Napięcie na wschodniej flance NATO rośnie po uderzeniu rosyjskiego drona w budynek mieszkalny w rumuńskim Gałaczu przy granicy z Ukrainą. Atak bezzałogowca spowodował pożar, a w jego wyniku dwie osoby zostały ranne.
Rumuńskie władze wezwały ambasadora Rosji i zapowiedziały zdecydowaną reakcję. Na incydent ostro prezydent Rumunii Nicusor Dan, oświadczając, iż jego kraj jest członkiem NATO, a on sam nie godzi się na przeniesienie napastniczej wojny Rosji przeciw Ukrainie na obywateli Rumunii. Prezydent zwołał także posiedzenie Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podkreślając, iż sytuacja wymaga odpowiedzi. Rumunia zwróciła się też do NATO i sekretarza generalnego Mark Rutte o przyspieszenie wsparcia w zakresie ochrony przed rosyjskimi dronami.
The Russian drone strike on a residential building in Romania is deeply alarming. My thoughts are with all those affected. Poland stands firmly with Romania and condemns this unacceptable violation that endangered civilians on NATO territory. Russia must be held accountable for…
— Karol Nawrocki (@NawrockiKn) May 29, 2026

8 godzin temu













