Szczątki zastrzelonych dronów spowodowały pożar ropociągu w obwodzie wołgogradzkim na południu Rosji – poinformowały w poniedziałek władze rosyjskie i ukraińskie. Tego samego dnia siły ukraińskie przyznały się do ataku na terminal naftowy na okupowanym przez Rosję Krymie.
Gubernator obwodu wołgogradzkiego Andriej Boczarow powiadomił, iż w wyniku upadku szczątków dronów na urządzenia naftowe w rejonie (powiecie) żyrnowskim wybuchł pożar, który został gwałtownie ugaszony. Dodał, iż obeszło się bez ofiar.
Według Sztabu Generalnego Sił Zbrojnych Ukrainy zaatakowany rurociąg Krasnyj Jar pełni kluczową rolę w transportowaniu ropy naftowej do rafinerii w Wołgogradzie oraz do terminalu eksportowego Szescharis w Noworosyjsku nad Morzem Czarnym.
AB, PAP

3 godzin temu












