Reżim Łukaszenki nie odpuszcza. Coraz groźniej na granicy z Białorusią. „Operacja się nasila”

news.5v.pl 15 godzin temu

Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, iż otrzymał w sobotę meldunek od dowódcy operacyjnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Macieja Klisza o sytuacji na polsko-białoruskiej granicy. Jak opisał wicepremier i szef MON, „wzrasta brutalność”, a dodatkowo cudzoziemcy rzucają kamieniami, konarami, używają szlifierek do przecinania bariery.

ZOBACZ: Granica z Białorusią. Alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa

Zapewnił, iż reakcja polskich służb na działania reżimu Alaksandra Łukaszenki jest szybka. – Dzisiaj w nocy (z piątku na sobotę – red.) bardzo dużo prób przekroczenia granicy, chyba około choćby 300, wszystkie udaremnione – wyliczał, dodając, iż imigranci działali w dużych grupach.

Migranci napływają na granicę z Białorusią. Polska szykuje informacyjną kampanię

Kosiniak-Kamysz zwrócił uwagę, iż presja migracyjna oraz chęć nielegalnego przekroczenia granicy wzrastają. – Czyli operacja ze strony białoruskiej i rosyjskiej się nasila. To nie jest przypadkowy, to nie jest naturalny szlak migracyjny. To wszystko jest wykreowane, to wszystko jest wyreżyserowane – wymieniał.

Jak tłumaczył, nasilenie ataków „ma na celu osłabianie Europy, Polski„. – Ma na celu atak na Polskę, a nie próbę szukania schronienia. To jest już chyba, mam nadzieję, dla wszystkich jasne i nie należy pomagać w takim procederze (…), w nielegalnym przekraczaniu granicy państwowej. To jest łamanie prawa, przekraczanie granicy w nielegalny sposób – podkreślił minister.

ZOBACZ: Prowokacja na granicy z Białorusią. Pokazano nowy szturm migrantów

Szef MON był też pytany o zapowiedzianą w piątek przez premiera Donalda Tuska kampanię informacyjną w siedmiu krajach, z których pochodzą migranci próbujący nielegalnie przekroczyć granicę – w kontekście tego, iż poprzednie takie działania, realizowane przez rząd PiS, okazały się nieskuteczne.

– Tamtą robił PiS, to się nie dziwię, iż ona nic nie dała – odpowiedział, podkreślając, iż nowa kampania będzie realizowana w związku z wprowadzeniem rzeczywistych zmian w zabezpieczeniu granicy.

Kosiniak-Kamysz zachwala skuteczność polskich służb. „98 procent”

Zdaniem wicepremiera „zmieniły się też uwarunkowania”. – Po pierwsze zapora jest szczelniejsza i system obrony zapory jest inny niż był za rządów PiS-u. Zmieniliśmy filozofię operacji wojskowej na granicy polsko-białoruskiej (…), wprowadziliśmy nowy rodzaj oddziaływania po to, żeby granica była bezpieczniejsza. To 98 procent skuteczności, największa w historii skuteczność w ochronie granicy państwowej – przekonywał.

Przypomniał też, iż Polska nie przyjmuje już wniosków azylowych złożonych w wyniku nielegalnego przekroczenia granicy i iż będzie to jednoznacznie komunikowane międzynarodowo. – Nasza ziemia, nasze prawo, chronimy naszych obywateli, zatrzymamy tych wszystkich, którzy narażają nasze bezpieczeństwo – mówił.

ZOBACZ: Granica z Białorusią. Komendant Główny Policji: Wyposażenie jest adekwatne do sytuacji

– Trzeba jasno i wyraźnie poinformować tych wszystkich, którzy myślą, iż w łatwy sposób znajdą przy udziale Białorusi i Rosji nielegalną drogę do Europy: nie znajdą, ponieważ my nie przyjmujemy wniosków azylowych. Więc wszyscy ci, którzy mieli w strategii złożenie natychmiastowego wniosku o azyl, nie będą mogli takiego wniosku w Polsce złożyć, więc niech się tutaj nie wybierają dla ich dobra. Po prostu my chcemy ich ostrzec, żeby nie dali się złapać w pułapkę reżimu białoruskiego i rosyjskiego – dodał.

MSWiA: Każde podejście pod zaporę natychmiast wykrywane

27 marca weszło w życie rozporządzenie ws. czasowego ograniczenia prawa do złożenia wniosku o udzielenie ochrony międzynarodowej. Ograniczenie prawa do azylu będzie obowiązywać przez 60 dni. Okres obowiązywania ograniczenia będzie mógł być przedłużony na kolejny – nie dłuższy niż 60 – okres, po wyrażeniu zgody przez Sejm.

W sobotę o większej liczbie prób nielegalnego przedostania się do Polski z Białorusi informowali również szef MSWiA Tomasz Siemoniak i rzecznik resortu Jacek Dobrzyński. „Straż Graniczna przy pomocy bariery elektronicznej nieustannie monitoruje sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Każde podejście pod zaporę, a tym bardziej próby nielegalnego przekraczania granicy natychmiast są wykrywane” – podkreślił na platformie X Dobrzyński.

Z kolei Siemoniak zaznaczył, iż Polska – wobec presji migracyjnej – wzmacnia granicę z Białorusią, działając z państwami regionu i przy wsparciu UE. Minister zapewnił też, iż codziennie około 11 tys. funkcjonariuszy służb MSWiA i żołnierzy Wojska Polskiego czuwa nad bezpieczeństwem granicy, wspieranych przez zaporę fizyczną oraz elektroniczną.

Granica Polski z Białorusią. Walka z nielegalną migracją

Na 186 kilometrach granicy z Białorusią stoi – wzniesiona w 2022 roku – stalowa zapora o wysokości 5,5 metra. Jest głównym elementem zabezpieczenia przed nielegalną migracją. Uzupełnia ją tzw. bariera elektroniczna, która obejmuje zaporę a także odcinki rzeczne. W minionym roku zmodernizowano obie zapory, na stalowej zamontowano dodatkowe poziome przęsła, a także zwoje concertiny.

ZOBACZ: Granica z Białorusią. Ponad 140 osób próbowało dostać się do Polski

Od 13 czerwca 2024 roku na podlaskim odcinku polsko-białoruskiej granicy działa strefa buforowa, którą wprowadzono na podstawie rozporządzenia szefa MSWiA. Po raz trzeci (od 10 marca tego roku – red.) została przedłużona na kolejne 90 dni, a także rozszerzona i obejmuje w tej chwili długość granicy na odcinku 78,29 km w powiecie hajnowskim oraz części powiatu białostockiego, chodzi o teren działania placówek SG w Michałowie, Narewce, Białowieży, Dubiczach Cerkiewnych i Czeremsze.

Na blisko 60 kilometrów granicy nie wolno przebywać w pasie o szerokości 200 metrów od linii granicy, na odcinku ponad 15 kilometrów położonym w rejonie rezerwatów przyrody pas ma około 2 kilometrów szerokości, a na odcinku blisko 3,8 kilometra szerokość strefy to około 4 kilometrów.

Czytaj więcej

Idź do oryginalnego materiału