Rondo im. prezydenta Lecha Kaczyńskiego w Parczewie. „Biografia świadectwem pracy na rzecz niepodległej”

6 dni temu

W Parczewie uroczyście nadano nowemu rondu imię śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego. Poruszające przemówienie wygłosił prezes PiS Jarosław Kaczyński. W uroczystości wzięli udział parlamentarzyści z naszego regionu, z senatorem Grzegorzem Biereckim na czele.

Można powiedzieć, iż jeżeli dziś w Polsce mamy taki bieg historii, jaki mamy, to w wielkiej mierze jest to wynik jego działania. Dziś jesteśmy w trudnym momencie tego biegu, tej historii. Ale wierzymy, iż to, co choćby tu dzisiaj w Parczewie się dzieje, przyczyni się do tej kolejnej zmiany, do zwycięstwa tych wszystkich, którzy chcą suwerennej, sprawiedliwej Polski – mówił Jarosław Kaczyński.

Decyzję o nadaniu rondu w Parczewie imienia śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego podjęła rada miasta.

– To uhonorowanie człowieka, którego biografia jest świadectwem konsekwentnej pracy na rzecz niepodległej, sprawiedliwej i suwerennej Polski – uzasadniali radni.

To dla mnie moment bardzo wzruszający. Chciałbym bardzo serdecznie podziękować za tę uchwałę z listopada, ale też za to, iż została wykonana i dzisiaj mamy już to rondo otwarte, poświęcone. Że ono będzie jednym z aktów pamięci o moim świętej pamięci bracie. To bardzo ważne, żeby ta pamięć była podtrzymywana – mówił prezes Prawa i Sprawiedliwości.

W dalszej części wystąpienia nakreślił karierę polityczną Lecha Kaczyńskiego po 1989 r. – od działań w opozycji antykomunistycznej przez przełom ustrojowy po szefowanie Najwyższej Izbie Kontroli, walce z przestępczością w roli ministra sprawiedliwości i prezydentury.

Prowadził politykę inną niż ta, która była prowadzona poprzednio. To znaczy: odrzucił przekonanie, iż Polska nowoczesna, Polska współczesna powinna być oderwana od przeszłości, od tradycji, od patriotyzmu, od tradycji patriotycznej. Jednocześnie odrzucił przekonanie, iż jesteśmy tylko państwem, które musi prosić o różne rzeczy. Uznał, iż możemy na wschodzie prowadzić politykę bardzo czynną, ale walczyć także twardo o nasze interesy w Unii Europejskiej, w której wtedy już byliśmy – wspominał brata lider największej partii opozycyjnej.

Jarosław Kaczyński bardzo jednoznacznie odniósł się do tragicznej śmierci prezydenta.

Sprawa tej śmierci jest do dziś niewyjaśniona. Twierdzenie, iż nie było tam zamachu, to jest twierdzenie, które nie ma żadnych podstaw wszelkiego rodzaju przyczyny o których tu bardzo krótko wspomniałem jak i wszelkiego rodzaju dane odnoszące się do samego wydarzenia wskazują na to iż został on i wszyscy inni którzy tam zginęli, zamordowany – powiedział prezes PiS.

Idź do oryginalnego materiału