Rosja może przetestować NATO już jesienią. Polska nie ma prawa lekceważyć ostrzeżenia

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Rosja może przetestować NATO już jesienią. Polska nie ma prawa lekceważyć ostrzeżenia


Amerykański wywiad bierze pod uwagę ograniczoną rosyjską operację przeciw państwu NATO w okresie od jesieni 2026 roku do 2029 roku, podał „Wall Street Journal”. Nie jest to zapowiedź pewnego ataku ani data rozpoczęcia wojny. Dla Polski to jednak sygnał, iż odstraszanie, obrona infrastruktury i odporność państwa muszą być budowane teraz.

Ograniczona operacja zamiast wielkiej inwazji

Według informacji „Wall Street Journal” amerykańskie służby oceniają, iż Rosja może próbować sprawdzić spójność NATO ograniczonym działaniem. Rozważany przedział czasowy zaczyna się jesienią 2026 roku i sięga 2029 roku. Wśród możliwych scenariuszy wymieniane są cyberatak albo niewielka operacja lądowa na wschodniej flance Sojuszu.

To ocena ryzyka, nie potwierdzony plan Kremla. Takie rozróżnienie ma znaczenie, bo alarmizm osłabia wiarygodność państwa równie skutecznie jak lekceważenie zagrożenia. Jednocześnie nie wolno udawać, iż ograniczona skala oznacza małą stawkę. Celem prowokacji mogłoby być zbadanie, czy państwa NATO potrafią gwałtownie uzgodnić odpowiedź i czy art. 5 traktatu pozostaje realną gwarancją, gdy atak jest niejednoznaczny.

Wschodnia flanka pod presją

W lipcu przywódcy Polski i państw bałtyckich ostrzegali przed możliwością rosyjskiej operacji wojskowej lub hybrydowej wymierzonej w infrastrukturę krytyczną. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda mówił o informacjach dotyczących potencjalnych działań przeciw obiektom energetycznym i transportowym na Litwie albo w Polsce. Nie wskazano konkretnego miejsca ani terminu.

Rosja od lat stosuje narzędzia poniżej progu otwartej wojny: cyberataki, sabotaż, dezinformację i presję na granice. Taki sposób działania utrudnia szybką kwalifikację zdarzenia oraz sprzyja politycznym sporom w Sojuszu. Właśnie dlatego Polska powinna przygotowywać się na wariant, w którym pierwszym celem nie jest dywizja pancerna, ale system energetyczny, linia kolejowa, port, sieć telekomunikacyjna albo wojskowy łańcuch dostaw.

NATO potrzebuje jasnej odpowiedzi

Siła art. 5 opiera się na wiarygodności. Moskwa musi wiedzieć, iż próba odcięcia małego fragmentu terytorium, uderzenie w infrastrukturę lub połączenie akcji kinetycznej z cyberatakiem nie wywoła wielotygodniowej debaty o definicjach. Im więcej niejasności po stronie Sojuszu, tym większa pokusa testowania jego granic.

Państwa NATO przedstawiają przy tym odmienne oceny czasu i skali zagrożenia. W lutym szef estońskiego wywiadu zagranicznego Kaupo Rosin oceniał, iż Rosja nie jest zdolna do ataku na NATO w 2026 ani w 2027 roku, choć rozbudowuje siły przy wschodniej flance. Rozbieżność nie unieważnia ostrzeżeń. Pokazuje, iż decyzje obronne trzeba opierać na wariantach, a nie na jednej uspokajającej prognozie.

Polska musi liczyć przede wszystkim na własną sprawność

Sojusze są konieczne, ale pierwsze godziny kryzysu należą do państwa zaatakowanego. Polska potrzebuje sprawnej obrony przeciwlotniczej i przeciwdronowej, zapasów amunicji, chronionej łączności, odpornych sieci energetycznych oraz procedur współpracy wojska z administracją cywilną. Potrzebuje też krajowego przemysłu zdolnego do szybkiego uzupełniania strat. Sam zakup sprzętu za granicą nie tworzy pełnej odporności.

Rząd powinien przedstawić obywatelom rzeczową informację o przygotowaniu infrastruktury krytycznej i systemu ochrony ludności, bez ujawniania danych operacyjnych. Polacy mają prawo wiedzieć, czy instytucje ćwiczą reakcję na przerwy w dostawach energii, zakłócenia łączności i sabotaż transportu. Bezpieczeństwo nie może istnieć wyłącznie w prezentacjach oraz deklaracjach ze szczytów NATO.

Rosyjskiego zagrożenia nie wolno ani wyolbrzymiać, ani oswajać. Najlepszą odpowiedzią na nie jest państwo trudne do sparaliżowania i armia zdolna natychmiast podnieść koszt każdej prowokacji. Dla Polski stawką jest życie obywateli, ciągłość gospodarki i pewność, iż żaden przeciwnik nie uzna naszej ziemi za wygodne miejsce do sprawdzania zachodniej determinacji.

Źródło: WP Wiadomości

Idź do oryginalnego materiału