Kierowca audi rozpędził się na ekspresowej S8 do 179 km/h, choć obowiązywał go sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Za kierownicą siedział 22-letni obywatel Rosji, poszukiwany do odbycia kary więzienia. Zambrowscy policjanci skierowali do Straży Granicznej wniosek o jego wydalenie z Polski.
Zatrzymanie na ekspresówce
Do zdarzenia doszło na trasie S8 w powiecie zambrowskim. Patrol drogówki namierzył audi pędzące 179 km/h tam, gdzie wolno jechać najwyżej 120 km/h. Za kierownicą siedział 22-letni obywatel Rosji. O sprawie zambrowska komenda poinformowała we wtorek, 21 lipca. To, co zaczęło się jak zwykła kontrola prędkości, gwałtownie okazało się dużo poważniejsze.
Poszukiwany i z aktywnym zakazem
Sprawdzenie kierowcy w policyjnych bazach ujawniło, iż mężczyzna jest poszukiwany. Miał zostać zatrzymany w celu ustalenia miejsca pobytu i odbycia 15-dniowej kary pozbawienia wolności, orzeczonej wcześniej przez Sąd Rejonowy w Białymstoku za inne przewinienie drogowe. Na tym nie koniec. Wobec Rosjanina obowiązywał również sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych. Mimo to wsiadł za kierownicę i wyjechał na jedną z głównych krajowych tras.
Audi na parkingu, kierowca w celi
Samochód, którym jechał, nie miał ważnego badania technicznego. To oznacza, iż pojazd w ogóle nie powinien był znaleźć się na drodze. Policjanci zatrzymali dowód rejestracyjny audi, a auto zostało odholowane na parking strzeżony. 22-latek trafił do policyjnej celi, gdzie spędził noc przed rozprawą.
Zarzut i pięć lat zagrożenia
Następnego dnia mężczyzna stanął przed sądem w trybie przyspieszonym. Usłyszał zarzut prowadzenia pojazdu wbrew obowiązującemu zakazowi. To przestępstwo z art. 244 Kodeksu karnego, zagrożone karą do pięciu lat pozbawienia wolności. O ostatecznym wymiarze kary rozstrzygnie sąd.
Wniosek o wydalenie z Polski
Równolegle zambrowscy funkcjonariusze wystąpili do komendanta Straży Granicznej z wnioskiem o wydalenie cudzoziemca z terytorium Rzeczypospolitej. Po zakończeniu czynności 22-latek został przekazany do placówki Straży Granicznej w Białymstoku. To ona zdecyduje o dalszym losie Rosjanina i ewentualnym opuszczeniu przez niego kraju.
Co dalej z cudzoziemcem
Wniosek policji nie oznacza automatycznego wydalenia. Decyzję o zobowiązaniu cudzoziemca do powrotu podejmuje Straż Graniczna, która bada między innymi legalność pobytu oraz to, czy dana osoba stanowi zagrożenie dla porządku publicznego. Prawomocny wyrok za jazdę wbrew zakazowi może ten obraz tylko pogorszyć. Do czasu rozstrzygnięcia mężczyzna pozostaje w rękach polskich służb, a jego sprawa łączy dwa wątki: odpowiedzialność karną za złamanie zakazu i status pobytowy obywatela państwa trzeciego.
Prawo obowiązuje każdego
Sprawa jest jednostkowa, ale dobrze pokazuje pewną zasadę. Polskie przepisy wiążą tak samo obywateli, jak i cudzoziemców korzystających z naszych dróg. Sądowy zakaz prowadzenia pojazdów nie jest formalnością, którą można zlekceważyć, siadając za kierownicę auta z zagranicznymi tablicami. Kierowca, który mimo zakazu i policyjnych poszukiwań rozpędza samochód do 179 km/h, stwarza realne zagrożenie dla innych na drodze. Czy sama groźba wydalenia wystarczy, by takie lekceważenie polskich sądów przestało się opłacać?
Źródło: Kresy.pl










