Trudno napisać felieton o Romanie Giertychu bez wrażenia, iż rzeczywistość sama od dawna próbuje go sparodiować — i całkiem nieźle jej to wychodzi. Gdyby ktoś kilka lat temu zaproponował scenariusz kariery politycznej, w którym dawny lider młodzieżówki narodowej staje się jednym z najbardziej rozpoznawalnych obrońców liberalnego establishmentu, zostałby odesłany do działu fantastyki. A jednak — [...]