób rannych, w tym dziecko. Dwoje poszkodowanych zostało hospitalizowanych. Służby zastrzegły, iż dokładna liczba rannych jest przez cały czas ustalana. Na miejscu pracują ratownicy, policjanci, medycy i ekipy komunalne.
Mieszkania, szkoły i biura
Poważnie ucierpiał 24-piętrowy budynek mieszkalny. Uszkodzenia objęły lokale od 17. do 23. piętra. Zniszczenia odnotowano także w pięciopiętrowym budynku biurowym, samochodach oraz dwóch liceach. Część mieszkańców czasowo straciła dostęp do energii elektrycznej.
Władze uruchomiły punkty pomocy, w których mieszkańcy mogą zgłaszać szkody i uzyskać informacje o wsparciu materialnym. Ekipy zabezpieczają wybite okna oraz porządkują teren. Uczniowie dwóch uszkodzonych placówek mają tymczasowo przejść na naukę zdalną.
Cywile ponoszą koszt rosyjskiej agresji
Atak na Odessę nie był abstrakcyjnym starciem systemów uzbrojenia. Jego skutkiem są ranni ludzie, zniszczone mieszkania i dzieci pozbawione bezpiecznych sal lekcyjnych. W tym samym czasie Rosja próbuje przedstawiać własne działania jako odpowiedź na ukraińskie operacje. Obraz poranka w Odessie pokazuje, kto przenosi wojnę na cywilną infrastrukturę.
Polska ma żywotny interes w powstrzymaniu rosyjskiej agresji jak najdalej od własnych granic. Rosyjskie działania hybrydowe są wymierzone także w Polskę i państwa NATO. Pomoc Ukrainie musi być prowadzona rozumnie, z kontrolą polskich zasobów i jasnym rachunkiem interesu narodowego. Nie wolno jednak tracić z oczu podstawowego faktu: to Rosja rozpoczęła tę wojnę i ponosi odpowiedzialność za kolejne uderzenia w miasta.
Odessa będzie jeszcze świętować. Dziś najważniejsze są zdrowie rannych, pomoc rodzinom i spokojna praca służb, które zabezpieczają zniszczone budynki.
Źródła: Interia; Narodowa Policja Ukrainy; administracja miejska Odessy.
Źródło: Interia Wydarzenia












